Reklama

Były sędzia Janusz K. po kilku miesiącach więzienia znów na wolności

Po siedmiu miesiącach, były sędzia Janusz K. wyszedł na wolność. Jest to efekt rozpatrzenia kasacji przez Sąd Najwyższy, który uchylił jeden z punktów wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie. Na korzyść prokuratury rozpatrzono z kolei drugą kasację dotyczącą drugiego współoskarżonego Marcina L. W tym zakresie Sąd Najwyższy uchylił w całości wyrok uniewinniający.

Sąd Najwyższy na posiedzeniu w dniu 5 czerwca rozpatrzył skargę kasacyjną byłego sędziego Janusza K. Orzeczeniem z dnia 12 czerwca uchylił jeden z 28 punktów wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie.

- Uchylenie zaskarżonego orzeczenia w jednym punkcie poskutkowało uchyleniem kary łącznej. W związku z tym, że Sąd Rejonowy w Koszalinie nie przekazał do zakładu karnego nakazu przyjęcia do odbycia kary, były sędzia został wypuszczony z więzienia - informuje zespół prasowy Sądu Najwyższego.

Jak dodaje, chodzi o zapis w pierwszym punkcie wyroku, a mianowicie przyjętą na przełomie 1998/1999 roku korzyść majątkową w wysokości 30.000 zł.

- Sąd Okręgowy w Koszalinie wydając wyrok zmienił opis tego czynu poprzez dodanie, że przyjęcie korzyści majątkowej nastąpiło w związku z pełnieniem przez Janusza K. funkcji publicznej i w związku z czynnościami jakie miał podejmować jako funkcjonariusz publiczny. W tym zakresie Sąd Najwyższy dopatrzył się naruszenia prawa, a w związku z tym, że orzeczona kara za ten czyn wpłynęła na karę łączną, ta również musiała zostać uchylona - wyjaśnia zespół prasowy Sądu Najwyższego.

Sąd Okręgowy w Koszalinie po otrzymaniu uzasadnienia Sądu Najwyższego będzie musiał więc raz jeszcze pochylić się nad kwalifikacją prawną wskazanego czynu. W pozostałej części wyrok jest prawomocny.

Ponadto Sąd Najwyższy rozpatrzył też skargę kasacyjną złożoną przez prokuraturę w sprawie uniewinnienia drugiego współoskarżonego Marcina L. W tym zakresie wyrok został w całości uchylony, a co za tym idzie proces przeciwko Marcinowi L. ruszy od początku.

Przypomnijmy, że sprawa kościerskiego sędziego ujrzała światło dzienne w 2008 roku. Kościerski sędzia został oskarżony o to, że od 8 grudnia 1998 roku do 22 grudnia 2008 roku będąc funkcjonariuszem publicznym, sędzią Sądu Rejonowego w Kościerzynie, gdzie pełnił funkcję przewodniczącego Wydziału Karnego, w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem, żądał i przyjmował od Mariana T i Krystyny L. korzyści majątkowe w łącznej kwocie 100.000 zł. W zamian za korzystne orzeczenia dla Mariana T., czyniąc sobie z tego procederu stałe źródło dochodu.

Oskarżony został również o to, że w maju 2007 roku w krótkich odstępach czasu zażądał, a następnie przyjął od Mirosława K. łapówkę w wysokości 40.000 zł w zamian za korzystny wyrok polegający na uniewinnieniu Mirosława K. i Alfonsa B. O to, że od listopada do grudnia 2008 roku nie dopełnił swoich obowiązków i sporządził projekt apelacji dla oskarżonych na ich korzyść w zamian za artykuły spożywcze w postaci ryb w galarecie wartości 300 zł oraz wypożyczenie na okres pięciu dni samochodu marki mercedes.

Dodajmy też, że w 2006 roku orzekał w sprawie Marcina P. Za popełnione przestępstwo prezesowi Amber Gold groziła kara od pół roku do ośmiu lat więzienia, a otrzymał jedynie niewielką grzywnę, co więcej, nie miał nawet obowiązku naprawienia szkody.

Zasiadający z nim na ławie oskarżonych, Marcin L. został zaś oskarżony o udzielanie pomocy żądającemu korzyści majątkowej sędziemu polegającej na pośredniczeniu, informowaniu o terminach i miejscach spotkań w celu przekazania łapówki.

Po kilkuletnim procesie toczącym się przed Sądem Rejonowym w Koszalinie (rozprawy były odraczane między innymi z uwagi na przedstawianie przez sędziego zwolnień lekarskich), w czerwcu 2014 roku zapadł wyrok skazujący dla obu oskarżonych. Do Sądu Okręgowego w Koszalinie trafiła jednak apelacja, w której Janusz K. zarzucił wymiarowi sprawiedliwości między innymi naruszenie jego prawa do obrony.

W konsekwencji proces ruszył od początku. Po dwóch latach, w czerwcu 2016 roku, koszaliński sąd po raz kolejny ogłosił wyrok ponownie skazując Janusza K. na karę pięciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności, orzekając wobec niego grzywnę w wysokości 60.000 zł. Sędzia miał też zwrócić przyjęte łapówki. Z kolei wobec Marcina L. orzeczono karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący pięć lat oraz grzywnę w wysokości 4.000 zł.

Sędzia nie zgadzał się z decyzją sądu i odwołał się do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Tym samym w kwietniu sąd rozpatrzył jego apelację. Uznał go winnego zarzucanego mu czynu skazał na cztery lata bezwzględnego więzienia. Dodatkowo sąd orzekł wobec skazanego karę grzywny w wysokości 60.000 zł oraz przepadek korzyści majątkowej. Drugi z oskarżonych, Marcin L., który miał pośredniczyć w przekazywaniu łapówek, został uniewinniony.

W listopadzie 2017 roku Janusz K. prawomocnie został wydalony z urzędu sędziego.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sprawiedliwy - niezalogowany 2018-07-04 16:17:29

    No i d..a. od 27.06. dalej do kryminału.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bankrut - niezalogowany 2018-06-22 09:58:43

    od jumbego nie opłacało sie pozyczac. za duzy procent u niego byl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przekręty Tochy - niezalogowany 2018-06-22 00:13:24

    Wszyscy Tochy powinni być sprawdzeni przez CBA skąd zdobyli Majątek Jumbo nauczył ich przekrętów jak zaczynali przekręty pieniądze pożyczali od Jumbego pamiętasz Piotr Pidy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości