Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej decydują przepisy prawa budowlanego. Inwestor powinien dokonać zgłoszenia robót, powinien opracować plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. W przypadku Wykonawcy odpowiedzialność spoczywa na kierowniku robót, jeżeli tymi robotami kierowała osoba z uprawnieniami budowlanymi, to moim zdaniem ona odpowie za wypadek, przepisy prawa budowlanego są jednoznaczne, jest wiele naruszeń prawa. W przypadku braku takiego kierownictwa, sprawa będzie bardziej skomplikowana, zależy od umowy między obydwoma podmiotami, co było właściwym zadaniem (czy na pewno montaż reklamy wolnostojącej, czy prace ślusarsko-montażowe), czyim obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa, kto sprawował nadzór nad robotami, raczej nie może to być brygadzista, a jeżeli tak, to czy miał szkolenie BHP dla kierowników, itp. Tutaj w pewnym momencie możemy mieć do czynienia z ograniczoną odpowiedzialnością właściciela.
Henryk M. znany jest z tego ze traktuje swoich pracowników jak swoją własnosć, odnosi się do nich bez szacunku, a dodatkowo nie dba o żadne normy bezpieczeństwa, etyki czy poszanowania godności. Ten wypadek jest znany tylko z powodu tragicznego zakończenia - o dziesiatkach innych sytuacji zmuszania pracowników do pracy bez zabezpieczeń, zatrudniania na lewo, bez ubezpieczeń i ogólnego chamstwa nikt nie wspomina...
Raczej decydują przepisy prawa budowlanego. Inwestor powinien dokonać zgłoszenia robót, powinien opracować plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. W przypadku Wykonawcy odpowiedzialność spoczywa na kierowniku robót, jeżeli tymi robotami kierowała osoba z uprawnieniami budowlanymi, to moim zdaniem ona odpowie za wypadek, przepisy prawa budowlanego są jednoznaczne, jest wiele naruszeń prawa. W przypadku braku takiego kierownictwa, sprawa będzie bardziej skomplikowana, zależy od umowy między obydwoma podmiotami, co było właściwym zadaniem (czy na pewno montaż reklamy wolnostojącej, czy prace ślusarsko-montażowe), czyim obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa, kto sprawował nadzór nad robotami, raczej nie może to być brygadzista, a jeżeli tak, to czy miał szkolenie BHP dla kierowników, itp. Tutaj w pewnym momencie możemy mieć do czynienia z ograniczoną odpowiedzialnością właściciela.
Henryk M. znany jest z tego ze traktuje swoich pracowników jak swoją własnosć, odnosi się do nich bez szacunku, a dodatkowo nie dba o żadne normy bezpieczeństwa, etyki czy poszanowania godności. Ten wypadek jest znany tylko z powodu tragicznego zakończenia - o dziesiatkach innych sytuacji zmuszania pracowników do pracy bez zabezpieczeń, zatrudniania na lewo, bez ubezpieczeń i ogólnego chamstwa nikt nie wspomina...