Na lokalnym rynku pracy obserwujemy w ostatnich miesiącach bardzo niepokojące tendencje. Oficjalne bezrobocie wprawdzie utrzymuje się na stałym poziomie, ale coraz więcej osób rejestruje się w PUP. Do urzędu wpływa też coraz mniej ofert pracy od pracodawców. Przedsiębiorcy z naszego regionu z niepokojem patrzą w przyszłość.
Trudności w gospodarce odbijają się na lokalnym rynku pracy i coraz bardziej przekonują się o tym mieszkańcy naszego regionu. Chociaż bezrobocie w powiecie kościerskim od kilku miesięcy utrzymuje się na stałym poziomie, bardzo niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że w Powiatowym Urzędzie Pracy co miesiąc rejestruje się zdecydowanie więcej osób aniżeli w analogicznym okresie minionego roku. Przedsiębiorcy nie ukrywają, że w nowym roku może być jeszcze gorzej.
Chociaż statystyki bezrobocia w naszym regionie w ostatnich miesiącach utrzymują się na stałym poziomie (oprócz września), optymizmu wśród przedsiębiorców nie widać.
Co mówią liczby?
Jak wynika z badania przeprowadzonego w województwie pomorskim przez GUS, w listopadzie osoby prowadzące działalność gospodarczą, oceniają gorzej koniunkturę niż w poprzednim miesiącu. Szczególny spadek nastrojów odnotowano w takich sektorach jak – przetwórstwo przemysłowe, budownictwo, transport i gospodarka magazynowa oraz handel detaliczny. Nieco lepsza atmosfera panuje wśród przedsiębiorców zajmujących się zakwaterowanie i gastronomia, informacja i komunikacja oraz handel hurtowy.
- W naszej ocenie opinie pomorskich przedsiębiorców zaprezentowane w badaniu GUS mogą być w dużym stopniu podzielane przez przedsiębiorców działających na terenie powiatu kościerskiego – informuje Seweryn Jereczek, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie.
Jak dodaje dyrektor PUP, w listopadzie bezrobocie zwiększyło się o 1 osobę i wzrosło z poziomu 1762 do 1763 osób. Warto jednak w tym miejscu wspomnieć, że rok temu, mieliśmy do czynienia z dość dużym spadkiem, ponieważ liczba osób bez pracy zmniejszyła się o prawie 80 osób.
Nie to jest jednak najbardziej niepokojące. Od kilku miesięcy liczba osób, które rejestrują się w kościerskim „pośredniaku”, notorycznie wzrasta. W porównaniu z analogicznym okresem minionego roku, tendencja jest również wzrostowa.
- W listopadzie tego roku zarejestrowaliśmy 249 bezrobotnych. Dla porównania podam, że rok temu było ich 196, natomiast dwa lata temu – 190 – wyjaśnia Seweryn Jereczek.
Gdy wgłębimy się w dane z ostatnich trzech miesięcy i porównamy je do minionych dwóch lat, to rzeczywiście gołym okiem widać, że sytuacja na rynku pracy radykalnie się zmienia. Niestety, nie na lepsze.
I tak, we wrześniu do kościerskiego PUP zgłosiło się 388 osób. Natomiast rok wcześniej było ich – 254, natomiast dwa lata temu – 337. Ta ostatnia liczba jest duża, ale trzeba pamiętać, że był to czas pandemii koronawirusa i mimo to, była ona mniejsza. Taką samą tendencję można zaobserwować w przypadku października, kiedy to zarejestrowało się 290 bezrobotnych (w październiku 2021 – było ich 279, a w 2020 roku – 261.
Pogarszająca się w szybkim tempie kondycję lokalnych firm potwierdzają też inne dane. Chodzi o oferty pracy, które są kierowane do kościerskiego urzędu pracy.
- W minionym miesiącu pracodawcy zgłosili do nas mniejszą liczbę wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. Było ich 123. Przed rokiem mogliśmy mówić o 199 ofertach – kontynuuje dyrektor PUP.
Dodajmy, że jeszcze we wrześniu i październiku tego roku, tych ofert było więcej niż teraz. W pierwszych z wymienionych miesięcy było ich 208, a w październiku – 192.
Koszty pracy pójdą ostro w górę
Te twarde dane ewidentnie pokazują, że sytuacja na lokalnym rynku pracy ulega radykalnej zmianie, co powoduje, że trudno szukać optymizmu wśród osób prowadzących działalność gospodarczą.
- Zatrudniam 20 osób i działam w branży remontowo-usługowej i przyszły rok z mojej perspektywy nie rysuje się kolorowo. Nawet nie chodzi o wzrost energii elektrycznej, ponieważ zgodnie z zapowiedziami rządu, mikro, małe i średnie firmy mają płacić stałą cenę w wysokości 785 zł za MWh. Jednak w górę pójdzie paliwo i to o kilkanaście procent. Ja ten wzrost będę musiał wliczyć w koszty pracy. A to będzie musiało się odbić na mojej ofercie dla klientów, których i tak jest coraz mniej, ponieważ ludzie najpierw muszą zaspokoić podstawowe potrzeby, a później decydują się np. na remont itp. Pieniędzy mają jednak coraz mniej i koło się zamyka– mówi pan Andrzej, przedsiębiorca z Kościerzyny.
Osoby prowadzące działalność gospodarczą zwracają też uwagę, że w roku 2023 będą musieli zapłacić więcej niektórym pracownikom. Wynika to z planowanego wzrostu płacy minimalnej.
- To kolejny cios dla małych firm, które zatrudniają kilka osób. Ja rozumiem, że każdy chce zarabiać więcej, jednak czasy są naprawdę ciężkie. Zatrudniam cztery osoby i jeśli będę musiał każdej z nich podwyższyć wynagrodzenie i to dwukrotnie w ciągu 2023 roku, to już teraz mogę powiedzieć, że z jedną z nich będą musiał się rozstać – wyjaśnia właściciel firmy usługowej z powiatu kościerskiego, chcący zachować anonimowość.
Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2023 roku płaca minimalna ma wzrosnąć do 3490 zł. Nie będzie to jednak jedyny wydatek dla pracodawców w przyszłym roku względem swoich pracowników, ponieważ na 1 lipca zaplanowano kolejny wzrost płacy minimalnej do poziomu 3600 zł.
Rada Ministrów już we wrześniu przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2023 roku. Takie propozycje skutkują tym, że w lipcu przyszłego roku płaca minimalna będzie o 590 zł wyższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę w tym roku.
- Wzrost płacy minimalnej zapewni bezpieczeństwo finansowe Polakom, nie dopuścimy do sytuacji, kiedy wypłata nie wystarcza na podstawowe potrzeby. Podwyżka jest naszą odpowiedzią na oczekiwania pracowników, w ten sposób reagujemy na inflację spowodowaną agresją Rosji na Ukrainę – stwierdziła Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.Reklama
Przedsiębiorcy zwracają też uwagę, że w przyszłym roku będą musieli płacić również wyższe podatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, które zgodnie z decyzjami władz poszczególnych gmin pójdą w górę o kilkanaście procent.
Szacuje się, że wstępna stopa bezrobocia w powiecie kościerskim w listopadzie wyniosła 7,1 procent. Liczba osób bezrobotnych w poszczególnych gminach naszego regionu przedstawia się następująco: miasto Kościerzyna 592, gmina Kościerzyna – 390, Dziemiany – 108, Karsin – 152, Liniewo – 114, Lipusz – 90, Nowa Karczma – 177, Stara Kiszewa – 140.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze