Waldemar Bonkowski, były senator Prawa i Sprawiedliwości został skazany na karę 3 miesięcy bezwzględnego więzienia, ale do tej pory nie trafił za kratki. Być może w ogóle tam się nie znajdzie, ponieważ stara się o udzielenie zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego oraz o wstrzymanie wykonania wyroku.
Przypomnijmy, że w kwietniu tego roku Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał prawomocny wyrok w sprawie znęcania się nad psem przez byłego senatora Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z jego treścią, Waldemar Bonkowski ma spędzić 3 miesiące w więzieniu.
Do zdarzeń, które były przedmiotem procesu sądowego, doszło wiosną 2021 roku, kiedy to były parlamentarzysta przywiązał psa do swojego samochodu i ciągnął go za nim. Zwierzę nie przeżyło.
Zdaniem sądu II instancji, kara pozbawienia wolności w zawieszeniu orzeczona przez sąd I instancji, była zbyt łagodna. Dlatego też orzekł wobec Waldemara Bonkowskiego karę 3 miesięcy więzienia, a także rok prac społecznych. Dodajmy, że były polityk od początku nie przyznawał się do winy, a także podkreślał, że wyrok ma charakter polityczny.
- Jest to farsa, a wasza obecność świadczy o tym, że to proces polityczny. Podejrzewam, że sąd uległ lewackiemu hejtowi i naciskom i dlatego zapadł taki wyrok – komentował po ogłoszeniu wyroku Bonkowski.
Jak się okazuje, były senator nie chce trafić za kratki. Świadczy o tym wniosek jego obrońcy, który trafił do Sądu Okręgowego. Wynika z niego, że skazany stara się o odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego, a także o wstrzymanie wykonania wyroku. Dodajmy, że Sąd Rejonowy w Kościerzynie wydał już nakaz doprowadzenia Bonkowskiego do zakładu karnego. O szczegóły związane ze złożonym przez obrońcę wnioskiem, a także procedurą jego rozpatrywania, zapytaliśmy Mariusza Każmierczaka, rzecznika Sądu Okręgowego w Gdańsku
- Do Sądu Okręgowego w Gdańsku wpłynął wniosek pełnomocnika pana Waldemara Bonkowskiego o udzielenie zezwolenia na odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego oraz o wstrzymanie wykonania wyroku. Jeśli chodzi o procedurę, to jeżeli wniosek odpowiada wymogom formalnym, sąd przystępuje do jego procedowania. Ustala, czy spełnione są warunki techniczne. Chodzi o to, czy poziom sygnału w miejscu zamieszkania skazanego jest odpowiednio silny, a także o to, czy osoby pełnoletnie, które zamieszkują z tą osobą, wyrażają zgodę na odbywanie przez nią kary w takim systemie. Kolejnym krokiem jest decyzja sądu o uwzględnieniu albo nie uwzględnieniu wniosku – wyjaśnia sędzia Mariusz Kaźmierczak.
Jak dodaje, wniosek obrońcy Waldemara Bonkowskiego został jednak zwrócony do uzupełnienia. Brakowało w nim między innymi pisemnych zgód osób, które mieszkają ze skazany, na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze