Reklama

Powiat. Przewodniczący Maszk pod lupą opozycji i... prokuratury

Ostatnie dni z pewnością nie należą do najlepszych dla Kazimierza Maszka, przewodniczącego kościerskiej rady powiatu. Najpierw gruchnęła wieść o wniosku dwóch opozycyjnych klubów radnych w sprawie jego odwołania, a teraz okazuje się, że samorządowiec usłyszał również zarzuty skarbowe, których zasadność bada już lokalna prokuratura.

Kłopoty zaczęły się w ostatnich dniach czerwca, za sprawą członków klubów radnych "Wspólnota Ziemi Kościerskiej" oraz "Wspólnie dla Powiatu". Z inicjatywy Zbigniewa Kuckiego, przewodniczącego rady poprzedniej kadencji złożyli oni na biurku obecnego szefa tego gremium wniosek o jego odwołanie z zajmowanego stanowiska.

Co zadecydowało o tym, że opozycja nie jest zadowolona z pierwszego półrocza pracy Kazimierza Maszka na czele rady? Jak to zostało określone w uzasadnieniu do wspomnianego wniosku - "zaniedbania w organizacji pracy rady", a co za tym idzie - "naruszenie postanowień zapisu Statutu".

- Przewodniczący Rady (…) przez okres sześciu miesięcy nie przedstawił Radzie projektów uchwał w sprawie powołania drugiego Wiceprzewodniczącego Rady, Wiceprzewodniczącego Komisji Rewizyjnej oraz Przewodniczącego Komisji Oświaty, Zdrowia i Polityki Społecznej - potwierdzają wnioskodawcy.

Rada przegłosuje ten wniosek na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 22 lipca, choć układ sił w powiecie z góry skazuje taką propozycję na porażkę. Rządząca koalicja dysponuje większością głosów, a więc poza lekkim niesmakiem przewodniczącemu z pewnością nic złego nie grozi.

Nie jest to jednak jedyne zmartwienie Kazimierza Maszka. Jak donosi portal monitor-kościerski.pl, do Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie wpłynął w jego sprawie akt oskarżenia sporządzony przez Urząd Kontroli Skarbowej w Gdańsku. Zarzuty dotyczą prowadzonej przez przewodniczącego działalności gospodarczej związanej z branżą paliwową. Teraz zadaniem śledczych będzie zbadanie ich zasadności i decyzja o ewentualnym przekazaniu dokumentacji do sądu.

Tu konsekwencje mogą okazać się już jednak znacznie poważniejsze, w przypadku wyroku skazującego wiążące się nawet z utratą samorządowego mandatu.

Co na to sam zainteresowany?

- Jeśli chodzi o wniosek radnych opozycji to oczywiście mieli do tego prawo i nikt nie może im tego zabronić. Choć z przytoczonym uzasadnieniem absolutnie się nie zgadzam. Wolne stanowiska w radzie jako koalicja zostawiliśmy opozycji, ale przez tak długi czas nie zaproponowali nawet kandydatów. I to cały powód. Jeśli ich nie chcą to trudno, zmuszać nikogo nie będziemy - odpiera ataki politycznych rywali Kazimierz Maszk.

Spokojny jest też co do zarzutów stawianych przez kontrolę skarbową.

- Na szczęście to nie gazety są w tym kraju wyrocznią prawa. Mam nadzieje, że każdy bierze odpowiedzialność za to co mówi i pisze. Co do samych zarzutów to śpię spokojnie. Nie jestem złodziejem, nikogo nie oszukałem, rozliczam się z każdego litra paliwa. Interes prowadzę od dwudziestu lat i nie mam sobie nic do zarzucenia. Cała ta sytuacja to po prostu urzędnicza nadgorliwość. Na pewno będę się odwoływał, bo to problem nie dotyczący tylko mnie, ale setek autoryzowanych sprzedawców. Chodzi o oświadczenia przy nabywaniu olejów opałowych. Jest na to nawet korzystna dla nas interpretacja Ministra Finansów, więc jak już mówiłem, śpię spokojnie - komentuje przewodniczący Maszk.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości