Dzisiaj (21 maja) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku miał się zająć sprawą wygaszenia mandatu Marcinowi Modrzejewskiemu, przewodniczącemu Rady Powiatu. Tak się jednak nie stało, bo sprawa spadła z wokandy. Najprawdopodobniej wróci pod koniec czerwca.
Jak pisaliśmy wczoraj, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku miał się zajmować dzisiaj sprawą Marcina Modrzejewskiego, przewodniczącego Rady powiatu Kościerskiego. Przypomnijmy, że chodzi o decyzję zastępczą wojewody, która wygasiła mu mandat.
Do tego jednak nie doszło, ponieważ sprawa spadła z wokandy. Dlaczego tak się stało? O to zapytaliśmy sędzię Joannę Zdzienicką-Wiśniewską, rzeczniczkę prasową WSA w Gdańsku.
- Wpłynęły wnioski o wyłączenie sędziów. W przypadku jednego z sędziów zapadło już rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego, więc wniosek został odrzucony. Natomiast w przypadku pozostałych dwóch – wniosek o ich wyłączenie na posiedzeniu niejawnym został oddalony, a właściwie podjęto decyzję o odmowie wyłączenia tych sędziów – powiedziała rzecznik WSA w Gdańsku.
Reklama
Jak zaznaczyła rzecznik, w konsekwencji, wyznaczone posiedzenie sądu w sprawie mandatu Modrzejewskiego zostało odroczone. Jak dodała, jeśli dochodzi do uporczywego nadużywania określonych prawem procedur, to wówczas sąd ma możliwość temu przeciwdziałać, jeszcze przed uprawomocnieniem się decyzji sądu.
Wszystko wskazuje na to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku właśnie sięgnął po taką możliwość, ponieważ wstępnie wyznaczył termin kolejnego posiedzenia w sprawie wygaszenia mandatu przewodniczącemu Rady Powiatu Kościerskiego na 25 czerwca.
Rzeczniczka WSA w Gdańsku nie powiedziała nam, która ze stron złożyła kolejny wniosek o wyłączenie sędziów z tej sprawy. Jak powiedział nam Krystian Kłos, rzecznik Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, takiego wniosku nie złożyła strona wojewody.
Przypomnijmy, pierwotnie sąd miał zająć się tą sprawą Modrzejewskiego w grudniu ubiegłego roku, ale wpłynął wniosek o wyłączenie sędziów. Zdaniem skarżącej strony wspomniany wniosek motywowany był tym, że według jej wiedzy, sędziowie orzekali często w tego typu sprawach, a ich rozstrzygnięcia były negatywne dla radnych.
Zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, jak i Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnili wniosku, więc sprawa wróciła do WSA.
Dodajmy na koniec, że sprawa przed WSA w Gdańsku to pokłosie kontrowersji wokół dotacji udzielonej firmie Modrzejewskiego przez Powiatowy Urząd Pracy w Kościerzynie w kwocie około 50 tys. zł. Chociaż Komisja Doraźna powołana przez Radę Powiatu Kościerskiego do zbadania sprawy nie dopatrzyła się nieprawidłowości w tym przypadku, to wojewoda pomorska stwierdziła, że Marcin Modrzejewski złamał obowiązujące przepisy i w efekcie - zarządzeniem zastępczym wygasiła mu mandat. Przewodniczący RP od początku tej sprawy podkreślał, że prawa nie złamał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy wreszcie Panstwo Polskie zabierze sie za takich cwaniaków?
krętacz, dostał prawomocny wyrok sądowy a barany dalej na takiego głosują
Kiedy wreszcie Panstwo Polskie zabierze sie za takich cwaniaków?
krętacz, dostał prawomocny wyrok sądowy a barany dalej na takiego głosują