Październik to szczególny miesiąc dla mieszkańców gminy Lipusz. Myśli wielu z nich wracają do wydarzeń, które rozegrały się w Karpnie jesienią 1939 roku. To właśnie wtedy hitlerowcy rozstrzelali 21 osób, które zostały oskarżone o rzekomą akcję sabotażu na pobliskiej linii kolejowej.
Przedstawiciele lokalnej społeczności, władz samorządowych, duchowieństwa oraz rodzin pomordowanych, spotkali się przy pomniku, który jest symbolem wydarzeń jakie rozegrały się w Karpnie w październiku 1939 roku. Podczas uroczystości warty honorowe pełnili w tym miejscu harcerze.
Uroczystą mszą św. odprawił ks. Jan Ostrowski, proboszcz parafii pod wezwaniem Św. Michała Archanioła w Lipuszu.
Warto wspomnieć, że w uroczystościach upamiętniających te dramatyczne wydarzenia wzięli też udział mieszkańcy Łubiany, w tym członkowie miejscowego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, którzy przybyli na miejsce w ramach wycieczki rowerowej.
Jak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej, w pierwszych tygodniach hitlerowskiej okupacji, a dokładnie 15 października 1939 roku, żołnierze Wehrmachtu oraz członkowie Sebstschutzu, SS, SA, funkcjonariusze żandarmerii oraz innych formacji niemieckich otoczyli Lipusz. Prowadzeni przez miejscowych Niemców, dokonali zatrzymania około 50 mieszkańców tej miejscowości.
Początkowo umieszczono ich w budynku magazynu miejscowego Banku Spółdzielczego. Następnego dnia pod eskortą zaprowadzono ich do pobliskiego lasu koło Karpna, gdzie rozkazano wykopać doły. Na miejscu pojawił się Gunther Modrow, który pełnił funkcję starosty, a także szefa NSDAP w Kościerzynie. Wspomniany funkcjonariusz nazistowski wygłosił propagandowe przemówienie, w którym oskarżył Polaków o rzekomą próbę sabotażu na pobliskiej linii kolejowej. Później odczytano listę z 17 nazwiskami Polaków, w większości kolejarzy, których rozstrzelano, a ich zwłoki zakopano na miejscu zbrodni.
Pozostałych zwolniono. Jak podkreślają śledczy IPN w swoim raporcie, stało się tak najprawdopodobniej za sprawą interwencji dowódcy pododdziału Wehrmachtu stacjonującego w Lipuszu. W toku prowadzonego przez IPN śledztwa ustalono okoliczności zbrodni, dokonano identyfikacji ofiar oraz wykryto większość sprawców i ustalono ich losy po zakończeniu II wojny światowej.
Warto też wspomnieć, że po długich poszukiwaniach udało się odnaleźć protokoły z przesłuchań Gunthera Modrowa. Zeznania te, niemiecki zbrodniarz złożył podczas prowadzonemu przeciwko niemu przez niemiecką prokuraturę śledztwu. Przypomnijmy, że zrobił to tuż przed swoją samobójczą śmiercią, która miała miejsce w 1957 roku. Jak dodają przedstawiciele IPN, w oparciu o inne materiały procesowe, a także dokumenty odnalezione w archiwach niemieckich, gromadzono materiał dowodowy pozwalający wydać końcową decyzję merytoryczną.
Ujawniono, że oprócz Gunthera Modrowa, zbrodnią w okolicach Karpna kierowali – SS Obersturmführer Arthur Dressler komendant Selbstschutzu na powiat Kościerzyna, Walter Koch podoficer żandarmerii i instruktor Selbstschutzu, Karl Fenske komendant powiatowy żandarmerii niemieckiej w Kościerzynie, Johann Hofmann komendant posterunku żandarmerii w Lipuszu, Ernst Sarrach – członek Selbstschutzu. Ustalono ich pełne dane personalne (poza jedną osobą) i ich późniejsze losy. Pozostałymi sprawcami byli nieustaleni członkowie Selbstschutzu – „komanda” egzekucyjnego ze Skarszew, żandarmi i żołnierze niemieccy. Równocześnie zidentyfikowano wszystkie ofiary. Śledztwo umorzono postanowieniem z dnia 29.11.2013 r. częściowo wobec: śmierci sprawców, powagi rzeczy osądzonej i niewykrycia pozostałych sprawców.
Dodajmy na koniec, że z relacji mieszkańców Lipusza wynika, że kilka dni później po zamordowaniu 17 Polaków, w tym samym miejscu wykonano egzekucję na 4 lub 5 nieznanych osobach.
Fot. Arch. Parafii w Lipuszu/Piotr Kwidziński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze