Umorzeniem zakończyło się śledztwo ws. zgonu 22-latka, którego ciało pod koniec stycznia znaleziono w lesie nieopodal Wielkiego Klincza. Z ustaleń prokuratury wynika, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Miał sam wejść na drzewo, z którego następnie spadł.
Przypomnijmy, że popołudniem 25 stycznia br. dyżurny Komendy Powiatowej w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców Wielkiego Klincza, który natrafił na zwłoki młodego mężczyzny w pobliskim lesie. Na ciele 22-latka zabezpieczono ślady, które mogłyby wskazywać, że do jego śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. W początkowym etapie śledztwa pod uwagę brano więc kilka hipotez.
Trwające ponad pół roku postępowanie ostatecznie zakończyło się jednak jego umorzeniem.
- W toku prowadzonego postępowania ustalono, że pokrzywdzony (z nieustalonych powodów) sam wspiął się na drzewo z którego następnie spadł. Ustalenia te potwierdziły przeprowadzone badania ujawnionych śladów biologicznych na drzewie oraz uzyskana opinia z zakresu medycyny sądowej. Przeprowadzone śledztwo wykluczyło udział osób trzecich w przedmiotowym zdarzeniu - informuje Prokurator Rejonowy w Kościerzynie, Mariusz Duszyński.
Prokurator odmówił jednak udzielenia informacji dotyczącej tego, czy 22-latek znajdował się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, twierdząc, że są to dane wrażliwe.
Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze