Z pięciu do trzech lat okresu próby Sąd Okręgowy w Gdańsku złagodził karę dla Tomasza L., który odpowiadał za eksplozję w Dziemianach, do której doszło przed trzema laty w magazynie z materiałami pirotechnicznymi. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy.
Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzył apelację w sprawie eksplozji, do której doszło w listopadzie 2014 roku w magazynie z materiałami pirotechnicznymi w Dziemianach.
Tomasz L., który odpowiadał za nieumyślne spowodowanie eksplozji materiałów wybuchowych pod koniec listopada ubiegłego roku został skazany na karę roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres pięciu lat próby. Ponadto sąd orzekł obowiązek naprawienia szkody oraz środek karny w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie handlu hurtowego i detalicznego materiałami niebezpiecznymi pożarowo na okres pięciu lat. Wskutek apelacji sąd złagodził mu wyrok kary.
- Sąd Okręgowy w Gdańsku, po rozpoznaniu na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Kościerzynie obniżył wymiar kary pozbawienia wolności do ośmiu miesięcy, zmniejszył okres próby do trzech lat. W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymując w mocy - informuje sędzia Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Jak dodaje, wyrok jest prawomocny.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 29 listopada 2014 roku w Dziemianach. W magazynie, w którym przechowywane były materiały pirotechniczne wybuchł pożar. Budynek runął i pozostały po nim tylko gruzy. Ucierpiały też okoliczne domy. W sumie ewakuowano 40 osób. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że jeszcze kilka godzin po wybuchu, dochodziło do kolejnych eksplozji. W akcji gaśniczej poszkodowany został strażak - ochotnik.
Śledztwo w kierunku art. 163 par. 1 pkt 3 kk wszczęła kościerska prokuratura. Ostatecznie jednak sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, która zakończyła śledztwo skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko dwóm osobom - mieszkańcowi powiatu kościerskiego, którego oskarżyła w spowodowanie eksplozji budynku gospodarczego w Dziemianach oraz jego szefowi, mieszkańcowi Gdańska oskarżając go o nieumyślne spowodowanie eksplozji materiałów wybuchowych.
Kamil O., mieszkaniec powiatu kościerskiego, dobrowolnie poddał się karze. W czerwcu 2016 roku został skazany na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata próby. Dodatkowo sąd orzekł wobec niego grzywnę w wysokości 2.000 zł.
Tyle ludzi narazili na niebezpieczeństwo i teraz sąd złagodził karę. Niesamowite chory system w tym kraju