Reklama

Właściciele lokali gastronomicznych walczą o przetrwanie, mimo grożących kar

Przedłużający się lockdown mocno daje się we znaki przedsiębiorcom, szczególnie tym, którzy prowadzą biznes w branży gastronomicznej. Część z nich, chcąc ratować własny interes, zdecydowało się wbrew obowiązującym przepisom, udostępnić swoje lokale dla gości, by ci mogli zjeść posiłek na miejscu. Tak, jak to było przed wybuchem pandemii koronawirusa.

W Kościerzynie do ogólnopolskiej akcji #otwieraMY przystąpiły dwa lokale gastronomiczne, które gości przyjęły w poniedziałek 18 stycznia. Jak zaznaczyli właściciele, zdecydowali się na tak radykalny krok, ponieważ muszą walczyć o swoje być albo nie być. Obydwa lokale zostały skontrolowane już przez pracowników służb sanitarno-epidemiologicznych. Nam udało się porozmawiać z Aleksandrą Kurs, właścicielką pizzerii Do Pieca, która szczegółowo opowiedziała nam o prowadzeniu swojego interesu w okresie pandemii koronawirusa.

Wiosenny lockdown

Reklama

Pani Aleksandra Kurs prowadzeniem pizzerii zajęła się w grudniu 2019 roku. Nikt wtedy nie przypuszczał, że jej sytuacja związana z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, podobnie jak wielu innych przedsiębiorców, zmieni się w sposób radykalny. Powodem tej zmiany był pełny lockdown, który został ogłoszony na wiosnę 2020 roku.

- Wówczas skorzystaliśmy z pomocy państwa w postaci zwolnienia z płacenia ZUS-u czy zwrotnej pożyczki. To pozwoliło nam przetrwać ten trudny okres, ale to była kropla w morzu potrzeb. Tym bardziej, że człowiek decyduje się na prowadzenie własnej działalności nie po to, by ratować się zawieszeniem płatności ZUS – stwierdza Aleksandra Kurs.

Reklama

Światełko w tunelu

Po odmrożeniu gospodarki sytuacja powoli zaczęła się normować ale daleka była od komfortowej. Dzisiaj, mimo wszystko właścicielka pizzerii z dużym sentymentem wspomina okres wakacyjny i pierwsze tygodnie jesieni minionego roku.

- To był naprawdę fajny okres, bo znowu mogliśmy przyjmować gości, cieszyć się z faktu, że lokal żyje, jest gwar, rozmowy itp. Dlatego też korzystając z okazji chciałabym podziękować wszystkim, którzy skorzystali z naszych usług w tym trudnym czasie – dodaje właścicielka.

Reklama

Niestety, ta sytuacja nie trwała zbyt długo, ponieważ jesienią władze państwa podjęły decyzję o zakazie przyjmowania gości w lokalach gastronomicznych. Przedstawiciele tej branży mogli tylko i wyłącznie przygotowywać posiłki na wynos. Taka sytuacja trwa do chwili obecnej.

- Ponownie musieliśmy się zmierzyć z niezwykle trudną sytuacją. To było dla nas duże wyzwanie, także finansowe, bo do tej pory nie świadczyliśmy usług dowozu. Musieliśmy ją jednak wprowadzić, by przetrwać. Jak wspomniałam, to wiązało się z dodatkowymi kosztami, ponieważ trzeba było stworzyć dodatkowe stanowisko pracy – wyjaśnia Aleksandra Kurs.

Reklama

Najgorsza jest niepewność

Właścicielka nie ukrywa, że podobnie jak wielu innych przedsiębiorców liczyła na to, że narodowa kwarantanna potrwa do 17 stycznia 2021 roku. Tak się jednak nie stało. Jak się okazuje, decyzja rządu o jej wydłużeniu przelała czarę goryczy i zmusiła wiele osób prowadzących własną działalność gospodarczą do podjęcia radykalnych kroków.  

- Nie mieliśmy wyjścia. Po prostu sytuacja nas zmusiła do tego, by otworzyć lokal na 100 procent. Niestety, nie kwalifikujemy się na żadną pomoc ze strony państwa w ramach nowej tarczy antykryzysowej. Zamiast pomocy otrzymaliśmy informacje o wydłużeniu lockdownu, a najgorsza jest ta niepewność, bo nie wiemy kiedy to się wszystko skończy. Spełniamy wszelkie wymogi reżimu sanitarnego. Po opuszczeniu lokalu przez klientów, dezynfekujemy stoliki, krzesła. Wszystko odbywa się z procedurami i naprawdę jest bezpiecznie. Osobiście uważam, że w restauracjach jest o wiele bezpieczniej niż w marketach gdzie dezynfekcja np. wózków nie jest przeprowadzana zbyt często – stwierdza nasza rozmówczyni.

Reklama

Działamy zgodnie z Konstytucją

Dodajmy, że lokal prowadzony przez Aleksandrę Kurs został już skontrolowany przez służby sanitarno-epidemiologiczne, które kontrolę prowadziły w asyście policji. Trwała ona około 1,5 godziny.

-  Mieliśmy pełną świadomość, że tak się stanie ale podjęliśmy ryzyko, bo nie mamy już nic do stracenia. Otworzyliśmy lokal wbrew rozporządzeniu ale zgodnie z Konstytucją i jesteśmy przygotowani na to, aby dochodzić swoich praw przed sądem – podsumowuje Aleksandra Kurs.

Warto na koniec dodać, że głównym argumentem dla wielu polskich przedsiębiorców, którzy nie boją się kar nakładanych przez sanepid, jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, stwierdzający, że lockdown był niezgodny z Konstytucją i zlikwidował karę 10 tys. nałożoną na fryzjera przez sanepid.

Reklama

Przypomnijmy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu wskazał, że wprowadzając przepisy związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem epidemii wywołanej wirusem SARS-CoV-2 ustawodawca zrezygnował z formalnego wprowadzenia opisanego w art. 232 Konstytucji RP stanu klęski żywiołowej, a wprowadzono jedynie stan epidemii w drodze rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zwrócił uwagę, że ograniczenia, o których mowa w art. 46 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi są de facto powtórzeniem ograniczeń, o których mowa w art. 21 ust. 1 ustawy o stanie klęski żywiołowej. W związku z tym, podjęte działania legislacyjne stworzyły taki stan prawny w zakresie ograniczenia wolności i praw człowieka, który w istocie odpowiada regulacjom obowiązującym w stanie klęski żywiołowej, choć stan ten nie został wprowadzony. Wiąże się to jednak z tym, że złagodzone, właściwe dla stanów nadzwyczajnych, konstytucyjne warunki umożliwiające ograniczenia wolności i praw człowieka nie mogą mieć zastosowania w przypadku stanu epidemii.

Reklama

Sąd w swoim uzasadnieniu podkreślił również, że wprowadzanie tego typu ograniczeń może mieć miejsce wyłącznie w drodze ustawy, z zachowaniem zasady proporcjonalności, o której mowa w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Dodatkowo Sąd zaznaczył, że art. 46 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. nie zawiera wytycznych dotyczących treści norm prawnych, które mają się znaleźć w rozporządzeniu wydanym na jego podstawie. W ocenie WSA w Opolu, powyższe naruszało art. 92 Konstytucji RP, a dodatkowo było niezgodne z art. 22 Konstytucji RP, który wskazuje jednoznacznie, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne wyłącznie w drodze ustawy i tylko ze względu na ważnych interes publiczny.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wojtek - niezalogowany 2021-01-22 20:38:41

    Czas ruszyć lokaty oszczędnościowe-życie ważniejsze od mamony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ludzie sie budza, w koncu! - niezalogowany 2021-01-22 21:02:45

    Nie można ograniczać wolności obywateli poprzez nakazy i zakazy wprowadzone rozporządzeniem. To proste. Wszyscy, którzy mają sprane mózgi przez propagandowe media glownego scieku, jesli sie tak boicie, zostańcie w domach. A tym, którzy chcą żyć godnie jak wolni ludzie, dajcie spokoj i do niczego ich nie zmuszajcie! I już, wszyscy szczęśliwi!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jacek - niezalogowany 2021-01-22 21:13:26

    Przepis na udaną pandemię: 1. Znajdź chorobę, na którą co roku chorują miliony ludzi na całym świecie. 2. Przypisz objawy tej choroby nowej pandemii, żeby ludzie chorując na to co zawsze myśleli, że to coś nowego. 3. Wmów ludziom, że roznoszą epidemię nawet jak nie chorują. 4. Rozpętaj histerię wśród społeczeństwa wykorzystując do tego media. Przekazuj na okrągło komunikaty o ilości potwierdzonych zakażeń i liczbie zgonów. 5. Zmuś ludzi żeby na co dzień widzieli coś co kojarzy się z pandemią, np. maseczki. 6. Zastrasz ludzi wysokimi grzywnami i restrykcjami w przypadku nie stosowania się do poleceń władz. 7. Wmów ludziom, że stosując się do ograniczeń zachowują się odpowiedzialnie i dbają o innych. 8 .Wykorzystaj celebrytów do uwiarygodnienia epidemii. Od czasu do czasu jakiś celebryta powinien publicznie ogłosić, że został zarażony. 9. Zniszcz relacje międzyludzkie. Niech ludzie traktują siebie jak potencjalne źródło zagrożenia. 10. Uzależnij dostęp do podstawowych dóbr (zakupy, podróże komunikacją miejską, dostęp do lekarza) od poddania się restrykcjom. 11. Opracuj "testy" które wykrywają "chorobę" niezależnie od jakichkolwiek objawów lub ich braku. 12. Nieustannie podkreślaj że z niczym takim jeszcze nie mieliśmy do czynienia, więc każdy musi cały czas czuć się zagrożony i nikt nie jest bezpieczny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości