20-latka usłyszała dwa zarzuty zabójstwa oraz zarzut kazirodztwa w związku z ujawnieniem ciał aż trzech noworodków. Zwłoki niemowląt były zakopane w piwnicy. Przesłuchanie kobiety jeszcze trwa. Potem rozpocznie się przesłuchanie mężczyzny - ojca 20-latki
Przypomnijmy, że makabrycznego odkrycia dokonano w piątkowy wieczór na jednej z posesji w gminie Stara Kiszewa. Ujawniono tam ciała noworodków. Ani policja ani prokuratura nie podawała początkowo żadnych szczegółów w sprawie. Nieoficjalnie mówiło się o ujawnieniu zwłok aż trzech noworodków. Jednak ostatecznie w piątek ujawniono ciała dwóch niemowląt.
W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby - 54-letniego mężczyznę i 20-letnią kobietę - córkę mężczyzny i matkę dzieci.
- W piątek funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wspólnie z policjantami Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie i prokuratorem dokonali przeszukania jednej z posesji w miejscowości Czerniki. Przeszukanie odbyło się przy pomocy psa tropiącego oraz skanera 3d. Podczas przeszukania w piwnicy ujawniono zakopane ciała dwóch noworodków. Zostały one przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku celem przeprowadzenia badania sekcyjnego. W sobotę kontynuowano czynności na terenie posesji. Ujawniono ciało trzeciego noworodka - informuje prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
W związku ze sprawą zatrzymano ojca z córką. 20-latka jest właśnie przesłuchiwana. Prokurator przedstawił jej dwa zarzuty zabójstwa oraz zarzut kazirodztwa. Następnie przesłuchany zostanie ojciec kobiety.
Czynności na terenie posesji wciąż trwają.
Aktualizacja
Prokurator przedstawił pięć zarzutów 54-latkowi, w tym trzy dotyczące zabójstwa noworodków, a dwa kazirodztwa wobec 20-latki oraz innej córki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakby co to gmina wiedziała już o pierwszej sprawiem, bo było o tym głośno, tylko jak zwykle zostało zamiecione to pewnie pod dywan...
Jakby co to gmina wiedziała już o pierwszej sprawiem, bo było o tym głośno, tylko jak zwykle zostało zamiecione to pewnie pod dywan...