Pod adresem Dawida Jereczka, burmistrza Kościerzyny ktoś kierował pogróżki. Włodarz wiąże tę sprawę z interwencją poselską Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk sprzed kilku tygodni. Posłanka nie ukrywa, że jest zbulwersowana takimi sugestiami.
Przypomnijmy, że interwencja poselska Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk miała miejsce kilka tygodni temu. Dotyczyła ona migrantów. Warto wspomnieć, że była to jej druga wizyta w tej sprawie w Kościerzynie. Po raz pierwszy kwestię migrantów poruszyła podczas interwencji w sierpniu 2025 roku.
To właśnie z interwencją poselską burmistrz Kościerzyny Dawid Jereczek, wiąże groźby kierowane pod jego adresem. Włodarz mówił o tym podczas uroczystego wręczenia stypendiów najzdolniejszej młodzieży.
- Przyjeżdżają posłowie do takich miasta jak nasze i robią polityczne show. Opierają się na nieprawdziwych informacjach i nie ponoszą za to odpowiedzialności. To z kolei prowadzi do konsekwencji, chociażby takich, że ja po tej interwencji zacząłem otrzymywać wiadomości z groźbami. Zacznijmy wymagać też od siebie – mówił burmistrz.
W rozmowie z nami Dawid Jereczek podkreślił, że nie może być przyzwolenia na takie zachowania. Z kolei posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk, nie ukrywa, że jest zbulwersowana słowami burmistrza.
- W Kościerzynie byłam z interwencją poselską, bo to jest mój obowiązek wobec wyborców, i nadal będę to robić. To mieszkańcy Kościerzyny zadali mi konkretne pytania, a ja zwróciłam się do burmistrza. Czekałam na odpowiedź rok i nie otrzymałam odpowiedzi. Co ja mam w takiej sytuacji odpowiedzieć ludziom. Jak powiedziałam wcześniej, to jest mój obowiązek i wydaje mi się, że pana burmistrza również. Ja jestem nastawiona na współpracę i taki cel przyświecał mi podczas wizyty w Kościerzynie. Natomiast wiązanie gróźb z interwencją poselską i mówienie o tym podczas uroczystości, gdzie są dzieci, jest po prostu niestosowne. Pod moim adresem też są kierowane groźby i nie robię z tego afery. Polityk, który coś robi musi mieć twardą skórę – powiedziała nam posłanka Arciszewska-Mielewczyk.
Zapytaliśmy burmistrza czy złożył zawiadomienie w tej sprawie na policję. Dawid Jereczek powiedział nam, że na tym etapie analizuje tę sprawę z prawnikami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze