Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej decydują przepisy prawa budowlanego. Inwestor powinien dokonać zgłoszenia robót, powinien opracować plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. W przypadku Wykonawcy odpowiedzialność spoczywa na kierowniku robót, jeżeli tymi robotami kierowała osoba z uprawnieniami budowlanymi, to moim zdaniem ona odpowie za wypadek, przepisy prawa budowlanego są jednoznaczne, jest wiele naruszeń prawa. W przypadku braku takiego kierownictwa, sprawa będzie bardziej skomplikowana, zależy od umowy między obydwoma podmiotami, co było właściwym zadaniem (czy na pewno montaż reklamy wolnostojącej, czy prace ślusarsko-montażowe), czyim obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa, kto sprawował nadzór nad robotami, raczej nie może to być brygadzista, a jeżeli tak, to czy miał szkolenie BHP dla kierowników, itp. Tutaj w pewnym momencie możemy mieć do czynienia z ograniczoną odpowiedzialnością właściciela.
Henryk M. znany jest z tego ze traktuje swoich pracowników jak swoją własnosć, odnosi się do nich bez szacunku, a dodatkowo nie dba o żadne normy bezpieczeństwa, etyki czy poszanowania godności. Ten wypadek jest znany tylko z powodu tragicznego zakończenia - o dziesiatkach innych sytuacji zmuszania pracowników do pracy bez zabezpieczeń, zatrudniania na lewo, bez ubezpieczeń i ogólnego chamstwa nikt nie wspomina...
Raczej decydują przepisy prawa budowlanego. Inwestor powinien dokonać zgłoszenia robót, powinien opracować plan bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. W przypadku Wykonawcy odpowiedzialność spoczywa na kierowniku robót, jeżeli tymi robotami kierowała osoba z uprawnieniami budowlanymi, to moim zdaniem ona odpowie za wypadek, przepisy prawa budowlanego są jednoznaczne, jest wiele naruszeń prawa. W przypadku braku takiego kierownictwa, sprawa będzie bardziej skomplikowana, zależy od umowy między obydwoma podmiotami, co było właściwym zadaniem (czy na pewno montaż reklamy wolnostojącej, czy prace ślusarsko-montażowe), czyim obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa, kto sprawował nadzór nad robotami, raczej nie może to być brygadzista, a jeżeli tak, to czy miał szkolenie BHP dla kierowników, itp. Tutaj w pewnym momencie możemy mieć do czynienia z ograniczoną odpowiedzialnością właściciela.
Henryk M. znany jest z tego ze traktuje swoich pracowników jak swoją własnosć, odnosi się do nich bez szacunku, a dodatkowo nie dba o żadne normy bezpieczeństwa, etyki czy poszanowania godności. Ten wypadek jest znany tylko z powodu tragicznego zakończenia - o dziesiatkach innych sytuacji zmuszania pracowników do pracy bez zabezpieczeń, zatrudniania na lewo, bez ubezpieczeń i ogólnego chamstwa nikt nie wspomina...