Waldemar Bonkowski nie zjawił się u kuratora w sprawie wykonania prac społecznych. Jeśli będzie ich nadal unikał może trafić do więzienia. Sam zainteresowany podkreśla, że nie może ich wykonywać ze względu na stan zdrowia.
Przypomnijmy, że Waldemar Bonkowski został skazany prawomocnym wyrokiem za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.
Zgodnie z decyzją sąd ma odbywać prace społeczne. Jednak jesienią 2024 roku obrońca byłego polityka PiS złożył wniosek do Sądu Rejonowego o zmianę sposoby wykonywania kary ograniczenia wolności z prac społecznych na potrącenie części wynagrodzenia za pracę. Z tą decyzją nie zgodziła się kościerska prokuratura, która argumentowała, że taki przepis można zastosować wobec osoby pracującej na podstawie umowę o pracę, a Bonkowski pobiera emeryturę.
Sąd Okręgowy w Gdańsku podzielił tę argumentację, w efekcie czego były parlamentarzysta został zobowiązany do wykonywania prac społecznych. Spotkanie z przedstawicielem Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej miało się odbyć 24 marca, ale Bonkowski się na nim nie stawił. Jak informuje sędzia Mariusz Kaźmierczak, dalsze unikanie kontaktu może oznaczać zdecydowanie bardziej poważne konsekwencje.
- W przypadku unikania przez skazanego kontaktu z kuratorem lub niepodjęcia bez usprawiedliwienia wykonywania prac społecznych we wskazanej mu przez kuratora placówce, kurator zawiadamia o powyższym sąd. Jeżeli sąd uzna, że skazany uchyla się od kary ograniczenia wolności, orzeka o zamianie kary ograniczenia wolności na zastępczą karę pozbawienia wolności (art. 65 k.k.w.) – informuje Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.Reklama
Wyjaśnijmy, że jeden dzień zastępczej kary pozbawienia wolności uznaje się za równy dwóm dniom kary ograniczenia wolności – w tym przypadku prac społecznych. Przypomnijmy, że w przypadku Bonkowskiego ta druga kara ma wymiar roku, a to oznacza, że do więzienia może trafić na pół roku.
Sam zainteresowany mówi, że nie otrzymał żadnego wezwania.
- Ja niczego nie unikam, tylko stan zdrowia nie pozwala na wykonywanie prac. Na każde wezwanie stawiam się do kuratora, jeśli jest takie, ale nie otrzymałem żadnego wezwania – stwierdza Bonkowski.Reklama
Sędzia Mariusz Kaźmierczak tłumaczy jednak, że prace społeczne mogą mieć różny charakter. Zaznacza, że nie muszą to być typowe prace fizyczne.
- Może to być na przykład pomoc w domu kultury, czy muzeum – informuje rzecznik.
Jednocześnie dodaje, że zostanie podjęta jeszcze jedna próba wezwania skazanego do stawienia się w siedzibie Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej.
Dodajmy na koniec, że w październiku 2024 roku Waldemar Bonkowski wyszedł z więzienia. Pozostaje mu do odbycia kara roku ograniczenia wolności w postaci 30 godzin prac społecznych miesięcznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wstyd dla całego naszego miasta