Reklama

Kara bezwzględnego więzienia dla kościerskiego sędziego Janusza K.

Po niemal dwóch latach od wydania pierwszego wyroku, Sąd Rejonowy w Koszalinie ponownie wydał wyrok skazujący wobec sędziego Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Janusz K. ma spędzić pięć lat w więzieniu, zapłacić grzywnę w wysokości 60.000 zł oraz zwrócić przyjętą korzyść majątkową w wysokości 140.000 zł. Wobec zasiadającego z nim na ławie oskarżonych Marcin L. orzeczono karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Przypomnijmy, że sprawa Janusz K. ujrzała światło dzienne w 2008 roku. Kościerski sędzia został oskarżony o to, że od 8 grudnia 1998 roku do 22 grudnia 2008 roku będąc funkcjonariuszem publicznym, sędzią Sądu Rejonowego w Kościerzynie, gdzie pełnił funkcję przewodniczącego Wydziału Karnego w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem żądał i przyjmował od Mariana T i Krystyny L. korzyści majątkowe w łącznej kwocie 100.000 zł. w zamian za korzystne orzeczenia dla Mariana T., czyniąc sobie z tego procederu stałe źródło dochodu.

O to, że w maju 2007 roku w krótkich odstępach czasu zażądał, a następnie przyjął od Mirosława K. łapówkę w wysokości 40.000 zł w zamian za korzystny wyrok polegający na uniewinnieniu Mirosława K. i Alfonsa B. O to, że od listopada do grudnia 2008 roku nie dopełnił swoich obowiązków i sporządził projekt apelacji dla oskarżonych na ich korzyść w zamian za artykuły spożywcze w postaci ryb w galarecie wartości 300 zł oraz wypożyczeniu na okres pięciu dni samochodu marki mercedes.

Dodajmy też, że w 2006 roku orzekał w sprawie Marcina P. Za popełnione przestępstwo prezesowi Amber Gold groziła kara od pół roku do ośmiu lat więzienia, a otrzymał jedynie niewielką grzywnę, co więcej nie miał nawet obowiązku naprawienia szkody.

Zasiadający z nim na ławie oskarżonych, Marcin L. został zaś oskarżony o udzielanie pomocy żądającemu korzyści majątkowej sędziemu polegającej na pośredniczeniu, informowaniu o terminach i miejscach spotkań w celu przekazania łapówki.

Po kilkuletnim procesie toczącym się przed Sądem Rejonowym w Koszalinie w czerwcu 2014 roku zapadł wyrok skazujący dla obu oskarżonych. Do Sądu Okręgowego w Koszalinie trafiła jednak apelacja, w której Janusz K. zarzucił wymiarowi sprawiedliwości między innymi naruszenie jego prawa do obrony w ten sposób, że sąd zaczął się spieszyć z zakończeniem procesu. Po całodziennej rozprawie, która trwała już około 10 godzin, sąd zdawał się na zakończenie procesu, mimo wniosków oskarżonego o odroczenie mów końcowych do następnego dnia. Tym bardziej, że początkowo sąd nie zamierzał w tym dniu kończyć procesu, a trwał on kilka lat i oskarżony powinien mieć czas na jego podsumowanie.

W konsekwencji proces ruszył od początku. Po dwóch latach koszaliński sąd ponownie ogłosił wyrok. Janusz K. został skazany na karę pięciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Orzeczono wobec niego również karę grzywny w wysokości 60.000 zł. Sędzia musi zwrócić też przyjęte łapówki.

Z kolei wobec Marcina L. orzeczono karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący pięć lat oraz grzywnę w wysokości 4.000 zł.

Wyrok jest nieprawomocny.

Dodajmy, że Janusz K. nadal jest sędzią i co miesiąc pobiera pensję, mimo iż nie orzeka od ośmiu lat.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości