Osiem miesięcy prac społecznych, a także 10-letni zakaz posiadania zwierząt i zajmowania się nimi. Taki wyrok w Sądzie Okręgowym w Gdańsku usłyszał Rafał Jażdżewski, były kierownik Schroniska dla Zwierząt w Kościerzynie. Udowodniono mu znęcanie się nad zwierzętami w postaci bicia ich policyjną pałką. Decyzja sądu jest prawomocna.
To finał głośnej sprawy związanej z udziałem Rafała Jażdżewskiego (wyraził zgodę na podawanie pełnego nazwiska i wizerunku – przyp. red.), byłego kierownika kościerskiego Schroniska dla Zwierząt. Na światło dzienne wyszła ona jesienią 2021 roku.
W czerwcu tego roku Rafał Jażdżewski usłyszał w Sądzie Rejonowym w Kościerzynie wyrok 8 miesięcy ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych, a także zakaz posiadania zwierząt i zajmowania się nimi na okres 5 lat. Obrońca byłego kierownika odwołał się od decyzji kościerskiego sądu, domagając się uniewinnienia.
Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrujący apelację, podtrzymał w większości decyzję Sądu Rejonowego w Kościerzynie, czyli 8 miesięcy ograniczenia wolności poprzez wykonywanie prac społecznych (20 godzin w ciągu miesiąca), zapłatę 5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska w Kościerzynie. Gdański sąd jednak zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w Kościerzynie w kwestii długości zakazu posiadania zwierząt oraz zajmowania się nimi. Ten okres z 5 lat wydłużył na 10.
Byłemu kierownikowi udowodniono, że bił psy pałką, kopał je, a także uderzał metalowymi drzwiczkami. W uzasadnieniu wyroku sędzia Magdalena Czaplińska podkreśliła, że te zachowania były objawami znęcania się, ale bez znamion szczególnego okrucieństwa.
Sąd nie dał wiary argumentom Rafała Jażdżewskiego, który mówił, że padł ofiarą pomówienia ze strony pracowników schroniska. Tłumaczenie, że cała sprawa to efekt nieprzedłużenia przez niego umowy z jedną z pracownic, uznano za niewiarygodne.
Sędzia jednocześnie podkreśliła, że duża grupa świadków zeznawała w kontekście oskarżonego, jako o dobrym gospodarzu schroniska.
- Oskarżony sprawdził się jako jego administrator, co do tego nie ma wątpliwości. Schronisko za jego rządów kwitło, rozbudowywało się, przybyły nowe boksy, a warunki sanitarne były odpowiednie. Ale schronisko to nie jest zwykła firma, ta instytucja służy wyższym wartościom takim jak zapewnienie m.in. bezpieczeństwa i zdrowia zwierzętom – mówiła sędzia.
Jak podkreślali po ogłoszeniu wyroku przedstawiciele organizacji zajmujących się obroną zwierząt, ten wyrok pokazał, że wszyscy, którzy są świadkami aktów znęcania się nad zwierzętami, powinni reagować i zgłaszać takie zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze