Dokładnie 148 lat temu w jednej z kamienic zlokalizowanych w centrum Kościerzyny urodził się Gustaw Felix Flatow - wielki sportowiec i mistrz olimpijski z Aten. W ostatnich miesiącach swojego życia, ten znakomity lekkoatleta w niczym nie przypominał potężnie zbudowanego mężczyzny, którego fizyczna sprawność doprowadziła do olimpijskiego złota. Zagłodzony, ważący zaledwie 20 kilogramów, zmarł w niemieckim obozie koncentracyjnym w Terezinie. W tym samym miejscu zamordowano również jego kuzyna - Alfreda Flatowa, także sportowca, ale urodzonego w Gdańsku.
Przyszły mistrz urodził się w Kościerzynie
Kamienica na kościerskim Rynku. To właśnie w niej, w samym centrum Kościerzyny, 7 stycznia 1875 roku w żydowskiej rodzinie przyszedł na świat Gustaw Felix Flatow, który kilkadziesiąt lat później zaprezentował całemu światu swoje nieprzeciętne umiejętności. Niestety, sportowe osiągnięcia nie uchroniły go przed zbrodniczą, nazistowską machiną terroru, która rodziła się w Niemczech od początku lat 20. XX wieku.
Kościerzyna dla Felixa Gustawa Flatowa była tym miejscem, w którym spędził dzieciństwo oraz wczesną młodość. Na Kaszubach, które na przełomie XIX oraz XX wieku, podobnie jak całe Pomorze, należały jeszcze do Cesarstwa Niemieckiego, przebywał do 1890 roku. To właśnie wtedy rozpoczął edukację w zawodzie kupca w stolicy Niemiec – Berlinie, gdzie zamieszkał. Dwa lata później przeprowadziła się tam również jego rodzina.
Urodzony w Kościerzynie sportowiec, jako nieco ponad dwudziestoletni mężczyzna, w 1893 roku wstąpił do Towarzystwa Gimnastycznego w Berlinie, gdzie ujawnił swój niesamowity potencjał. Trzy lata później, czyli w roku 1896 już jako czołowy zawodnik reprezentacji Niemiec uczestniczył w pierwszych, nowożytnych Igrzyskach Olimpijskich, które odbywały się w Atenach, kolebce starożytnej idei olimpijskiej.
Dla Gustava Felixa Flatowa debiut w tej wyjątkowej imprezie sportowej był bardzo udany. W Atenach wywalczył wraz z drużyną tytuł mistrza olimpijskiego w konkursie gimnastycznym na poręczach oraz drążku. Należy wyjaśnić, że podczas pierwszych igrzysk w stolicy Grecji, nie przyznawano złotych medali zwycięzcom, nie było również oddzielnej uroczystości wręczania nagród. Złote medale po raz pierwszy w historii igrzysk zostały wprowadzone podczas olimpiady zorganizowanej w 1904 roku w Saint Louis. Dodajmy też, że w Atenach wszystkie nagrody były wręczane przez króla Jerzego na specjalnej ceremonii odbywającej się tuż przed uroczystym zamknięciem igrzysk. Oficjalnymi nagrodami były srebrne medale, wieńce z gałązkami oliwnymi, a także zaświadczenie o pierwszym miejscu. Zawodnicy otrzymywali też brązowe medale, wieńce laurowe i certyfikaty za drugie miejsce. Dla każdego zawodnika uczestniczącego w olimpijskiej rywalizacji przewidziano z kolei pamiątkowe krążki.
Ze sportu do biznesu
Ateny nie były jedynymi igrzyskami, w których uczestniczył Gustav Felix Flatow. Miał jeszcze okazję rywalizować w kolejnych, które tym razem zostały zorganizowane w Paryżu w 1900 roku. Jednak jego występ nie był już tak dobry, jak w Atenach. Flatow nie odniósł żadnego zwycięstwa, co spowodowało, że podjął decyzję o zakończeniu kariery sportowej. W 1904 roku zrezygnował z członkostwa w Towarzystwie Gimnastycznym. W tym samym czasie zawarł związek małżeński z Margaretą Lamm, urodzoną w 1885 roku w Berlinie. Wspólnie doczekali się dwójki potomków. Środki do życia zapewniał całej rodzinie interes prowadzony przez Gustava, który prosperował na tyle dobrze, że w latach 20. minionego stulecia pozwolił mu stać się udziałowcem firmy tekstylnej z Holandii. Trzeba dodać, że działalność biznesowa zbiegła się z narodzinami nazistowskiej ideologii, której ofiarą miał się wkrótce stać sportowiec urodzony w Kościerzynie.
W sieci zbrodniczej ideologii i powolna śmierć
W roku 1933, już po przejęciu władzy przez Adolfa Hitlera, ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, Flatow musiał emigrować z Niemiec do Holandii.
W trakcie II wojny światowej, dzięki wypracowanym wcześniej kontaktom biznesowym, mógł się ukrywać na terenie tego kraju przed władzami okupacyjnymi. Taka sytuacja nie trwała jednak zbyt długo. Mistrz olimpijski został schwytany, a następnie aresztowany przez hitlerowców. Stało się to w noc sylwestrową 31 grudnia 1943 roku.
Początkowo Gustav Felix Flatow był więziony w obozie przejściowym w Westerbork zlokalizowanym w północno-wschodniej Holandii. Obóz pełnił funkcję miejsca tranzytowego dla Romów oraz Żydów holenderskich, którzy następnie byli deportowani do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych oraz zagłady.
Pod koniec lutego 1944 roku Flatow trafił do obozu koncentracyjnego Theresienstadt (obecnie miasto Terezin w północnych Czechach), gdzie umarł z głodu i wycieńczenia pod koniec stycznia 1945 roku. Jako ciekawostkę warto podać fakt, że w momencie śmierci, mężczyzna, który był uosobieniem sportowej doskonałości, ważył zaledwie 20 kilogramów.
Ze szczytu spadali najwięksi
Historia Gustava Felixa Flatowa nie jest jedynym przykładem tego, w jaki sposób naziści traktowali sportowców, nawet tych rodzimych. W tym samym obozie zlokalizowanym na czeskiej ziemi, zamordowano również Alfreda Flatowa, który urodził się w 1869 roku w Gdańsku. Był on kuzynem Gustava, który również wystąpił na igrzyskach zdobywając na nich drużynowe mistrzostwo olimpijskie w konkursie gimnastycznym na drążku i poręczach. Ale oprócz tego, był też indywidualnym mistrzem olimpijskim w konkursie na poręczach, a także zdobywcą drugiego miejsca w konkursie indywidualnym na drążku. Alfred Flatow zginął w obozie wcześniej niż jego kuzyn, bo w 1942 roku.
Z pewnością jednym z najważniejszych powodów, dla których kuzynowie Flatow trafili do obozu koncentracyjnego, było ich żydowskie pochodzenie. Nie brakuje jednak przykładów świadczących o tym, że nazistowski aparat bezpieczeństwa wysyłał na pewną śmierć także swoich sportowych ulubieńców i idoli, którzy jeszcze w latach 30. minionego wieku stanowili część elity aryjskiej rasy panów.
W roku 1936 III Rzesza była organizatorem letnich IO w Berlinie. Naziści jako pierwsi w historii nowożytnych igrzysk, zdecydowali się na zawłaszczenie wielkiego święta sportu do celów politycznych na niespotykaną dotąd skalę. Aby wszystko w tej materii było dopięte na przysłowiowy, ostatni guzik, nad całą organizacją tego sportowego przedsięwzięcia czuwał nie kto inny, jak minister propagandy dr Joseph Goebbels, który do nadania odpowiedniej oprawy igrzyskom przygotowanym przez „nadludzi”, wykorzystał wschodzącą gwiazdę niemieckiej kinematografii Leni Riefenstahl.
Niemiecka machina zbrodni nie oszczędziła takich gwiazd rodzimego sportu jak chociażby Luz Long, lekkoatleta, którego rywalizację w skoku w dal podczas igrzysk w 1936 roku z Amerykaninem Jesse Owensem (zdobył w Berlinie 4 złote medale) śledził, a właściwie słuchał w radioodbiornikach z zapartym tchem, cały świat. Long w czasie wojny został wysłany na front i skierowany do walk na Sycylię, gdzie odniósł ciężkie rany i zmarł w brytyjskim szpitalu polowym w 1943 roku. Śmierć podczas wojny poniósł także inny niemiecki mistrz olimpijski z 1936 roku. Chodzi w tym przypadku o Kurta Hasse, zdobywcę złotego medalu w skokach przez przeszkody, który wywalczył na koniu Troya. Hasse został zabity w 1944 roku.
Ze szponów nazistowskiej machiny śmierci wymknął się z kolei Max Schmeling, jeden z najwybitniejszych niemieckich pięściarzy. Do historii przeszły jego walki z czarnoskórym Joe Louisem ze Stanów Zjednoczonych. Obie walki, które odbyły się na Yankee Stadium w Nowym Jorku, zostały w klasyczny, propagandowy sposób wykorzystane przez nazistów, jako starcie cywilizowanego białego nadczłowieka z „czarnym barbarzyńcą”.
Pierwszą walkę, która odbyła się w 1936 roku wygrał Niemiec, ale rewanż w 1938 roku – Amerykanin. Joe Louis posłał na deski rywala w 124 sekundzie pojedynku. Za odmowę wstąpienia do NSDAP Max Schmeling został karnie wcielony do Luftwaffe i walczył na Krecie. Warto dodać, że w czasie „Nocy Kryształowej” w 1938 roku, podczas której doszło do pogromu Żydów, Max Shmeling ukrywał dwóch nastoletnich Żydów, którzy byli braćmi. O tym fakcie, 50 lat później poinformował jeden z uratowanych chłopców – Henri Lewi. Niemieckiemu pięściarzowi udało się przeżyć wojnę, a po jej zakończeniu wspierał finansowo swojego rywala Joe Louisa, któremu przyszło żyć w dużym ubóstwie.
Pamięć o rodzinie Flatow
Pamięć o kuzynach Flatow przetrwała jednak do współczesnych czasów. W 1986 roku w Republice Federalnej Niemiec wydano znaczki z podobiznami obu mistrzów. Z kolei dekadę później, okolicznościowy list numizmatyczno-filatelistyczny. W roku 1997 uczczono ich pamięć zmieniając nazwę ulicy prowadzącej na Stadion Olimpijski w Berlinie z Reichsspo-rtfeldstraße na Flatowallee. Dodajmy, że nazwisko Flatow nosi również hala sportowa (Flatow-Sporthalle auf der Lohmühle-ninsel) znajdująca się w centrum Berlina i położona przy ul. Vor dem Schlesischen Tor. Nazwisko wybitnego lekkoatlety urodzonego w Kościerzynie noszą również niemieckie szkoły sportowe.
Autor niniejszego artykułu dziękuje dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu, dyrektorowi Muzeum Ziemi Kościerskiej za materiały dotyczące Gustawa Felixa Flatowa
Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nieprawdopodobne. Mimo, że zamieszcza Pan tutaj tę historię po raz trzeci, to nadal, jak wynika z sondy, większość czytelników nie słyszała o Flatowie. Zatem proponuje wstawić ten tekst po raz czwarty i piąty, za rok i za dwa. Niech się wreszcie utrwali.
Nieprawdopodobne. Mimo, że zamieszcza Pan tutaj tę historię po raz trzeci, to nadal, jak wynika z sondy, większość czytelników nie słyszała o Flatowie. Zatem proponuje wstawić ten tekst po raz czwarty i piąty, za rok i za dwa. Niech się wreszcie utrwali.