Reklama

Po skandalu w Liniewie wójt Mirosław Warczak się tłumaczy

Po skandalicznych wypowiedziach wójta Mirosława Warczaka kierowanych pod adresem do radnego Piotra Krzyżanowskiego dotyczących objawów delirium, włodarz postanowił wydać oświadczenie, które odczytał na sesji Rady Gminy. Przekonuje w nim, że kierowane pytania nie miały charakteru personalnego ani osobistego. Mirosław Warczak podkreślił w nim również, że osoby publiczne muszą się liczyć z tym, że będą poddawane publicznej krytyce, a jego wypowiedzi były elementem debaty publicznej. Te argumenty absolutnie nie przekonały radnego Piotra Krzyżanowskiego, który nie zamierza rezygnować z dochodzenie swoich praw na drodze sądowej.

To, co wydarzyło się podczas listopadowej sesji Rady Gminy Liniewo nigdy nie powinno mieć miejsca. Przypomnijmy, że Mirosław Warczak pytał radnego Piotra Krzyżanowskiego, czy ten ma objawy delirium, czyli choroby alkoholowej, wymieniając jej charakterystyczne cechy. Adresat pytań apelował do przewodniczącego Rady Gminy Adama Sosnowskiego  o to, by ten przerwał tyradę wójta, ale prowadzący obrady w ogóle nie zareagował. Warto też wspomnieć, że gdy z ust włodarza padły słowa o delirium, część radnych wybuchła śmiechem.

Reklama

Opisana powyżej sytuacja wywołała nie tylko oburzenie samego zainteresowanego, ale również odbiła się głośnym echem wśród mieszkańców całego powiatu kościerskiego. Swój niesmak wyrażali m.in. w internecie.

- Władze gminy Liniewo nie lubią ludzi krytykujących, czy też nie zgadzających się z ich zdaniem. Co do demokracji, większości i mniejszości, to ta mniejszość przejrzała na oczy, kim jest większość tych panów, biegających naokoło swojego Pana – napisał Bartosz.

Inni pisali wprost, że takich słów wójt nie powinien nigdy wypowiadać. Jak się okazuje, Mirosław Warczak postanowił wydać oświadczenie w tej sprawie, które odczytał podczas ostatniej sesji RG Liniewo.

Reklama
- Postanowiłem złożyć oświadczenie. Mówię do pana Krzyżanowskiego. Moim zdaniem w żadnej mierze nie naruszyłem pana dóbr osobistych, a zwłaszcza w sposób w jaki przedstawił to pana prawnik. Wyrażam ubolewanie, że odebrał pan te słowa w ten sposób, ale zapewniam, że nie było moją intencją przedstawienia pana osoby w negatywnym świetle. Chciałem jedynie w ten sposób wyrazić moje obawy, zaniepokojenie o stan publicznej dyskusji. Zachowania normalnej atmosfery i warunków obrad komisji problemowych, chodziło o dzień wcześniej oraz sesji, jak i obawy o stan zdrowia jednego z radnych, którym akurat pan jest. Proszę zauważyć, że moje wypowiedzi nie miały charakteru personalnego. Były elementem debaty publicznej, prowadzonej przez osoby publiczne, pochodzące z wyborów na szczeblu lokalnym i odnosiły się do spraw bieżących gminy Liniewo, a nie spraw osobistych – tłumaczył Mirosław Warczak.
Mirosław WarczakMirosław Warczak

Skoro włodarz Liniewo zaznacza, że nie chodziło o sprawy osobiste, to przypomnijmy w tym miejscu jego wypowiedź z sesji kierowaną do radnego Piotra Krzyżanowskiego.

Reklama
- Ja pana obserwowałem i pan się bardzo mocno trząsł. Pana ręce pokazywały mowę ciała. Ja mam do pana pytanie, czy to nie są objawy delirium, ponieważ pobudzenie psychoruchowe oraz zaburzenie, spłatanie umysłowe, majaczenie, czy to nie są objawy pana dolegliwości – pytał radnego Krzyżanowskiego wójt.
Mirosław WarczakMirosław Warczak

Warto się więc w tym miejscu zastanowić, która część tej wypowiedzi ma charakter debaty publicznej? I do kogo Mirosław Warczak kierował pytania, skora używał sformułowania – ja pana pytam? Jeśli twierdzi, że nie miały one charakteru osobistego, to jak wytłumaczyć można sformułowanie – ja pana obserwowałem? Pan się bardzo mocno trząsł.

Reklama

W dalszej części swojego oświadczenia wójt gminy Liniewo mówił:

- Nierzadko zdarza się, że spory polityczne przybierają postać, która pozornie może się wydawać ostra lub rzadko stosowana w normalnych relacjach interpersonalnych. To jednak element dyskusji politycznej. Osoby takie jak pan radny i również ja, muszą się liczyć z tym, że będą poddawane ostrej krytyce, bądź też pod ich adresem kierowane będą wypowiedzi lub pytania, które mogą wydawać się krzywdzące lub niewygodne. Jest to jednak związane z tym, że stając się osobami publicznymi, mówię również o sobie, musimy godzić się na to, że nasi oponenci, media, czy też mieszkańcy będą wypowiadać się o nas w sposób nie zawsze dla nas przyjazny – zakończył wójt.

Reklama
Mirosław WarczakMirosław Warczak

Argumenty przedstawione przez włodarza wydają się być dość zaskakujące. Bo o ile, prawdą jest, że dyskurs polityczny może przybierać bardzo radykalną formę i rzeczywiście może być nieprzyjemny dla politycznych adwersarzy, to jednak trudno zaliczyć pytania sugerujące objawy choroby alkoholowej do kanonu politycznego sporu.

Oświadczenie Mirosława Warczaka nie przekonało w żadnym stopniu radnego Piotra Krzyżanowskiego.

- To oświadczenie mogę skomentować tylko w taki sposób, że skoro wójt zdecydował się je wygłosić, to zdaje sobie sprawę, że to nie są przelewki. Natomiast co do samej treści, to nic więcej po wójcie się nie spodziewałem. Absolutnie mnie ono nie przekonuje – powiedział nam Piotr Krzyżanowski.

Reklama
Piotr KrzyżanowskiPiotr Krzyżanowski

Dodajmy, że radny Krzyżanowski nie zamierza rezygnować z procesu sądowego o naruszenie dóbr osobistych. Warto podkreślić, że nie będzie to jego pierwsze spotkanie z wójtem Mirosławem Warczakiem na sali sądowej. Radny już wcześniej wytoczył włodarzowi, a także radnemu Wiesławowi Szarmachowi sprawę sądową. Powodem były słowa, które padły podczas sesji w maju 2022 z ust radnego Szarmacha. Obie strony doszły jednak do porozumienia. Piotr Krzyżanowski i Mirosław Warczak podali sobie ręce, w efekcie czego radny wycofał prywatny akt oskarżenia przeciwko wójtowi.  Z kolei Wiesław Szarmach został zobowiązany przez sąd do przeproszenia radnego Krzyżanowskiego na sesji Rady Gminy Liniewo poprzez użycie słów:

"Mając na uwadze dobro samorządu lokalnego oraz zakończenie konfliktowej sytuacji przepraszam Piotra Krzyżanowskiego za to, że podczas XXXVIII sesji Rady Gminy Liniewo, która miała miejsce w dniu 5 kwietnia 2022 roku użyłem słów, że Piotr Krzyżanowski oszukał mieszkańców Wysina”.

Reklama

Dodajmy, że te słowa zostały wypowiedziane przez radnego na sesji zgodnie z decyzją sądu.  

Czy przekonuje Cię tłumaczenie M.Warczaka?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2023-12-25 14:26:10

    Wójtem to trzeba umieć być, a nie prostakiem być. A ,że włodarze gminy Liniewo nie lubią krytyki to zawsze tak było bo myślą,że oni są najmądrzejsi i oni podejmują najlepsze decyzje. Każda krytyka jest dla nich nie do przyjęcia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości