Chrystian Ignacy Jereczek z Kościerzyny - przedsiębiorca, wielki patriota i działacz społeczny walczący o niepodległą Polskę. W swoim życiu przeżył wiele dramatów, takich jak śmierć swoich dzieci, czy pożar należących do jego firmy magazynów. Jednak najwyższą cenę za swoją propolską działalność zapłacić w pierwszych tygodniach okupacji hitlerowskiej.
Chrystian Ignacy Jereczek urodził się w Kościerzynie w 1872 roku. Wychował się w domu zlokalizowanym przy ulicy Kaplicznej. Uczęszczał do niemieckiej Szkoły Ludowej. a naukę pobierał w niej od 6 do 14 roku życia. W dalszym etapie swojej edukacji kształcił się w zawodzie ciesielskim, a tytuł mistrza ciesielskiego uzyskał w połowie lat 80. XIX wieku. Pod koniec tego stulecia ożenił się z Marią Ludwiką Necel, z którą zamieszkał w domu przy ulicy Świętojańskiej.
Pierwsza dwójka ich dzieci – Jan i Teodor, zmarła krótko po urodzeniu. Następna była Zofia oraz Helena. Niestety, ostatnia z wymienionych również zmarła, co miało miejsce w 1902 roku. Kolejne dzieci to – Edmund, Alfons oraz Ludwika. Podobnie jak trójka pociech, również Ludwika zmarła po tygodniu od narodzin.
Pierwszym, dużym zawodowym wyzwaniem dla Chrystiana Jereczka była budowa domu przy ulicy Świętojańskiej, jednak z czasem pojawiły się nowe zlecenia, czego najlepszym przykładem było zbudowanie kolejnego obiektu. W tym przypadku chodziło o słynny „Bazar”, który znajdował się przy ul. 8 Marca (obecnie). Jak się okazało, realizacja tego ostatniego zlecenie spotkała się z reakcją władz niemieckich.
- Za wybudowanie tego służącego sprawie polskiej obiektu, niemieckie władze ukarały Chrystiana Jereczka dwuletnim zakazem budowania obiektów państwowych. Dopiero w 1913 kościerski budowniczy wygrał przetarg na budowę szkoły w Lipuszu. Natomiast rok później podjął się kolejnego wyzwania, którym była rozbiórka kościoła pw. Świętej Trójcy oraz budowa konstrukcji dachowej nowego kościoła – wyjaśnia dr Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie.Reklama
Jak dodaje, wybuch I wojny światowej miał ogromne znaczenie dla losów Chrystiana Jereczka. W roku 1916 został powołany do wojska, ale wkrótce służbę wojskową zamieniono mu na pracę w fabryce maszyn w Berlinie. Od tego momentu na zmianę pracował we wspomnianej fabryce oraz przy budowie kościoła. Trudna sytuacja gospodarcza, która była pokłosiem globalnego konfliktu zbrojnego, miała negatywny wpływ na zawodowe życie kościerzynianina, który otarł się o bankructwo.
Warto w tym miejscu podkreślić, że Chrystian Jereczek był niezwykle oddany sprawom polskim, o czym świadczyła jego działalność. W końcowej fazie wojny, a dokładnie w listopadzie 1918 roku został wybrany przewodniczącym Rady Robotniczo-Żołnierskiej, której naczelnym zadaniem była organizacja oraz przywrócenie polskich rządów w mieście oraz okolicach.
- Już 19 listopada, członkowie rady wyrzucili dotychczasowego burmistrza Rumstiega z ratusza, oddając jednocześnie władzę kupcowi Klemensowi Lniskiemu. Wprawdzie Niemcy kilka razy próbowali osadzić swojego przedstawiciela w kościerskim Ratuszu, ale te próby zakończyły się fiaskiem. Na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919 roku Pomorze Gdańskie, a tym samym Kościerzyna, powróciły do Polski, ale faktyczna rewindykacja pomorskich ziem rozpoczęła się dopiero od stycznia 1920 roku. Dodam, że ostatni, niemiecki szwadron huzarów opuścił Kościerzynę 30 stycznia tego roku – tłumaczy dr Jażdżewski.
Po tych wydarzeniach Chrystian Jereczek wspólnie ze swoimi pracownikami rozpoczął budowę specjalnej trybuny, która powstała w miejscu zasadzonego ku czci króla Prus dębu. Wcześniej drzewo zostało ścięte przez jednego z pracowników Jereczka. Jak wyjaśnia dr Krzysztof Jażdżewski, w wolnej niepodległej Ojczyźnie Chrystian Jereczek bardzo mocno angażował się w życie społeczno-polityczne miasta. Świadczy o tym chociażby jego przynależność do wielu organizacji i stowarzyszeń takich jak – Ochotnicza Straż Pożarna, czy Kościerskie Strzeleckie Bractwo Kurkowe. Był również przewodniczącym cechy ciesielsko-murarskiego.
Okres międzywojnia to również czas, kiedy zakład Jereczków bardzo mocno się rozwinął. Niestety, pod koniec 1929 roku doszło w nim do wybuchu pożaru. W tej niezwykle trudnej sytuacji właściciel podjął decyzję o wyburzeniu warsztatu, w miejscu którego wybudował jednopiętrowy dom. Jak wyjaśnia dr Krzysztof Jażdżewski, od tego momentu źródłem utrzymania dla całej rodziny był czynsz pobierany od ludzi mieszkających w kamienicy przy ul. Dworcowej, a także ogród owocowo-warzywny.
Wybuch II wojny światowej miał niestety ogromny wpływ na losy rodziny Jereczków. Jak się okazało, Chrystian Ignacy Jereczek był bardzo dobrze znany hitlerowskim okupantom, którzy mieli w pamięci jego działalność na rzecz niepodległej Polski oraz jego patriotyczną postawę w czasie, gdy naszego państwa nie było na mapach Europy. Pamiętali również fakt, że jego pracownicy ścięli w 1918 roku dąb poświęcony pruskiemu monarsze. Wojska niemieckie zajęły Kościerzynę już 2 września 1939 roku. W połowie października Chrystian Jereczek został aresztowany i trafił do więzienia, które wówczas mieściło się w gmachu obecnego sądu. Następnie został wraz z innymi więźniami przetransportowany do Skarszew. 15 października Chrystian Jereczek został wraz z innymi osobami zamordowany na cmentarzu żydowskim w lesie niedaleko Sakrszew.
Fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie.
Autor niniejszego artykułu składa podziękowania dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu za udostępnione materiały dotyczące Chrystiana Ignacego Jereczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze