Do wielkiej tragedii doszło w kościerskim Szpitalu Specjalistycznym. Podczas porodu doszło do śmierci dziecka. Okoliczności tego dramatycznego wydarzenia bada prokuratura. Wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok, a także opinie biegłych, dadzą odpowiedź na pytanie – czy dziecko urodziło się martwe, czy też zmarło w czasie akcji porodowej.
Dramatyczne wydarzenia w kościerskiej placówce medycznej rozegrały się w minionym tygodniu. Podczas porodu doszło do śmierci dziecka, z kolei jego matka trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej. Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, a sprawą zajęła się prokuratura. Jak informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, w tej sprawie zostało wszczęte śledztwo.
- Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia matki i dziecka w czasie porodu, który miał miejsce 12 kwietnia w szpitalu poprzez niewłaściwą opiekę medyczną oraz w sprawie zgonu dziecka. Postępowanie jest prowadzone z artykułu 160 paragraf 2 w zbiegu z art. 155 Kodeksu Karnego. To jest tzw. sprawa błędu medycznego – informuje Grażyna Wawryniuk.
Reklama
Jak poinformowała nas rzecznik, policja o całym zdarzeniu została poinformowana 13 kwietnia. Z kolei na początku tego tygodnia, dokładnie 16 kwietnia, została przeprowadzona sekcja zwłok. Są już wstępne wyniki.
- Niestety, jak na razie nie dały one odpowiedzi na pytanie, czy dziecko urodziło się martwe, czy zmarło podczas porodu. Będziemy więc musieli poczekać na kolejne badania oraz opinie biegłych – dodaje rzeczniczka prokuratury.
Jak się dowiedzieliśmy, stan matki się poprawił i obecnie nic nie zagraża jej życiu. Dodajmy, że śledczy zabezpieczyli dokumentację oraz wszystkie rzeczy niezbędne do wyjaśnienia tej sprawy.
Przedstawiciele szpitala nie komentuje całego wydarzenia.
- Ze względu na fakt, że trwa postępowanie wyjaśniające, i aby uniknąć jakichkolwiek spekulacji, wstrzymujemy się od udzielania komentarzy. Współpracujemy w pełnym zakresie z prokuraturą, ponieważ zależy nam na wyjaśnieniu tej sprawy – powiedziała nam Marta Lorek, rzecznik kościerskiej placówki medycznej.
Do tematu będziemy wracać
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze