Proces, w którym na ławie oskarżonych zasiada ścisłe kierownictwo Starostwa Powiatowego w Kościerzynie, dobiega końca. Wicestaroście Grzegorzowi C., staroście Wiesławowi B., skarbnikowi Jerzemu G. i naczelnikowi wydziału gospodarczego Jackowi K. zarzuca się m.in. wykorzystywanie pracowników interwencyjnych do prac na prywatnych posesjach i przekroczenie uprawnień.
Jak donosi "Kurier Kaszubski", wkrótce poznamy wyrok w procesie kierownictwa Starostwa Powiatowego w Kościerzynie. Przesłuchano już wszystkich świadków (ponad 60) i większość biegłych powołanych przez prokuraturę. Zakończenie procesu miało nastąpić 4 czerwca br., ale z powodu choroby sędziego rozprawę przełożono na 15 czerwca br.
Proces kierownictwa starostwa trwa już ponad 2 lata. Sprawę w grudniu ubiegłego roku przerwano, gdyż Janusz K., sędzia, który ją prowadził, został zatrzymany pod zarzutem przyjęcia łapówki. Wtedy też trzeba było przerwać proces i zacząć go od początku. Na nowo sprawa ruszyła w maju br., a prowadzi ją obecnie sędzia Krystyna Lemańczyk-Brzoskowska.
Jak powiedział Polsce Dziennikowi Bałtyckiemu Rafał Terlecki, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, sprawa ta jest dla kościerskiego sądu priorytetowa i prowadzi się ją w trybie przyśpieszonym, czyli rozprawy odbywają się średnio dwa razy w tygodniu.
Jeżeli strony nie złożą żadnych dodatkowych wniosków, a sędzia prowadzący wróci do zdrowia, to wyrok zapadnie prawdopodobnie jeszcze w czerwcu br. W dalszym ciągu żaden z czwórki oskarżonych nie przyznaje się do winy.
no i proszę .......
A na to co powiecie ? Władzunia jak widać nie jest bezkarna. Bynajmniej w Kościerzynie nie jest :P