Kościerska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie rozczłonkowanych zwłok, na które w piątek natrafiła turystka spacerująca w lesie w okolicach Wiela w gminie Karisn. Trwają czynności zmierzające do ustalenia tożsamości denata, wszystko wskazuje, że ciało należało do mężczyzny.
Przypomnijmy, że w piątek po południu spacerująca po lesie kobieta natrafiła na ludzkie szczątki w stanie znacznego rozkładu. Poszczególne części ciała były d siebie oddzielone. Kobieta wezwała na miejsce policję.
Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura w Kościerzynie. Wstępnie wykluczono działanie osób trzecich, ale szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśni postępowanie. Jak informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, niewykluczone, że za rozczłonkowanie zwłok odpowiadają zwierzęta. Wskazują na to ślady zębów na ciele.
Nie ustalono jeszcze tożsamości denata. To najprawdopodobniej mężczyzna. Śledczy biorą pod uwagę, że mógł być to ktoś z listy osób zaginionych. Wytypowano wstępnie dwie osoby.
- Podczas sekcji zwłok zostaną pobrane zostaną próbki DNA celem identyfikacji. Na ten moment tożsamości nie możemy potwierdzić, musimy poczekać na weryfikację. Typujemy, że może być to ktoś z osób zaginionych, jednak potwierdzi się to dopiero, gdy otrzymamy wyniki badań - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy P
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech sobie sprawdza. A co nam do tego? Ludzie mają swoje problemy.
Nie interesuje cię to, to nie czytaj
Niech sobie sprawdza. A co nam do tego? Ludzie mają swoje problemy.
Nie interesuje cię to, to nie czytaj