Reklama

Niemiecka okupacja uderzyła w polską kulturę, szkoły i Kościół. Tak wyglądała rzeczywistość w pow. kościerskim

Okres II wojny światowej oznaczał dla mieszkańców regionu kościerskiego nie tylko represje i terror, ale również systematyczną próbę zniszczenia polskiej tożsamości. Niemiecki okupant od początku wojny podejmował działania wymierzone w język polski, kulturę, oświatę i życie religijne. Jednocześnie na zajętych terenach rozwijano niemiecką propagandę oraz system edukacji podporządkowany nazistowskiej ideologii.

Język polski miał zniknąć z codziennego życia

Po wkroczeniu niemieckich wojsk do Kościerzyny okupacyjne władze szybko przystąpiły do realizacji polityki wynaradawiania mieszkańców. Jednym z jej elementów był wydany przez ówczesnego starostę kościerskiego Guntera Modrowa rozkaz całkowitego zakazu używania języka polskiego.

Zakaz nie ograniczał się wyłącznie do urzędów czy miejsc związanych z życiem religijnym. Zamierzano wyeliminować język polski z całego życia społecznego. Ojczysta mowa mieszkańców miała przestać być obecna również w kontaktach prywatnych.

Reklama

Po 1942 roku niemieckie władze posuwały się nawet do kontrolowania prywatnych rozmów. W niektórych przypadkach podsłuchiwano mieszkańców, aby sprawdzić, czy nie posługują się językiem polskim. Obawa przed aresztowaniem, konsekwencjami dla dzieci oraz ujawnieniem działalności osób związanych z ruchem oporu powodowała, że część mieszkańców zaczęła dla bezpieczeństwa używać języka niemieckiego.

Presja dotyczyła również nazwisk. Polaków zachęcano do ich zmiany na takie, które brzmiały bardziej po niemiecku.

Reklama

Represje dotknęły ludzi związanych z kulturą

Polityka okupanta obejmowała także osoby związane z polskim życiem kulturalnym i społecznym. Narzędziami służącymi do wyniszczenia polskich elit były między innymi masowe wysiedlenia i morderstwa.

Wśród osób, które padły ofiarą tych działań, znaleźli się m.in. ks. dr Leon Heyke oraz nauczyciel Maksymilian Lewandowski.

Niemcy przejmowali również polskie obiekty, w tym należące do Kościoła. Zajęte budynki wykorzystywano przede wszystkim jako koszary wojskowe oraz magazyny.

Reklama

Elementem polityki okupacyjnej była również ingerencja w przestrzeń i architekturę. Niemcy wykorzystywali obiekty wzniesione w okresie zaborów i powstałe z inicjatywy niemieckich architektów. Przykładami takich miejsc w Kościerzynie były ewangelicki kościół oraz budynek sądu.

Kultura niemiecka jako narzędzie propagandy

W czasie okupacji różnego rodzaju wydarzenia publiczne służyły również propagowaniu niemieckiej kultury i ideologii nazistowskiej. Festyny, uroczystości i zawody sportowe stawały się okazją do prezentowania niemieckiego modelu życia.

Reklama

Podobną funkcję pełniły przedstawienia teatralne organizowane między innymi dla rannych niemieckich żołnierzy. Jedno z takich przedstawień odbyło się w Starym Grabowie. Domy kultury uruchamiano nie tylko w Kościerzynie, ale także w innych miejscowościach powiatu.

Propaganda docierała do mieszkańców również za pośrednictwem niemieckiej prasy urzędowej. Jeden z dzienników urzędowych ukazywał się w Kościerzynie do 1942 roku i był wydawany wyłącznie w języku niemieckim.

Niemcy wykorzystywali również film. Na kościerskim Rynku organizowano publiczne pokazy, które poprzedzała niemiecka kronika filmowa. Jej treść koncentrowała się przede wszystkim na prezentowaniu dokonań niemieckich żołnierzy.

Reklama

Polskie życie kulturalne zeszło do podziemia

Wobec zakazów i represji legalna działalność polskich środowisk kulturalnych praktycznie zniknęła. Nie oznaczało to jednak całkowitego zaprzestania aktywności. Część inicjatyw przeniosła się do prywatnych domów i funkcjonowała w warunkach konspiracji.

Jedną z osób, których działalność stała się symbolem oporu wobec niemieckiej okupacji, był Lubomir Szopiński. Podobną rolę przypisuje się działalności Franciszka Sędzickiego z Rotembarku oraz księdza Antoniego Peplińskiego, autora jednej z najbardziej popularnych pieśni kaszubskich „Kaszubskie jezora...”.

Reklama

Mieszkańcy, mimo grożących za to konsekwencji, spotykali się w domach i śpiewali polskie pieśni patriotyczne oraz piosenki kaszubskie. Ryzyko wiązało się także z posiadaniem polskich książek. Za ich czytanie groziło wysiedlenie.

Niemiecka szkoła miała wychowywać po swojemu

Równie szybko jak represje wobec polskiej kultury rozpoczęto przebudowę systemu oświaty. Już we wrześniu 1939 roku Niemcy zaczęli tworzyć własną administrację szkolną. W tym samym miesiącu w Kościerzynie uruchomiono pierwsze niemieckie szkoły. Kolejne placówki powstawały później w innych miejscowościach powiatu.

Reklama

Nauka w szkole powszechnej trwała osiem lat, a obowiązkiem szkolnym objęte były wszystkie dzieci w wieku od 6 do 14 lat. W programie szczególną rolę odgrywały język niemiecki oraz wychowanie fizyczne. Szkoły były dekorowane nazistowską symboliką, a nauczycielami byli przede wszystkim Niemcy przybywający do Kościerzyny z różnych części III Rzeszy.

W 1942 roku w Kościerzynie uruchomiono pierwszą niemiecką szkołę przygotowującą kadry nauczycielskie. W uroczystym otwarciu uczestniczył Albert Forster, określany jako kat Pomorza.

Reklama

System szkolny został dodatkowo powiązany z niemiecką polityką narodowościową. Od 1942 roku ze szkół usuwano dzieci, których rodzice nie podpisali niemieckiej listy narodowej. W konsekwencji liczba uczniów w placówkach wyraźnie się zmniejszyła.

Jeszcze bardziej ograniczony był dostęp Polaków do szkół średnich. Nie mogli oni korzystać z nich w ogóle. Nawet rodziny, które podpisały niemiecką listę narodowościową, musiały uzyskać specjalne zezwolenie władz, aby ich dzieci mogły kontynuować naukę w tego typu placówkach.

Reklama

Nie wszyscy niemieccy nauczyciele postępowali tak samo

Niemiecki system oświatowy przestał faktycznie funkcjonować na początku 1945 roku, wraz z nadejściem ofensywy Armii Czerwonej. Po zimowych feriach niemieccy nauczyciele nie wrócili już do szkół. W tym czasie wiele szkolnych budynków wykorzystywano jako polowe szpitale.

Wśród niemieckich nauczycieli znajdowali się jednak również tacy, którzy pomagali polskim dzieciom. Pomoc miała miejsce także poza oficjalnymi zajęciami.

Zdarzało się, że nauczyciele ostrzegali dzieci, które nie opanowały dostatecznie języka niemieckiego, przed wizytacją. Za ich namową uczniowie nie przychodzili tego dnia do szkoły. Ich obecność podczas kontroli mogła bowiem doprowadzić do problemów nie tylko dla samych dzieci, ale również dla nauczycieli.

Reklama

Represje nie ominęły Kościoła

Od pierwszych dni wojny niemieckie represje objęły również duchowieństwo katolickie. Wielu księży zostało aresztowanych, wysiedlonych lub zamordowanych. W ich miejsce przybywali duchowni z Niemiec.

Część z nich podporządkowała swoją działalność wytycznym nazistowskiej ideologii, co wpływało również na ich stosunek do polskich wiernych, w tym dzieci. Modlitwy, nabożeństwa i msze święte były odprawiane wyłącznie w języku niemieckim.

Niemieckie władze przejmowały również obiekty sakralne, które następnie wykorzystywał Wehrmacht. Kościoły i inne miejsca kultu stawały się między innymi obiektami użytkowanymi przez wojsko.

Świątynie stały się miejscem upokorzeń

Represjom towarzyszyły działania wymierzone bezpośrednio w katolickie symbole i praktyki religijne. Przykładem jest wydarzenie, do którego doszło w 1939 roku w świątyni w Wysinie. Trafiała tam między innymi wysiedlana ludność polska.

Według relacji świadków niemieccy żołnierze przebierali się w szaty duchowne i dopuszczali się świętokradztwa.

Niektórzy niemieccy duchowni pracujący w parafiach powiatu kościerskiego stosowali również przemoc wobec polskich dzieci. W konsekwencji część rodziców rezygnowała z przygotowywania dzieci do pierwszej komunii świętej i odkładała je do czasu zakończenia wojny.

Podobnie jak w przypadku niemieckich nauczycieli, także wśród duchownych przybyłych z Niemiec byli jednak ludzie, którzy krytykowali hitlerowski reżim i w miarę swoich możliwości pomagali polskiemu społeczeństwu.

Okupacyjna polityka niemieckich władz w powiecie kościerskim obejmowała więc wiele obszarów codziennego życia. Ograniczenie używania języka polskiego, represje wobec przedstawicieli polskiej kultury, przebudowa szkolnictwa, propaganda oraz działania wymierzone w Kościół miały prowadzić do osłabienia i zniszczenia polskiej tożsamości mieszkańców regionu.

Autor niniejszego artykułu składa podziękowania dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu za przekazane materiały.

Autor przygotowując artykuł wykorzystał informacje zawarte w  książce pod red. A. Gąsiorowskiego "Kościerzyna i powiat kościerski w latach II wojny światowej 1939-1945"

Zdjęcia pochodzą z wyżej wymienionej publikacji i Muzeum Ziemi Kościerskiej. Zdjęcie czołówkowe zostało pokolorowane przez AI

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-09-20 15:10:15

    Akurat na większości terenu powiatu kościerskiego mało kto mówił po polsku w związku z czym zakaz ten w życiu prywatnym dotyczyl w praktyce języka kaszubskiego. Tego mi zabrakło w artykułu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości