Kościerska prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie śmiertelnego wypadku przy pracy, w którym w lipcu ubiegłego roku zginął 64-letni mężczyzna. Rodzina tragicznie zmarłego pracownika złożyła zażalenie na decyzję prokuratura do sądu.
Przypomnijmy, że tragedia rozegrała się 8 lipca 2013 roku na terenie jednego z zakładów pracy przy ulicy Przemysłowej w Kościerzynie. Zgodnie z najprawdopodobniejszą wersją wydarzeń ustaloną przez śledczych, 64-letni pracownik spadł z trzymetrowej naczepy, którą zabezpieczał przed transportem. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami głowy został przetransportowany do kościerskiego szpitala, gdzie dwa dni później zmarł. Jak wykazała sekcja zwłok, bezpośrednią przyczyną zgonu mężczyzny był uraz głowy.
W toku postępowania zabezpieczono zapis monitoringu ze wszystkich kamer, który został poddany analizie przez biegłego z zakresu informatyki. Jak udało się nam ustalić zapis był niekompletny i nie wskazywał momentu samego upadku. Zgodnie z opinią biegłego, luki w monitoringu nie były jednak działaniem umyślnym, a wynikały ze sposobu działania systemu.
Przy ustaleniu okoliczności śmierci 64-letniego mężczyzny prokuratura zasięgnęła też opinii biegłych m.in. z zakresu medycyny sądowej, czy Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Na wniosek pokrzywdzonej przesłuchano także jasnowidza z Człuchowa, Krzysztofa Jackowskiego.
Po przeanalizowaniu całego materiału dowodowego, Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie zdecydowała o umorzeniu postępowaniu. Jak udało nam się dowiedzieć, z tą decyzją nie zgadza się jednak rodzina tragicznie zmarłego mężczyzny, która do kościerskiego sądu złożyła zażalenie na postanowienie prokuratora.
Do sprawy wrócimy.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
A co wspolnego ma z tym jasnowidz z Czluchowa???