Barbara Rekowska, historyk i wieloletnia nauczycielka Szkoły Podstawowej w Łubianie, wydała książkę „Moja historia Łubiany". Promocja publikacji zgromadziła liczną grupę mieszkańców – nie tylko z samej Łubiany.
Autorka przez wiele lat zbierała materiały do publikacji – początkowo na własny użytek, później wykorzystując je w pracy dydaktycznej. Źródłem informacji były kroniki szkolne, katastry oraz archiwa. Do wydania książki namówili ją Piotr Kwidziński i Irena Marszewska.
– Książka jest o Łubianie, o wsi, ludziach, o tym co się kiedyś wydarzyło. Zostały w niej przedstawione wydarzenia od czasów średniowiecznych. Zaczęłam zbierać materiały wiele lat temu, na początku dla siebie, do szuflady, a potem wykorzystywałam je w pracy w szkole. Zawsze było zainteresowanie historią naszej wsi ze strony uczniów. Zbierałam informacje z kronik szkolnych, katastrów, a później przyszła pora na archiwa. Za namową pana Piotra Kwidzińskiego i Ireny Marszewskiej zdecydowałam się na wydanie książki. Dziękuję wszystkim obecnym na promocji, a także wszystkim, którzy zakupili książkę. Zapraszam do lektury i mam nadzieję, że wzbogaci ona państwa wiedzę o historii naszej miejscowości – powiedziała Barbara Rekowska.
Wartość publikacji dla lokalnej tożsamości i pamięci historycznej podkreśliła radna województwa pomorskiego.
– To wyjątkowa publikacja, będąca owocem wielu lat pracy, rozmów, poszukiwań i gromadzenia materiałów dokumentujących dzieje Łubiany oraz jej mieszkańców. Książka nie tylko przybliża historię naszej małej ojczyzny, ale także pomaga zachować ją dla przyszłych pokoleń. Serdecznie gratuluję autorce tej cennej publikacji – podkreśliła Beata Jankowska, radna województwa pomorskiego.Reklama
Barbara Rekowska jest rodowitą mieszkanką Łubiany. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie Gdańskim i przez ponad 40 lat pracowała w miejscowej Szkole Podstawowej.
Książkę można nabyć w siedzibie ZKP – po wcześniejszym kontakcie z prezes lub wiceprezes Oddziału ZKP w Łubianie – a także bezpośrednio u autorki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze