Reklama

Sędzia Janusz K. zeznawał ws. Amber Gold - "nie wziąłem łapówki"

Kościerski sędzia Janusz K., który został skazany przez sąd pierwszej instancji, za przyjmowanie korzyści majątkowych, stanął we wtorek przed sejmową komisją śledczą ws. Amber Gold. W 2006 roku orzekał bowiem wobec prezesa przedsiębiorstwa finansowego, skazując go jedynie na niewielką karę grzywny, choć za popełnione przestępstwo groziło mu do ośmiu lat więzienia. Na pytanie czy wziął łapówkę odpowiedział, że nie, dodając przy tym, że sprawy już nie pamięta.

Sędzia Sądu Rejonowego w Kościerzynie Janusz K. jest jednym ze świadków, którzy zeznają przed sejmową komisją śledczą ws. Amber Gold. Przypomnijmy, że Janusz k. w 2006 roku orzekał w sprawie Marcina P. i zasądzając mu w opinii wielu wyjątkowo niską karę. Za popełnione przestępstwo prezesowi Amber Gold groziła kara od pół roku do ośmiu lat więzienia, a otrzymał jedynie niewielką grzywnę, co więcej nie miał nawet obowiązku naprawienia szkody. Co więcej, później sędzia Janusz K. umorzył wobec Marcina P. także część niezapłaconej grzywny.

Stąd też, jak podaje Interia.pl poseł Witold Zembaczyński zapytał Janusza K, dlaczego tak łagodnie traktował Marcina P. Jak dodawał, lustracja wykazała wiele naruszeń przepisów kodeksu postępowania karnego oraz liczne naruszenia regulaminu sądów. Kościerski sędzia odparł, że trudno mu odpowiedzieć na no pytanie bez wglądu do akt. Zaprzeczył też jakoby miał wziąć łapówkę za korzystny wyrok dla Marcina P. Podkreślał też, że w ogóle tej sprawy nie pamięta.

Dodajmy, że Janusz K. już dwukrotnie został skazany przez sąd pierwszej instancji za przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za orzekanie korzystnych wyroków. Sprawa ta ujrzało światło dziennie pod koniec 2008 roku. Kościerski sędzia oskarżony został o przyjęcie 140 tysięcy złotych łapówki w zamian za odstąpienie od wydania skazującego wyroku. Pieniądze oskarżonemu przez dziesięć lat miał przekazywać jeden z kościerskich biznesmenów, który popadł w konflikt z prawem.

Prokuratura oskarżyła go również o sporządzenie projektu apelacji na korzyść innych oskarżonych, których wcześniej sądził, w zamian za co miał przyjąć warte 300 złotych ryby w galarecie i przez pięć dni korzystać z użyczonego przez oskarżonych osobowego mercedesa.

Po kilkuletnim procesie, w czerwcu 2014 roku Sąd Rejonowy w Koszalinie orzekł wobec niego karę pięciu lat więzienia. Janusz K. odwołał się jednak od wyroku i w efekcie proces ruszył od początku. W czerwcu br. koszaliński wymiar sprawiedliwości ogłosił więc kolejny wyrok. I tym razem skazał go na karę pięciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Janusz K. ponownie złożył apelację. Termin jej rozpatrzenia wyznaczono na 17 stycznia.

Do tej pory Janusz K. jest sędzią. Nie orzeka od ośmiu lat. Co miesiąc pobiera jednak wynagrodzenie pomniejszone o 35 proc.

Do sprawy będziemy wracać.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Predator - niezalogowany 2016-12-18 17:09:26

    Onufry, pan Suski dopytywał o panią o PSEUDONIMIE "caryca" a nie o Katarzynę Wielką więc nie wiem kto zrobił z siebie pośmiewisko, zresztą cały ten gdański tzw "wymiar sprawiedliwości" to widac że to był cyrk ;) A co do pana Janusza K - znacie jakiegoś łapówkarza, który przyznał się do wzięcia łapówki ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o Onufry - niezalogowany 2016-12-14 21:03:40

    Do pana (z bożej łaski) posła Marka Suskiego! Wiceprzewodniczącego Komisji Śledczej - do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold Wielebny Pośle! Proszę przy następnym posiedzeniu Komisji uzupełnić wypowiedź świadka Ryszarda Milewskiego dot. danych “Carycy”: Katarzyna II Aleksiejewna Wielka, po rosyjsku Екатерина II Алексеевна; urodzona jako Zofia Fryderyka Augusta, niem. Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-12-14 17:04:56

    Ten jegomość, podobno miał ksywkę WĄŻ, patrząc na to, że od 8 lat nie pracuje, ale bierze kasę, to powinien mieć ksywkę ŚWIĘTA KROWA. Sędzia to ma klawe życie. A swoją drogą wyrok odsiadki i dalej tytuł Sędzia?? Dziwne! To jak przyjdę do Sądu to mam pytać się Sędziego jak duży ma wyrok???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości