We wrześniu postawiono Sylwii D., byłej dyrektor kościerskiego PCPR-u zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i tym samym działania na szkodę interesu publicznego. Postępowanie najpierw zostało umorzone, decyzja jednak nie uprawomocniła się. Stało się tak gdyż złożono na nią zażalenie, a prokurator postanowił kontynuować postępowanie.
Jak informuje zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie, Anna Ławrynowicz, postępowanie przeciwko Sylwii D., byłej szefowej kościerskiego Powiatowego Centrum Pomocy w Rodzinie zostało umorzone. Decyzja ta jednak nie uprawomocniła się gdyż złożono na nią zażalenie. Prokurator podjął więc decyzje o wznowieniu postępowania i obecnie jest ono w toku.
Cała sprawa rozpoczęła się wraz z nadzwyczajną sesją rady powiatu kościerskiego, która odbyła się pod koniec kwietnia bieżącego roku. Wówczas to starosta Alicja Żurawska przedstawiła raport pokontrolny z kontroli przeprowadzonej w kościerskim Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Wynikało z niego, że w instytucji tej stwierdzono wiele uchybień, między innymi nieprawidłowo prowadzoną dokumentację, rzekomy mobbing, nierówne traktowanie pracowników czy przyznawanie premii pomimo trudnej sytuacji finansowej powiatu kościerskiego.
Raport wraz z załącznikami został przesłany do kościerskiej prokuratury. W międzyczasie Sylwia D. straciła swoje dotychczasowe stanowisko. Decyzję tę podjął Zarząd Powiatu Kościerskiego, motywując ją utratą zaufania do dotychczasowego dyrektora PCPRu w Kościerzynie.
- Utrata zaufania nastąpiła z powodów złej organizacji pracy, braku nadzoru nad kierowaną jednostką i jej pracownikami, złego traktowania części podległych pracowników i rodzin zastępczych, braku dbałości o racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi, samowolne przyznanie sobie nagrody uznaniowej i zmiany składników swojego wynagrodzenia - wyjaśniała starosta kościerski, Alicja Żurawska.
Później sprawa trafiła do kościerskiej prokuratury. Sylwii D. przedstawiono zarzuty popełnienia czterech występków z art 231 § 2 kk, za co groziło jej nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Była dyrektor kościerskiego PCPR-u wówczas nie przyznała się do stawianych zarzutów i skorzystała z przysługującego jej prawa do odmowy składania wyjaśnień.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze