Reklama

"Prokurator chyba zasiedział się w budynku za 14 mln i nie chce mu się nawet pisać"

Kościerska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień przez zarząd powiatu w związku z modernizacją Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu. Radni nie mieli jednak czasu by złożyć zażalenie, gdyż informacja o takim finale postępowania dotarła do nich po czasie. Starosta nie powiadomił na czas radę, a prokurator umarzając śledztwo, zdaniem radnej Przewodowskiej, zakpił sobie z rady i komisji rewizyjnej.

Według komisji rewizyjnej, która od września do listopada 2012 roku kontrolowała inwestycje zrealizowane w Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu, doszło do szeregu nieprawidłowości związanych z modernizacją obiektu. W dokumencie finalnym roiło się od zastrzeżeń dotyczących celowości przeprowadzenia prac, sposobu ich wykonania a także prawidłowości rozliczenia inwestycji. Wiele gorzkich słów słychać było także na temat pracy dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu, Ireny Trzcińskiej, która miała utrudniać pracę zespołowi kontrolnemu.

W związku z rozbieżnymi wersjami zarządu i komisji rewizyjnej, ten pierwszy, na wniosek starosty, postanowił skierować sprawę do prokuratury, by ta sprawdziła sprawozdania komisji i wyjaśniła czy nie doszło w tej sprawie do popełnienia przestępstwa.

Siódmego listopada br. do powiatu trafiło pismo z prokuratury informujące o umorzeniu śledztwa w tej sprawie. Zgodnie z prawem stronom przysługiwało siedem dni na złożenie ewentualnego zażalenia. Jednak do komisji rewizyjnej pismo trafiło dopiero 15 listopada, a więc już po terminie.

- Można było złożyć zażalenie do organu właściwego, a pan starosta uniemożliwił to. Dlaczego pismo trafiło do komisji rewizyjnej dopiero 15 listopada - pytała radna Przewodowska, która miała także spore uwagi do prowadzącego śledztwo prokuratora.

- Uzasadnienie pana prokuratora Romana Żywickiego budzi niesamowite wątpliwości. Na 1,5 godziny czytania nieprawidłowości wykrytych w Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu, pan prokurator chyba sobie z nas wszystkich zakpił. Umorzył śledztwo nawet nie uzasadniając tego. Uważam, że działanie tutejszej prokuratury i sądu jest.... Nie mam nawet słów na to. Uważam, że pan prokurator zasiedział się w budynku za 14 mln i nawet pisać mu się nie chce. Takie uzasadnienie przysłać, to jest kpina. Pan prokurator zakpił sobie z Rady powiatu i komisji rewizyjnej - mówiła.

Członek zarządu Dariusz Janta, postanowił jednak nie zostawiać tak sprawy. Złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Kartuzach o przywrócenie terminu na złożenie zażalenia na umorzenie postępowania.

Do sprawy wrócimy.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości