Ze względu na przedawnienie karalności czynu zostało umorzone postępowanie w sprawie wypadku, w którym ucierpiał sześciolatek przygnieciony przez płytę nagrobną. Nagrobek został wzniesiony w 1999 roku, a zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego karalność czynu ustaje po pięciu latach.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 23 czerwca. Chłopiec udał się na cmentarz ze swoim dziadkiem. W pewnym momencie miał dotknąć część dużego nagrobka. Duży element przewrócił się prosto na 6-latka. Ratować wnuka próbował jeszcze dziadek, przytrzymując nieco kilkudziesięciokilogramowy kamień.
Mimo to, chłopiec i tak poważnie ucierpiał. Ciężar przygniótł mu klatkę piersiową oraz brzuch. Z miejsca zdarzenia został zabrany śmigłowcem do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku, gdzie od razu poddano go wielogodzinnej operacji.
W tym celu wystąpiła między innymi o opinię do biegłego z zakresu budownictwa dotyczącego architektury małej oraz do biegłego z zakresu medycyny sądowej.
Jak informuje zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie, Mariusz Duszyński śledztwo zostało umorzone ze względu na przedawnienie karalności czynu. Zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego karalność takiego czynu ustaje po pięciu latach. Od czasu wzniesienia nagrobka (w 1999 roku), do czasu wypadku upłynęło zaś już 14 lat.
Postanowienie jest jednak nieprawomocne. Pokrzywdzony, w tym przypadku matka sześciolatka, może odwołać się od niego i złożyć zażalenie na umorzenie postępowania do sądu.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze