Okupacja niemiecka, która rozpoczęła się w 1939 roku, oznaczała dla mieszkańców Kościerzyny nie tylko utratę wolności, ale również dramatyczne zmiany w życiu gospodarczym. Niemieckie władze od pierwszych dni wprowadzały nowe porządki, podporządkowując każdy aspekt życia ekonomicznego swoim wytycznym. Konfiskaty majątków, zmiany własnościowe i reglamentacje to tylko niektóre z narzędzi wykorzystywanych przez okupantów, by podporządkować sobie miejscową gospodarkę.
Proces przejmowania majątków
Z chwilą wkroczenia wojsk niemieckich na ziemię kościerską rozpoczął się systematyczny proces przejmowania majątków. Zgodnie z rozkazami niemieckiego Głównego Urzędu Powierniczego, majątki Polaków przechodziły w ręce komisarycznych zarządców, którzy byli wybierani wyłącznie spośród Niemców.
Już w pierwszych dniach okupacji niemieckie władze skonfiskowały mienie wielu mieszkańców miasta. Na przykład sklep Józefa Gackowskiego, położony przy kościerskim Rynku, został przejęty przez Gerharda Liebrechta. Podobny los spotkał majątek Leokadii Drawskiej, właścicielki Domu Towarowego, oraz sklep Wojciecha Reitera z materiałami żelaznymi. Właściciele, tacy jak Piotr Skaja czy Franciszek Wędlikowski, również utracili swoje przedsiębiorstwa, które zostały przekazane w ręce niemieckich osadników.
- O wielkim dramacie może mówić rodzina Teodora i Joanny Armańskich, którzy mieli siedmiu synów, a także bardzo duży majątek. Jednym z elementów tego majątku był Hotel Dwór Norymberski oraz tartak zlokalizowany przy ulicy Dworcowej. Po dokonanym mordzie na tej rodzinie, Niemcy przekazali cały majątek w ręce niemieckiego zarządcy - wyjaśnia dr Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej.
Zmiany w handlu i gastronomii
Okupanci szybko podporządkowali sobie działalność handlową w Kościerzynie, wprowadzając niemieckie przepisy dotyczące reglamentacji, cen i dystrybucji towarów. Handlowcy musieli uzyskiwać specjalne pozwolenia na prowadzenie działalności, a wysokość cen była kontrolowana przez państwowe urzędy. Dla Polaków i Żydów normy były znacznie gorsze, co jeszcze bardziej pogłębiało ich trudną sytuację.
W branży hotelarsko-gastronomicznej zmiany również były dotkliwe. Hotel Pomorski, który przed wojną należał do Mieczysława Filińskiego, przejął Erich Dahlmann. Z kolei lokal gastronomiczny w strzelnicy, prowadzony przed wojną przez Martę Krause, został przejęty przez Franza Riefenthalera.
- Spore zmiany własnościowe dokonały się również w branży hotelarsko. Na przykład Hotel Pomorski należący przed wojną do Mieczysława Filińskiego przejął Erich Dahlmann – zauważa dr Jażdżewski.
Reglamentacja i wyzysk
System reglamentacji wprowadzony przez niemieckie władze był jednym z kluczowych elementów kontroli gospodarki. Już w 1939 roku Okręgowy Urząd Gospodarczy dla Prus Zachodnich rozpoczął dystrybucję kartek na podstawowe produkty spożywcze i przemysłowe. Normy przydziału dla Polaków i Żydów były znacznie niższe niż dla ludności niemieckiej. W połowie 1940 roku wprowadzono także kartki na odzież i bony na odzież roboczą, które Polacy otrzymywali niezwykle rzadko. Wielkość przyznawanych racji dla osób narodowości niemieckiej była taka sama, natomiast dla Polaków oraz Żydów wprowadzono gorsze normy. Pod względem liczbowym Polacy dostawali 2/3 tego, co otrzymywali Niemcy, a później nawet 1/3.
Rolnictwo – fundament gospodarki
Szczególną uwagę okupanci poświęcili rolnictwu. Jak zauważa Krzysztof Jażdżewski:
- Ziemie wcielone miały być spichlerzem Rzeszy. Sprawy rolnictwa postawiono na pierwszym miejscu spośród wszystkich dziecin gospodarki – dodaje dyrektor muzeum.
W powiecie kościerskim gospodarstwa rolne zajmowały ponad 80 tysięcy hektarów, z czego ponad 30 procent zostało przejęte przez volksdeutschów. To jeden z najwyższych wskaźników w całym regionie pomorskim. Niemcy konfiskowali nie tylko ziemię, ale także bydło i trzodę chlewną, co doprowadziło do znaczących strat dla polskich rolników.
Zniszczenia i upadek gospodarki
W czasie wojny niemal wszystkie branże w powiecie kościerskim ucierpiały w wyniku działań okupantów. Branża ogrodnicza, na przykład gospodarstwo Romana Romińskiego z pięcioma szklarniami, została zdewastowana przez niemieckie i później radzieckie wojska.
Niemiecka okupacja przyniosła ogromne straty dla mieszkańców Kościerzyny, zarówno w sferze materialnej, jak i społecznej. Przejęcie majątków, reglamentacja i niszczycielska polityka okupantów pozostawiły trwały ślad w historii miasta.
Autor niniejszego artykułu składa podziękowania dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu za przekazane materiały.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze