Zaczęło się od utwardzonej drogi, która przebiega obok działki wójta gminy Liniewo. A skończyło na pytaniach Mirosława Warczaka do jednego z radnych - Piotra Krzyżanowskiego, czy ten nie ma objawów delirium. Część radnych na te słowa wybuchnęła śmiechem, ale swojego zbulwersowania nie krył radny Ludwik Szparkowski, który nazwał pytania Mirosława Warczaka podłymi. Włodarz odpowiedział: dziękuję za komplement! Tak wyglądała jedna z sesji Rady Gminy Liniewo.
Sesje Rady Gminy Liniewo często charakteryzują się wymianą ciosów pomiędzy radnymi opozycji, a urzędującym wójtem Mirosławem Warczakiem.
Nie inaczej było w trakcie jednej z ostatnich. Wszystko zaczęło się od pytania radnego Ludwika Szparkowskiego o drogę gminną w miejscowości Garczyn.
- Droga wiedzie przez pole, gdzie nie ma żadnych zabudowań, a pomimo tego została częściowo utwardzona tłuczniem. Okazało się, że utwardzono ją do działki wójta. Jeszcze raz podkreślam, że tam nie ma żadnych gospodarstw. Chcę zapytać, czy w takich okolicznościach utwardzanie drogi siłami Referatu Komunalnego ma w ogóle jakiś sens – pytał radny Szparkowski.Reklama
W odpowiedzi wójt Mirosław Warczak zaznaczył, że gmina w tym przypadku nie poniosła żadnych kosztów „materiałowych”.
- Robimy po prostu drogi, które wymagają naprawy. Pan mi się śmieje w oczy, a ja nie wiem o co chodzi. Ja rozumiem pana ironię i arogancję, ale ja odpowiadam na pana pytanie – kontynuował wójt gminy Liniewo.
Do dyskusji włączył się Roman Koprek, sołtys Liniewskich Gór i jednocześnie pracownik Referatu Komunalnego Urzędu Gminy Liniewo. Podkreślił, że dziwi się pytaniom stawianym przez radnego Szparkowskiego.
- U nas jest tak, że jak się nie robi, to jest źle. A jak się robi, to też jest źle. Albo coś chcemy zrobić, albo nie. Ja wiem, że pan ma sugestie, że tam jest działka wójta. Ja znam te strony, tam ludzie jeżdżą. Robimy to dla wszystkich, nie dla wójta – stwierdził sołtys Koprek.
Z kolei radny Szparkowski zwrócił uwagę, że są drogi rożnych kategorii, a w gminie Liniewo nie brakuje takich odcinków, które wymagają natychmiastowej naprawy, i dodatkowo w ich pobliżu jest wiele zabudowań. A ta droga powinna być jedną z ostatnich, którą trzeba utwardzać – argumentował Ludwik Szparkowski.
Głos w dyskusji zabrał także radny Piotr Krzyżanowski, który miał uwagi do przewodniczącego Rady Gminy Adama Sosnowskiego, że ten nie przerwał wystąpienia sołtysa.
- Jestem zaskoczony, że pan nie reaguje, gdy sołtys personalnie przeprowadza atak na radnego. To jest niedopuszczalne i proszę zmienić swoje postępowanie – stwierdził radny Krzyżanowski.
Przewodniczący RG odpowiedział jedynie, że radny nie będzie go uczyć, jak ma prowadzić obrady, a radnemu zalecił trochę pokory. Do tej słownej potyczki postanowił się włączyć wójt Mirosław Warczak, który podkreślił, że jest demokracja i każdy sołtys oraz mieszkaniec ma prawo zabrać głos. A później zaatakował personalnie radnego Krzyżanowskiego, sięgając po argumenty, które w debacie publicznej nigdy nie powinny mieć miejsca. Pytał go, czy ten ma objawy delirium. Wyjaśnijmy, że takie symptomy towarzyszą chorobie alkoholowej.
- Mamy demokrację w kraju, każdy sołtys mieszkaniec, ma prawo zabrać głos i nie można nikomu zamykać ust. Panie radny z całym szacunkiem, na to my nie pozwolimy. Ja pana obserwowałem i pan się bardzo mocno trząsł. Pana ręce pokazywały mowę ciała. Ja mam do pana pytanie, czy to nie są objawy delirium, ponieważ pobudzenie psychoruchowe oraz wrażliwość, zaburzenie, splątanie umysłowe, majaczenie, czy to nie są objawy pana dolegliwości. Mam takie pytanie - zmęczenie, strach, wzmożone ruchy pobudzenia, zaburzenia świadomości, koszmary, niepokój nagłe zmiany nastroju, czy to u pana tego nie sygnalizuje. Tym bardziej, zachowanie na komisjach, czy to nie potwierdza tego, że to są takie objawy. Ja nie wiem, ja się obawiam o pana zdrowie, mogą świadczyć o takich dolegliwościach. Ja pana pytam, czy z tego to wynika. Ja nie wiem, martwię się o pana stan zdrowia – mówił Mirosław Warczak.
Warto zaznaczyć, że gdy wójt rozpoczął swoją tyradę, część radnych parsknęła gromkim śmiechem. Radny Piotr Krzyżanowski apelował o interwencję przewodniczącego Adama Sosnowskiego, ale ten nie reagował i pozwalał wójtowi na kontynuowanie skandalicznej wypowiedzi. Swojego oburzenia zachowaniem i słowami wójta ni ukrywał radny Ludwik Szparkowski.
- Pana wystąpienie jest niebywałe. Pan pyta, nie wiadomo o co, bo nie umie merytorycznie odpowiedzieć. To jest podłe – stwierdził radny Szparkowki.
Reakcja wójta na wystąpienie radnego była następująca:
- Dziękuję za komplement. Jestem niezwykle ukontentowany – podsumował Mirosław Warczak.
Jak się dowiedzieliśmy, Piotr Krzyżanowski zamierza wystąpić na drogę sądową i pozwać wójta o zniesławienie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratuluję Wójtowi, przewodniczącemu, który pozwala na obrażanie radnych i naruszanie ich dobrego imienia, oraz wszystkim radnym, którzy "parsknęli gromkim śmiechem". To wstyd dla wszystkich mieszkańców gminy Liniewo.
Gratuluję Wójtowi, przewodniczącemu, który pozwala na obrażanie radnych i naruszanie ich dobrego imienia, oraz wszystkim radnym, którzy "parsknęli gromkim śmiechem". To wstyd dla wszystkich mieszkańców gminy Liniewo.