Przywłaszczenie mienia, które znajdowało się na wyposażeniu szkoły oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach, które miały wpływ na wysokość jej wynagrodzenia - takie zarzuty postawiono byłej dyrektor szkoły w Kaliskach. Grozi jej do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Kościerska prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko byłej dyrektor Szkoły Podstawowej w Kaliskach.
- Na skutek zawiadomienia złożonego przez adwokata wszczęto dochodzenie. W jego toku przesłuchano szereg świadków i zabezpieczono stosowną dokumentację. W oparciu o tak zgromadzony materiał dowodowy byłemu pracownikowi Szkoły Podstawowej w Kaliskach przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia mienia oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach - informuje prokurator rejonowy w Kościerzynie, Grażyna Starosielec.
Do procederu miało dochodzić w latach 2009 - 2011. Łupem kobiety miał paść między innymi szkolny sprzęt, w tym telewizor i meble na łączną kwotę około trzech tysięcy złotych. Poświadczenie nieprawdy w dokumentach miało zaś zawyżać należne jej wynagrodzenie.
Kobieta już została przesłuchana w tutejszej prokuraturze, jednak nie przyznaje się do winy.
- Podejrzana nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień - dodaje szefowa kościerskiej prokuratury.
Byłej dyrektor kaliskiej szkoły grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze