Reklama

Mord w lipuskich lasach. To była dobrze zorganizowana akcja

Jesienią 1939 roku las przy drodze Lipusz–Karpno stał się miejscem jednej z lokalnych zbrodni terroru, jakie przeprowadzili okupanci niemieccy na Pomorzu w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Dokonano tam egzekucji grupy polskich mieszkańców Lipusza i okolic — liczba ofiar w relacjach lokalnych i badań historycznych waha się między 17 a 21 zabitymi. Akcją kierował Günther Modrow, szef powiatowej NSDAP, charakteryzujący się fanatyczną nienawiścią do Polaków.

Od dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w lipuskich lasach w okolicach Karpna, mija właśnie 86 lat. 

Śledztwa i badania historyczne wskazują, że wcześniej zatrzymano większą grupę mężczyzn - miejscowe źródła mówią o kilkudziesięciu aresztowanych, przetrzymywanych i selekcjonowanych przed egzekucją.

Według Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku część zatrzymanych przetrzymywano w magazynach i posterunkach policyjnych, dokonywano selekcji osób „do likwidacji” (szczególnie tych pełniących funkcje publiczne lub społeczne), po czym część z nich została wywieziona do miejsca kaźni.

Reklama

Zorganizowana akcja. Ku przestrodze

Jak pisze dr hab. Monika Tomkiewicz z Biura Badań Historycznych IPN na portalu muzeum1939.pl (Hekatomba na osi czasu), 50 zatrzymanych osadzono pod strażą w magazynie Banku Ludowego w Lipuszu, gdzie utworzono posterunek policji. W oddziałach aresztujących byli członkowie Selbstschutzu, SA, SS, żandarmi, a także przedstawiciele Niemieckiego Frontu Pracy.

- Niemcy otoczyli Lipusz. Przy każdej drodze wyjazdowej ze wsi ustawiono uzbrojone patrole, nie pozwalające nikomu opuścić miejscowości. Tego samego dnia zatrzymanych w czteroosobowych kolumnach wyprowadzono w kierunku Karpna. Konwojem zajmowali się cywilni członkowie Selbstschutzu, junacy i żandarmi z Sarrachem na czele – w sumie 20–25 osób. Polakom rozdano łopaty i nakazano wykopać długi rów o głębokości około metra. Po krótkim czasie na miejsce przyjechał samochód osobowy z kilkoma umundurowanymi funkcjonariuszami, wśród których znajdował się Günther Modrow. Niemcy otoczyli teren i ustawili karabin maszynowy. Po naradzie na miejscu przygotowano drugą listę, na której znaleźli się głównie kolejarze. Z listy tej wyczytano 17 nazwisk. Wymienieni zostali przeszukani i ustawiono ich w dwuszeregu. Dwaj funkcjonariusze odprowadzili pozostałych zatrzymanych na odległość około 150–200 metrów do pobliskiego zagajnika i ustawili tak, aby nie widzieli oni wyczytanych i miejsca zbrodni. 20 października 1939 r. w tym samym miejscu rozstrzelano jeszcze dwie osoby – pisze dr hab. Monika Tomkiewicz.

Reklama

W artykule podkreślono, że głos w miejscu kaźni zabrał Günther Modrow, starosta, szef powiatowej organizacji NSDAP w Kościerzynie, znany z fanatycznej nienawiści do Polaków. Stwierdził, że zorganizowana akcja jest przestrogą i jednocześnie odwetem za akt dywersyjny, który polegał na uszkodzeniu linii kolejowej Lipusz-Bytów.

Zbrodnia Pomorska

Ci, którzy ocaleli, mieli zakaz mówienia, o tym, co wiedzieli. W listopadzie 1939 roku większość rodzin osób, które zostały zamordowane w Karpnie, wysiedlono do Generalnej Guberni.

Reklama

Warto podkreślić, że działania te wpisują się w szerszy kontekst tzw. „Zbrodni Pomorskiej” z 1939 roku. Chodzi o falę aresztowań, wymuszeń i mordów skierowanych przeciwko elitom lokalnym, działaczom społecznym, duchownym oraz cywilom na terenie ówczesnego województwa pomorskiego. Na obszarze powiatu kościerskiego jesienią 1939 r. odnotowano kilka podobnych egzekucji i represji, a ofiary z Karpna są przykładem lokalnego dramatu wpisanego w okupacyjną politykę terroru.

Dodajmy, że Modrow został zatrzymany i aresztowany w Republice Federalnej Niemiec w 1957 roku. Popełnił samobójstwo w areszcie zanim rozpoczął się proces.

Reklama

Pamięć wciąż żywa

Pamięć lokalnych ofiar jest ważna nie tylko z punktu widzenia historii - przypomina też mechanizmy okupacyjnego terroru i potrzeby dokumentacji, edukacji oraz upamiętniania. W dobie, gdy bezpośredni świadkowie odchodzą, zadaniem historyków, samorządów i społeczności lokalnych jest zadbanie o rzetelne źródła, konserwację miejsc pamięci i przekaz prawdy o tym, co zdarzyło się w lasach Pomorza jesienią 1939 roku.

Społeczność powiatu kościerskiego, głównie gminy Lipusz, co roku upamiętnia dramat, który w pierwszych tygodniach wojny rozegrał się w Karpnie. Organizowane uroczystości są dowodem na to, że mimo upływu lat, pamięć o tych wydarzeniach jest wciąż żywa. 

Reklama

Lista zamordowanych jesienią 1939 roku w Karpnie

1. Ebertowski Teofil ur. 1913 r lat 26

2. Gruchała Bolesław ur. 1912 r. lat 27

3. Mazurowski Franciszek ur. 1902 r. lat 37

4. Góra Walenty ur. 1896 r. lat 43

5. Kreft Franciszek ur. 1897 r. lat 42

6. Lemka Michał ur. 1887 r. lat 52

7. Lemka Józef ur. 1909 r. lat 30

8. Kwant Robert ur. 1910 r. lat 29

9. Strankowski Józef ur. 1879 r. lat 60

10. Turzyński Wiktor ur. 1891 r. lat 48 

11. Turzyński Franciszek ur. 1884 r. lat 55

12. Etmański Jan ur. 1893 r. lat 46

13. Kiżewski Franciszek ur. 1891 r. lat 48

Reklama

14. Miszewski Michał ur. 1897 r. lat 42 

15. Szopiński Wincenty ur. 1898 r. lat 41

16. Maszka Augustyn ur. 1895 r. lat 44

17. Głomski Aleksander ur.1896 r. lat 43

18. Wiśniewski Władysław ur. 1896 r. lat 43 

19. Józefowski Klemens ur. 1920 r. lat 19 

20. bezimienny

21. bezimienny

Fot. UG Lipusz

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2025 14:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości