Na wniosek gdyńskiej prokuratury kościerski sąd zadecydował o zniszczeniu substancji niebezpiecznych zabezpieczonych po eksplozji w Dziemianach. Śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu albo mieniu w wielkich rozmiarach wciąż jest w toku. Jeszcze we wrześniu ma zostać powołany zespół biegłych, od opinii których będzie zależało w jakim kierunku dalej będzie zmierzać postępowanie.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 29 listopada w Dziemianach. W magazynie, w którym przechowywane były materiały pirotechniczne wybuchł pożar. Budynek runął i pozostały po nim tylko gruzy. Ucierpiały też okoliczne domy. W sumie ewakuowano 40 osób. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że jeszcze kilka godzin po wybuchu, dochodziło do kolejnych eksplozji. W akcji gaśniczej poszkodowany został strażak - ochotnik.
W związku z eksplozją zatrzymany został 27-letni mieszkaniec powiatu kościerskiego, który miał przyczynić się do spowodowania wybuchu. Przedstawiono mu zarzut spowodowania eksplozji budynku gospodarczego w Dziemianach. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego oraz zakazu opuszczania kraju.
Śledztwo w kierunku art. 163 par. 1 pkt 3 kk wszczęła kościerska prokuratura. Ostatecznie jednak sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Ta w ostatnim czasie wystąpiła do sądu z wnioskiem o zniszczenie substancji niebezpiecznych stanowiących dowód rzeczowy w sprawie. Kościerski wymiar sprawiedliwości przychylił się do wniosku. Teraz gdyńscy śledczy oczekują na zwrot akt sprawy, by podjąć kolejny krok w śledztwie.
- Po zwróceniu przez sąd akt powołany zostanie zespół biegłych z zakresu materiałów wybuchowych, pożarnictwa i chemii celem wydania kompleksowej opinii odnośnie przyczyny pożaru, eksplozji, rodzaju naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopnia ich naruszenia oraz rzeczywistych i grożących następstw zdarzenia. Dopiero po otrzymaniu tej opinii podejmowane będą dalsze decyzje, być może o rozszerzeniu zarzutów albo objęcie zarzutami innych osób - informuje zastępca Prokuratora Rejonowego w Gdyni, Małgorzata Wielewska.
Zespół biegłych ma zostać powołany jeszcze we wrześniu. Śledztwo może potrwać do końca roku.
Do sprawy wrócimy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze