Reklama

Rekordowo niskie bezrobocie w województwie. Powiat kościerski na podobnym poziomie

Niska stopa bezrobocia, mnóstwo niezagospodarowanych ofert pracy i mało aktywne kobiety - to aktualne tendencje na rynku pracowników i pracodawców. W województwie pomorskim bezrobocie spadło do niespotykanego jak do tej pory poziomu, w powiecie kościerskim jest ono też rekordowo niskie. Podsumowanie pierwszego półrocza w urzędach pracy jest optymistyczne, ale też wskazuje na nowe problemy.

Stopa bezrobocia w województwie pomorskim spadła do najniższego w historii poziomu i wynosi 4,9 proc. W 2013 roku było cztery razy więcej bezrobotnych, a ofert pracy trzykrotnie mniej. Tak wynika z danych opublikowanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak podaje Urząd Marszałkowski, o rekordzie mówimy też w przypadku wskaźnika zatrudnienia, który w Pomorskiem wynosi 72,7 proc. Wyprzedzamy nie tylko średnią Polski, która wynosi 70,9 proc., ale również średnią unijną na poziomie 72,1 proc.

Podobne tendencje zauważa się w powiecie kościerskim. Na koniec czerwca 2018 roku Powiatowy Urząd Pracy w Kościerzynie odnotował najniższy jak dotychczas poziom bezrobocia, który wyniósł 6 proc. W analogicznym okresie ubiegłego roku poziom ten oscylował wokół 6,5 proc. Na tę chwilę zarejestrowanych bezrobotnych w powiecie kościerskim jest 1592. To o 147 osób mniej, niż w czerwcu ubiegłego roku. Lepiej było tylko w okresie od stycznia do lipca 1990 roku, na początku transformacji gospodarczej. Wówczas w lipcu rejestr bezrobotnych zamykał się na liczbie 1519. Najcięższy był 2004 rok, gdy w urzędzie pracy zarejestrowanych było 6559 osób. Jak mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie, bezrobocie to już całkowicie inne zjawisko, niż kiedyś.

- O dużej dynamice spadku bezrobocia mówimy od ubiegłego roku. Teraz jest ona nieco mniejsza, ale fakt jest taki, że bezrobocie jest bardzo niskie. Problem polega na tym, że osoby, które pozostały w rejestrze, bardzo trudno zaktywizować. Są to osoby z niskimi kwalifikacjami, z niską motywacją, nierzadko z uzależnieniami. Są to również niepełnosprawni - wyjaśnia Mirosław Ginter, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie

Największą grupę bezrobotnych stanowią jednak kobiety. Na koniec czerwca zarejestrowanych było 967 pań, co stanowi 60,7 proc. ogółu. To tendencje, które utrzymują się w całym województwie. Jak wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku, wśród bezrobotnych dominują kobiety, które nie powracają do pracy po urodzeniu dziecka.

- Aktywizacja młodych matek nie jest prosta. Nierzadko mają one problem ze znalezieniem miejsca w żłobku czy przedszkolu. Nawet jeżeli mają dostęp do miejsc pracy, zastanawiają się, czy opłaca im się pracować. Wynagrodzenie wciąż nie jest najwyższe, do tego ewentualny dojazd do miejsca pracy i czas jej poświęcony - to powody, dla których kobiety często odkładają decyzję o powrocie do pracy. Wpływ ma na to też świadczenie 500 plus - dodaje Mirosław Ginter.

Jak mówią specjaliści, dziś rynek pracy należy do pracownika, a nie do pracodawcy. Oznacza to, że to pracownicy często dyktują warunki. Zdaniem dyrektora kościerskiego urzędu pracy, w powiecie jest podobnie. Przysłowiowych rąk do pracy jest mało, więc pracodawcy mają problem z obsadzeniem wolnych wakatów. Chociaż warunki dyktować mogą przede wszystkim specjaliści, których również brakuje.

- W związku z problemami ze znalezieniem pracowników, pracodawcy coraz częściej decydują się na zatrudnianie cudzoziemców. W okresie od stycznia do czerwca 2018 r. do Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie, 118 pracodawców złożyło 1.063 oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom. Szacujemy, że w naszym powiecie pracuje ich od 500 do 1.000, co i tak stanowi około 3 proc. zatrudnionych i wciąż wielu firmom brakuje pracowników. Dodam, że ilość potencjalnych pracowników na Ukrainie też się kurczy - tłumaczy Mirosław Ginter.

Do problemów na rynku pracy przyczynia się też wciąż duża liczba młodych specjalistów, którzy pracują zagranicą.

- Szacujemy, że około 3 - 4 tys. osób z powiatu kościerskiego pracuje poza granicami kraju. Są to głównie młodzi i wyspecjalizowani pracownicy, których tutaj nam brakuje - dodaje dyrektor PUP w Kościerzynie.

W 2017 r. pracodawcy na terenie województwa zgłosili do urzędów ponad 120 tys. wolnych miejsc pracy. Ponad połowa pomorskich firm ma problemy z obsadzeniem wolnych stanowisk. Jak podaje Urząd Marszałkowski, w ciągu następnych 25 lat prognozuje się, że spadek będzie jeszcze większy.

DS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tom - niezalogowany 2018-07-19 20:50:09

    Co to za bzdury jaki spadek jak ludzie za chlebem za granicę wyjeżdżają .Szału można dostać jak się to czyta.A panie w urzedzie pracy w Kościerzynie to chyba za karę tam siedzą nie mam w swoim otoczeniu ani jednej osoby która dostałaby pracę przez urząd kościerski

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nierób państwowy - niezalogowany 2018-07-19 16:51:53

    W sytuacji gdy mamy tak niskie bezrobocie w powiacie to po co zatrudniać tyle osób w urzędzie pracy. ? Może połowę personelu zwolnić i zaoferować prace z ofert urzędu pracy.Ciekawe jak wtedy by się czuły paniusie z zawodu urzędnik państwowy? Większość pewnie by odrazu zachorowała przewlekłe na kręgosłup.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    olea - niezalogowany 2018-07-19 14:47:11

    Jak mozna nazywac praca miejsce do ktorego ze wzgledu na panujaca atmoswere czujesz wstret i obrzydzenie???? Nawet nie poruszam tu kwesti finansowych bo uwierzcie mi nie ma to wiekszego znaczenia jesli caly dzien trzeba wytrzymac wsrod chamow plujacych jadem.Niestety kaszubymaja z tym spory problem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości