Zdzisław Czucha, wieloletni burmistrz Kościerzyny, a także poseł na Sejm w kadencji 2007-2011, postanowił wrócić do wielkiej polityki. O miejsce w parlamencie w nadchodzących wyborach będzie się ubiegał z list Koalicji Obywatelskiej.
Kilka dni temu Koalicja Obywatelska ogłosiła swoją listę kandydatów do Sejmu, którzy będą się ubiegać o mandat posła w okręgu 26, w skład którego wchodzi m.in. powiat kościerski. Na ostatnim miejscu znalazł się – jako jedyny na tej liście - przedstawiciel naszego regionu, wieloletni samorządowiec – Zdzisław Czucha.
Postaci Zdzisława Czuchy znawcom lokalnej sceny politycznej, a przede wszystkim mieszkańcom powiatu kościerskiego nie trzeba przedstawiać. Przez wiele lat piastował urząd burmistrza miasta. W 2007 roku został posłem, ale w 2010 zrezygnował z mandatu, by ponownie powalczyć o stanowisko burmistrza, które ostatecznie zdobył w wyborach samorządowych, które odbyły się w tym roku. Teraz chce wrócić do wielkiej polityki. Naszej redakcji udało się porozmawiać z kandydatem na posła z ramienia Koalicji Obywatelskiej i jednocześnie poznać powody, dla których postanowił kolejny raz zaangażować się w krajową politykę.
- Ktoś może powiedzieć żartobliwie, że ciągnie wilka do lasu, ale nie o to chodzi. Uważam, że w naszym kraju są potrzebne zmiany. Gdy pełniłem funkcje posła pracowałem m.in. w komisji ds. Unii Europejskiej i uważam, że trzeba zdecydowanie poprawić kontakty z Europą. Dzisiaj, ludziom, którzy swoimi działaniami zaprowadzili nasz kraj do członkostwa w UE odmawia się szacunku. Próbuje się wymazać ich rolę, którą odegrali na drodze do osiągnięcia tego celu, czego przykładem może być stosunek obecnej władzy do Lecha Wałęsy. Oczywiście nie neguję wszystkiego, co udało się zrealizować w ciągu ostatnich lat, ale nadal pozostaje wiele do zrobienia np. w oświacie. Dużo pracy czeka nas również w kontekście Pomorza i naszego lokalnego regionu, który jest chociażby wykluczony pod względem komunikacyjnym. W ostatnim czasie jesteśmy świadkami degradacji Pomorza, o czym świadczy np. wchłonięcie Lotosu przez Orlen, który był gospodarczym symbolem województwa pomorskiego. Trzeba też podjąć wiele działań na rzecz powiatu kościerskiego, który dzisiaj nie ma praktycznie żadnej marki, a potencjał ma bardzo duży w postaci chociażby naszego szpitala. I to są priorytetowe zadania, którymi chciałbym się zająć – powiedział nam Zdzisław Czucha.
Start Zdzisława Czuchy, pomimo tego, że został oficjalnie ogłoszony zaledwie kilka dni temu, już odbił się szerokim echem wśród mieszkańców naszego powiatu.
- Zawsze znajdą się głosy za i przeciw w przypadku tej kandydatury. I osobiście też mam mieszane uczucia. Po pierwsze pan Czucha nie dokończył kadencji poselskiej, gdy pełnił mandat, a po powrocie z wielkiej polityki zaostrzyły się walki na naszym lokalnym podwórku. W ostatnich latach jakoś szczególnie się nie udzielał. Natomiast z drugiej strony, zawsze był kopalnią pomysłów, czasami lepszych, a w innym przypadku gorszych. Miasto pod jego zarządem zawsze miało jakiś plan rozwoju. Ponadto, bardzo mocno angażował się w budowę kościerskiej obwodnicy, z której dzisiaj korzystamy. Reasumując, nie muszę za tym panem przepadać, ale dla nas mieszkańców ziemi kościerskiej, to chyba najlepszy wybór – napisał na jednym z portali społecznościowych Arkadiusz.
Przypomnijmy, że Zdzisław Czucha był burmistrzem Kościerzyny w latach 1994-2007 oraz 2010-14. O mandat posła walczył już w 2001 roku, ale bezskutecznie. Ponownie wystartował w 2007 roku, zdobywając tym razem miejsce w Sejmie z ramienia Platformy Obywatelskiej. W 2010 roku zrezygnował z mandatu, by kolejny raz ubiegać się o stanowisko burmistrza w wyborach samorządowych. Walkę o fotel włodarza miasta wygrał i piastował tę funkcję do 2014 roku. Wówczas ubiegał się o reelekcję, ale nie dostał się do drugiej tury, do której przeszli Marcin Modrzejewski i Michał Majewski. W wyborach na burmistrza w 2018 Zdzisław Czucha kolejny raz przegrał z walkę z Michałem Majewskim, który zwyciężył w pierwszej turze. Dostał się jednak do Rady Miasta, ale w połowie 2019 roku zrezygnował z tej funkcji ze względu na obowiązki zawodowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trudno się nie zgodzić... Po odejściu z "wielkiej polityki" start na burmistrza, bo ludzie "ze łzami w oczach błagali Zdzichu wróć", potem (pewnie ci sami) ludzie wybierają tego pana na stanowisko radnego - udaje się, ale krótko potem pokazuje, jak bardzo szanuje swoich wyborców rezygnując z mandatu i przyjmując ciepłą posadkę, a teraz pewnie posadka już nie jest taka ciepła i trzeba sobie ogarnąć coś na kolejne lata...
Ten facet jest żałosny
Trudno się nie zgodzić... Po odejściu z "wielkiej polityki" start na burmistrza, bo ludzie "ze łzami w oczach błagali Zdzichu wróć", potem (pewnie ci sami) ludzie wybierają tego pana na stanowisko radnego - udaje się, ale krótko potem pokazuje, jak bardzo szanuje swoich wyborców rezygnując z mandatu i przyjmując ciepłą posadkę, a teraz pewnie posadka już nie jest taka ciepła i trzeba sobie ogarnąć coś na kolejne lata...