Mirosław Warczak, wójt gminy Liniewo dostał wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie budżetu za rok 2022. Nie ominęła go jednak ostra krytyka. Włodarz absolutnie nie zgadzał się z radnymi, którzy nie podzielali jego entuzjazmu. Podsumowując głosowanie w sprawie wotum zaufania Mirosław Warczak stwierdził, że w demokracji liczy się większość, a mniejszość się myli. Natomiast po uzyskaniu absolutorium podkreślił, że dokonania samorządowców znajdą swoje miejsce w historii, a także….w podręcznikach!
Radni gminy Liniewo mieli okazję zapoznać się z „Raportem o stanie gminy”, a także ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za rok 2022. Z informacji przedstawionych przez wójta Mirosława Warczaka, można było wysnuć wniosek, że gmina znakomicie się rozwija i może być przykładem dla innych samorządów. Jej dochody w roku 2022 zamknęły się kwotą 42,8 mln zł, natomiast wydatki pochłonęły około 39,5 mln zł. Jak podkreślił włodarz, władze bardzo ostrożnie podchodziły do wydatkowania publicznych pieniędzy, co nie przeszkodziło w realizacji ważnych inwestycji. Na te ostatnie gmina przeznaczyła ponad 8 mln zł.
Wśród najważniejszych przedsięwzięć realizowanych w minionym roku znalazły się głównie inwestycje drogowe, czego przykładem była budowa dróg w Iłownicy, Wysinie i Chróstach Wysińskich, budowa dróg śródpolnych, a także uporządkowanie układu komunikacyjnego w Liniewie wraz zagospodarowaniem terenu kolejowego. Ta ostatnia inwestycja, o czym wspomniał wójt, kontynuowana jest jeszcze w tym roku.
- Jednoznacznie widać, że nakłady na inwestycje w ostatnich latach wzrastały. W roku 2020 przeznaczono na nie nieco ponad 1,1 mln zł, w 2021 – 4,4, natomiast w minionym roku była to kwota – 8,5 mln zł. Gołym okiem widać postęp, a mieszkańcy mogą być zadowoleni – wymieniał Mirosław Warczak.Reklama
Jednocześnie przypomniał, że rok 2022 zamknął się nadwyżką w kwocie około 2 mln zł.
Wójt odbiera nagrodą z rąk ministra PiS, a sięga po słowa I sekretarza PZPR
Po przedstawieniu raportu przez Mirosława Warczaka głos zabrał przewodniczący Rady Gminy, Adam Sosnowski, który zaznaczył, że o dokonaniach wójta świadczy również uhonorowanie go „Orłem” przyznawanym przez Tygodnik „Wprost”. Mirosław Warczak odebrał tę nagrodę z rąk ministra Marcina Horały w kategorii – Samorządowiec Roku. Wzmianka przewodniczącego skutkowała tym, że ponownie głos zabrał gospodarz gminy Liniewo, który w swoim wystąpieniu sięgnął do klasyka z epoki słusznie minionej -Edwarda Gierka.
- Dokonania nasze są doceniane. To są dokonania nas wszystkich. To była wspaniała uroczystość, podczas której zostaliśmy wyróżnieni i zaprezentowani innym samorządom. Do nas podchodzili różni ludzie i pytali o współpracę. Podkreślam, że wiele zależy od pracy i od osób o wielkich sercach, które pomagają. Więc sięgam do Gierka i pytam – pomożecie – zwrócił się do uczestników sesji Mirosław Warczak.
Odpowiedź była taka, której z pewnością oczekiwał włodarz – pomożemy. A później były brawa.
Tę sielankowa atmosferę przerwało wystąpienie radnego Ludwika Szparkowskiego, który nieco krytycznie odniósł się do raportu przedstawionego przez wójta Warczaka.
- Chcę wskazać te obszary, na których czeka nas wiele pracy, a chodzi o sport. Jesteśmy jedyną gminą w powiecie, w której nie ma żadnego klubu piłkarskiego. Kiedyś były aż trzy – w Garczynie, Wysinie oraz Liniewie. To jest pole do działań wójta, bo nikt nie zabiega o reaktywację tych klubów – powiedział radny Szparkowski.
W sporcie wójta nikt nie oszuka
Takiego spojrzenia na gminny sport nie podzielił wójt, który próbując przedstawiać kontrargumenty, był bardzo tajemniczy.
- To co było, minęło, a teraz są inne czasy. Wszystko jest w rękach mieszkańców. Mamy pewne pomysły, ale ich nie zdradzę, bo pan by je zbombardował. To co pan mówi jest nieprawdą. Mamy wielu ludzi, którzy działają w tej sferze poświęcając swój czas. Nasz Orlik tętni życiem i nie ma takiego drugiego w powiecie kościerskim. Mnie się nie oszuka w tej materii, bo sam byłem i jestem sportowcem - odpowiedział Mirosław Warczak.Reklama
Ludwik Szparkowski podsumował odpowiedź wójta słowami – to pokaz buty i arogancji.
Sporo uwag do raportu i działań włodarza miał również radny Piotr Krzyżanowski. Zanim je przedstawił, podkreślił, że widać pozytywne działania wójta w sferze pozyskiwania funduszy zewnętrznych oraz realizowanych inwestycji, i za to go chwali. Skrytykował natomiast wójta za to, że w raporcie są braki m.in. dotyczące stanu mienia. W swoim wystąpieniu nawiązał do wojny w Ukrainie i uchodźców, którzy przybyli do naszego kraju, w tym na teren gminy Liniewo.
- Ta sprawa szczególnie mnie boli. Z dokumentów, które posiadam wynika, że gmina otrzymała pieniądze na pomoc uchodźcom i je wydatkowała. A na co? Zakupiono m.in. łóżka, kołdry i kuchenki, które trafiły do Zespołu Oświatowego w Liniewie. Pod względem prawnym oczywiście wszystko jest ok, ale nie trafiły one do uchodźców. Pomagali im mieszkańcy, oddając swój sprzęt, bo wójt taki kupił i schował – argumentował radny Krzyżanowski.
Kolejny zarzut dotyczył tego, że rok 2022 był kolejnym, w czasie którego Mirosław Warczak nie powołał swojego zastępcy, co wynika z przepisów. Radny podkreślił, że zwracała na to uwagę Regionalna Izba Obrachunkowa, ale wójt sobie z tego nic nie robi, bo nie spotykają go żadne sankcje. Na reakcję adresata tych uwag nie trzeba było zbyt długo czekać.
- Nie dowierzam, że pan mógł to powiedzieć. Powiem tak – słabej baletnicy, przeszkadza nawet rąbek u spódnicy. Sprzęt, który zakupiliśmy, był pokłosiem przygotowania się do sytuacji kryzysowej. Gdyby sytuacja za naszą wschodnią granicą się rozwinęła, musimy być zabezpieczeni. Środki finansowe szły do rodzin, które przyjmowały uchodźców, do szkół, które przyjmowały uczniów z Ukrainy. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze, ale nie jesteśmy ministerstwem obrony, by kupować karabiny, czy czołgi. Nie można stawiać takich pytań – odparował Mirosław Warczak.
Ostatecznie za udzieleniem wotum zaufania Mirosławowi Warczakowi było 13 radnych. Radni - Szparkowski i Krzyżanowski byli przeciw. Wynik głosowania za udzieleniem absolutorium był podobny – 13 za, Ludwik Szparkowski wstrzymał się od głosowania, a Piotr Krzyżanowski był przeciw.
W demokracji mniejszość się myli, a o gminie Liniewo będą pisać w podręcznikach
Mirosław Warczak nie krył satysfakcji z takiego rezultatu i w swoim, charakterystycznym stylu podziękował radnym, i nie tylko im.
- Bardzo dziękuję za wotum zaufania. Jest ono dla mnie mobilizujące. Zawsze w demokracji liczy się większość, mniejszość się myli. Dziękuję za absolutorium. Jestem zaszczycony, że mogę współpracować z taką grupą osób. Jestem jednym z was. W przyszłości będzie wyśmienicie, jesteśmy częścią historii. W podręcznikach będzie zapisywane to, co zrobiliśmy – stwierdził wójt Mirosław Warczak.Reklama
Wypowiedź włodarza, który został wybrany w demokratycznych wyborach przez mieszkańców, a który demokrację sprowadza jedynie do woli większości, można skonfrontować z elementarną wiedzą zawartą w podręczniku „Wiedzy o społeczeństwie” dla szkół średnich. Możemy w nim m.in. przeczytać, że jedną z fundamentalnych zasad demokracji jest – poszanowanie (zachowanie) praw mniejszości. Dowiemy się również, że wola narodu (ludu) nigdy nie oznacza jednomyślności, a demokracja rozumiana wyłącznie jako wola mająca przewagę liczebną, może doprowadzić do dyktatury większości!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze