Reklama

Paraliż w sądzie - orzeczenia kościerskich sędziów są nieważne

Jeden podpis ministra Gowina, a właściwie jego brak, sparaliżował pracę w zniesionych sądach rejonowych. Orzeczenia wydane przez sędziów z wydziałów zamiejscowych są sukcesywnie unieważniane. W piątek uchylono pierwsze orzeczenie wydane przez kościerskich sędziów. W tym tygodniu zapadły już kolejne wyroki. W efekcie kościerscy sędziowie nie orzekają.

Reorganizacja sądów rejonowych miała przynieść oszczędności, a przyniesie wręcz odwrotne skutki. Jest zagrożenie, że wszystkie orzeczenia wydane przez sędziów utworzonych wydziałów zamiejscowych od stycznia tego roku do chwili obecnej, mogą zostać unieważnione, a co za tym idzie rozprawy będą musiały odbyć się raz jeszcze.

Sąd Najwyższy uznał bowiem, że prawo do przeniesienia sędziów przysługuje jedynie ministrowi. Tymczasem decyzję o przeniesieniu sędziów w związku z reorganizacją sądów podpisał nie szef resortu, a wiceminister.

Skutki związane z "niedopatrzeniem" ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, widoczne są już w Kościerzynie. Uchylono już pierwsze orzeczenia, sędziowie w konsekwencji już nie orzekają, a część zaplanowanych rozpraw się nie odbędzie.

- Sędziowie powstrzymują się od orzekania. Nie orzekają od piątku. Wiążę się to nie tylko z uchwałą sądu najwyższego z lipca, ale również z tego względu, że w piątek zapadło pierwsze orzeczenie w Sądzie Okręgowych w Gdańsku, w którym uchylono orzeczenie wydane przez wydział zamiejscowy. Kolejne takie orzeczenia zapadły w tym tygodniu. Jest już kilka orzeczeń w sprawach cywilnych i karnych, w których sąd okręgowy uchyla orzeczenia w związku z uchwałą sądu najwyższego - wyjaśnia prezes Sądu Rejonowego w Kartuzach, Wojciech Woszczyński.

- Sędziowie nie mogą mieć wątpliwości co do tego, że ich orzeczenia są uchylane i w związku z tym nie orzekają. Wykonują jednak inne prace niż wychodzenie na rozprawy. Nie odmawiają wykonywana czynności służbowych. Po prostu nie orzekają, bo ich orzeczenia są uchylane -dodaje.

Taka sytuacja spowodowała paraliż w kościerskich wydziałach zamiejscowych. Potrzebna jest reorganizacja pracy, aby choć część z zaplanowanych rozpraw mogła się odbyć.

- Rozprawy odbywają się w ograniczonym zakresie. W trybie pilnym robimy zastępstwa przez sędziów z Kartuz, natomiast nie wszystkie rozprawy mogą się odbyć, ponieważ mamy ograniczone możliwości kadrowe i w zależności od możliwości możemy tylko niektóre sprawy prowadzić w zastępstwie - tłumaczy prezes Wojciech Woszczyński.

Tego, które sprawy są prowadzone, należy dowiadywać się bezpośrednio w sekretariatach wydziałów zamiejscowych w Kościerzynie.

Ile orzeczeń może zostać unieważnionych? W skali kraju mówi się o około 800 tysiącach. W przypadku Kościerzyny, na razie trudno jest to ocenić szefom sądu. Wiadomo, że zagrożone uchyleniem są wszystkie wyroki wydane w wydziałach zamiejscowych.

Do sprawy wrócimy.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości