Reklama

Pomorscy samorządowcy biją na alarm - zbyt niska jakość kształcenia w naszych szkołach!

Podniesienie poziomu edukacji w województwie pomorskim oraz powiązanie kształcenia z potrzebami rynku pracy - to główne cele działalności Pomorskiej Rady Oświatowej. Pierwsze posiedzenie członków rady, jedynej jak dotąd w Polce, odbyło się w poniedziałek.

Pomorscy samorządowcy biją na alarm. Poziom edukacji w naszym województwie nie stoi na wysokim poziomie. Choć nie znajdujemy się na szarym końcu w klasyfikacji województw na tle całego kraju, trzeba sporo poprawić, by dorównać chociażby do ogólnopolskiej średniej.

- Jeśli chodzi o wyniki testów kompetencji, egzaminów gimnazjalnych, czy maturalnych, jesteśmy zawsze poniżej krajowej. Taka tendencja utrzymuje się już od wielu lat. Choć marszałek i samorząd województwa pomorskiego nie ma bezpośredniego wpływu na edukację w szkołach podstawowych, gimnazjalnych, czy średnich, może wpływać na podniesienie jakość kształcenia w placówkach - mówi radna sejmiku województwa Danuta Rek.

Właśnie po to przy wojewódzkim samorządzie, zawiązano Pomorską Radę Oświatową. Swoją działalność powołana grupa rozpoczęła w poniedziałek. Jak dotąd jest to pierwsza tego typu organizacja w Polsce.

- Najważniejszym celem działalności rady jest podniesienie poziomu edukacji w województwie pomorskim oraz powiązanie kształcenia z potrzebami rynku. Chodzi nam o debatę, wyciągnięcie wniosków jak sprawić, aby poziom edukacji się poprawił. Mało tego, musimy poszukać rozwiązań, jak edukacja ma przełożyć się na rynek pracy, a w świetle nowej transzy środków unijnych zastanowić się na jakie projekty przeznaczyć środki, by dotacje naprawdę wsparły edukację i ucznia - podkreśla członkini rady, Danuta Rek.

Pomorską Radę Oświatową tworzą m.in. marszałek województwa pomorskiego, przewodniczący sejmiku, radni, przedstawiciele samorządów, kuratorium oświaty, okręgowej komisji egzaminacyjnej, organizacji związków pracodawców, rektorzy szkół wyższych, dyrektorowie placówek oświatowych różnych szczebli, czy byli ministrowie edukacji.

Zgodnie z zapisami regulaminu rada ma spotykać się dwa razy do roku. Znacznie częściej jednak kwestiami edukacji będą zajmować się specjalne podzespoły, które poddadzą pod debatę konkretne tematy i problemy.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2014-06-03 16:09:42

    A jak ma być dobrze skoro nawet posady dla nauczycieli przydziela sie teraz nie w/g kompetencji ale według znajomości i układów, hihihi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-06-06 13:23:00

    Oxford? Byle nie kartuski :P A tak na poważnie, to Adam ma obecnie symptomy tzw. buntu 3-latka. Z tego, co niektórzy mówią, zanim trafi do szkoły, może mieć miejsce totalne zniechęcenie do uczenia się, a nawet zapominanie tego, czego wcześniej dziecko się nauczyło. Mam sporo koleżanek w pracy, więc to nie książkowe informacje :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2014-06-06 12:13:20

    Patrząc jeszcze na twoją skromność Japco to nic tylko współczuć temu "cudownemu" dziecku, może od razu do Oxfordu może go wyślijcie skoro aż taki talenciak tu się zmarnuje, hihihi Mielarz, racja dzisiaj rodzice - zazwyczaj gamonie - wmawiają dzieciom , że to nauczyciel jest debil a nie on no i jego rodzice. Z drugiej zaś strony jak wspomniałem wcześniej, obecni nauczyciele to niestety też coraz częściej gamonie z papierkami z tytułem mgr czyli zamiast magistra zazwyczaj "magazyniera" co najwyżej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości