Reklama

Akt oskarżenia przeciwko Rafałowi J., byłemu szefowi Schroniska dla Zwierząt w Kościerzynie

Rafał J., były kierownik Schroniska dla Zwierząt w Kościerzynie stanie przed sądem. Sopocka prokuratura zarzuca mężczyźnie znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Miało ono polegać m.in. na biciu policyjną pałką, metalowymi drzwiami, a także braku opieki weterynaryjnej dla zwierząt okaleczonych w wyniku wypadków. Rafałowi J. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Niepokojące informacje na temat tego, co miało się dziać w Kościerskim Schronisku dla Zwierząt prowadzonym przez „Animalsów” pojawiły się jesienią 2021 roku. Chodziło w nich o znęcanie się nad zwierzętami, którego miał się dopuszczać ówczesny kierownik placówki – Rafał J. Zawiadomienie w tej sprawie trafiło do policjantów, którzy zajęli się doniesieniem.

Wkrótce sprawą zajęli się śledczy z Prokuratury Rejonowej w Sopocie, a dotychczasowy kierownik stracił swoje stanowisko. Jak się okazało, w toku prowadzonego postępowania prokuratura zgromadziła dostateczny materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zarzutów oraz przygotowanie aktu oskarżenia przeciwko byłemu szefowi kościerskiego schroniska.

Reklama

- Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu przeciwko temu mężczyźnie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego postawiono zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Obejmuje on okres od stycznia 2020 do października 2021 roku, gdy Rafał J. pełnił funkcję kierownika schroniska dla zwierząt – informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jak dodaje Grażyna Wawryniuk, szczególne okrucieństwo miało polegać m.in. na biciu zwierząt policyjną pałką, trzonkiem od łopaty, metalowymi drzwiami. Rafałowi J. zarzuca się również to, że w wyniku jego decyzji nie udzielano pomocy zwierzętom, które były okaleczone np. w wyniku wypadków, czy miały rany będące pokłosiem pogryzienia. W tym przypadku chodzi o brak dostatecznej opieki weterynaryjnej, co było narażeniem zdrowia i życia zwierząt.

Reklama

Od początku tej sprawy Rafał J. nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. W rozmowie z naszą redakcją przekonywał, że wszystko to, co się wokół niego dzieje, to efekt personalnych ataków na jego osobę.

- To nie jest pierwszy atak na moją osobę. Kierownikiem jestem ponad 1,5 roku i od początku pewna grupa osób, która kiedyś była związana z naszym schroniskiem, psuje opinię naszej placówce, nakręca spiralę hejtu. Najczęściej dotyczy ona mojej osoby, jakim to jestem złym człowiekiem itp. Wszystko oczywiście odbywa się w internecie. Jeżeli ktoś ma jakąś wiedzę na temat łamania prawa w naszym schronisku, to powinien zgłosić to odpowiednim organom. Nadmienię tylko, że odkąd objąłem funkcję kierownika nie byłem przesłuchiwany ani przez prokuraturę ani przez policję, nawet w charakterze świadka. Dokładnie wiem, kto jest inspiratorem tego całego procederu i kiedyś tej osobie powiedziałem, że ja nie muszę być kierownikiem, że chętnie oddam jej stery schroniska, ale w odpowiedzi usłyszałem, że ta osoba nie chce być kierownikiem, ale chce mieć wpływ na wszystko co tutaj się dzieje. No tak to nie działa – argumentował w połowie września 2021 roku Rafał J.

Reklama

Dodajmy na koniec, że prokuratura na czas postępowania zastosowała wobec Rafała J. m.in. dozór policji i nakaz powstrzymywania się od działalności związanej z opieką nad zwierzętami.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości