Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Kościerskiego doszło do dość ostrej wymiany zdań między starostą Alicją Żurawską, a radnym Krzysztofem Michnowskim. Ten ostatni był zaskoczony, że wśród wniosków, które zarząd powiatu zamierza złożyć w ramach drugiej edycji Polskiego Ładu, znalazł się projekt dotyczący budowy ścieżki rowerowej do Nowego Barkoczyna. Nie był to pierwszy raz, gdy radny Michnowski w ostatnim czasie miał duże uwagi do działań władz powiatu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że radny należy do koalicji rządzącej powiatem.
Jednym z punktów porządku obrad ostatniego spotkania radnych powiatu kościerskiego było sprawozdanie starosty Alicji Żurawskiej z działań zarządu, które były podejmowane w ostatnich tygodniach. Starosta w swoim wystąpieniu sporo uwagi poświęciła planowanym inwestycjom oraz wnioskom złożonym w ramach drugiej edycji Polskiego Ładu. Na początek, Alicja Żurawska przekazała radnym dobrą wiadomość dotyczącą wniosków złożonych w ramach Funduszu Rozwoju Dróg.
- Dwa z nich znalazły się na liście inwestycji, które są rekomendowane do dofinansowania na rok 2022. Chodzi w tym przypadku o przebudowę drogi powiatowej od Liniewa do Starych Polaszek oraz przebudowę drogi w miejscowości Będomin do Starego Barkoczyna. Podkreślę, że ostateczna decyzja będzie jednak należała do premiera, ale mamy nadzieję, że końcowe rozstrzygnięcia będą dla naszych projektów korzystne. Niestety, na wspomnianej liście nie znalazł się nasz trzeci wniosek związany z przebudową drogi w miejscowości Bąk w gminie Karsin. Niemniej, będziemy się starać pozyskać na tę inwestycję środki finansowe z innych źródeł – powiedziała starosta.
Następnie skupiła się na wnioskach, które zarząd zamierza złożyć w ramach Polskiego Ładu. Jak poinformowała zebranych, dotyczą one budowy dwóch domów dziecka, rozbudowy Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 (Ekonomik) oraz PZS nr 3 (Drzewna) oraz budowy ścieżki rowerowej od drogi wojewódzkiej nr 221 do Nowego Barkoczyna.
- W przypadku tych trzech wniosków, w ramach których będą realizowane cztery inwestycje, będziemy walczyć o 12 milionów złotych dofinansowania. Natomiast wartość całego przedsięwzięcia wraz z naszym wkładem, to kwota około 14 mln zł – podkreśliła Alicja Żurawska.
Przedstawionymi przez starostę propozycjami, szczególnie tą, która dotyczyła ścieżki rowerowej, wydawał się być mocno zaskoczony radny Krzysztof Michnowski.
- To pytanie chciałem zadać już na komisji, ale nie wszyscy uczestniczyli w jej obradach. Trochę mnie zastanowił wniosek starosty odnośnie ścieżki rowerowej. Z wcześniejszych ustaleń wynikało, że budowa ścieżki miała być w gestii gminy Nowa Karczma. Co się więc zmieniło w tej sprawie – pytał radny Michnowski.
Alicja Żurawska była wyraźnie zaskoczona tym pytaniem. Odpowiedziała radnemu, że nie przypomina sobie, by mówiono o tym, aby ścieżka do Nowego Barkoczyna była po stronie władz gminy Nowa Karczma.
- We współpracy z gminą, władzami samorządowymi województwa chcemy zrealizować tzw. pętlę turystyczną Lubań-Będomin-Nowa Karczma w ramach projektu ścieżki pieszo-rowerowej. Decyzja zarządu była taka, że chcemy iść w kierunku budowy ścieżki do Nowego Barkoczyna. Jeszcze raz chcę jednak podkreślić, że sytuacja może się zmienić, bo na razie nie wiemy, na co otrzymamy wsparcie finansowe w ramach Funduszu Rozwoju Dróg, tym bardziej, że wojewoda poinformował mnie, iż były takie przypadki, gdzie premier zmieniał rekomendowaną listę – wyjaśniła Alicja Żurawska.
Radny Michnowski nie dawał jednak za wygraną.
- Pani starosto, ja przypominam sobie taką rozmowę z panią, gdzie ścieżka rowerowa miała być po stronie gminy, a budowa drogi po naszej stronie. Ja rozumiem, że wszystko może się zmienić, ale nie o to chodzi. Trzeba się nad tym zastanowić szanowny zarządzie, bo są sprawy ważne i ważniejsze i tu mamy spór – stwierdził Krzysztof Michnowski.
Na kolejną „zaczepkę” radnego, Alicja Żurawska odpowiedziała, że jakiś czas temu, wstępnie planowano, by złożyć w ramach Funduszu Dróg Samorządowych (obecnie Fundusz Rozwoju Dróg) jeden projekt składający się z budowy drogi oraz ścieżki rowerowej od drogi 221 do Starego Barkoczyna.
- Taka wola była. Nie stało się tak, bo Zarząd Dróg Powiatowych nie był wstanie zrobić na czas projektu ścieżki. Decyzja zapadła taka, a nie inna. Więcej szczegółów mogę przedstawić na komisji infrastruktury – zakończyła dyskusję Alicja Żurawska.
Warto dodać, że nie był to pierwszy przypadek, w którym radny Michnowski negatywnie recenzował działania zarządu powiatu. Pod koniec 2021 roku skrytykował władze za przedłużającą się, w jego przekonaniu, inwestycję w Wysinie w gminie Liniewo dotyczącą budowy chodników. Radny mówił wówczas, że zarząd nie dopełnił swoich obowiązków, a przesunięcie tej inwestycji na rok 2022, nie jest dobrą wizytówka dla powiatu. Nie zgadzał się z argumentami przedstawionymi przez wicestarostę Piotra Laskę i skarbnik Marlenę Sikorską, którzy tłumaczyli, że przełożenie tego przedsięwzięcia na 2022 rok było podyktowane obiektywnymi czynnikami takimi jak - brak ofert ze strony wykonawców w pierwszym przetargu, czy też trudne warunki atmosferyczne, które uniemożliwiały skuteczne przeprowadzenie prac budowlanych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ścieżka rowerowa do barkoczyna, a droga od liniewa do kiszewy woła o pomstę do nieba. Jeszcze widocznie za mało wypadków było na tym odcinku.
Pan radny Michnowski zaczął grać tylko na siebie bo pewnie wójtowanie w Liniewie mu się marzy więc musi szumu wokół siebie narobić nie patrząc na szkody i koszty. Nieładnie oj nieładnie pieniactwo i awanturnictwo uskuteczniać, wyborcy tego nie lubią bo to już było panie radny. Nas wyborców nie obchodzą wasze relacje i animozje my chcemy aby samorządowcy byli skuteczni, a tam gdzie kłótnie to kończy się skuteczność i dobro mieszkańców, poza tym powiat to nie tylko Liniewo i okolice.
Ktoś zrobił badania ilu potencjalnych użytkowników będzie korzystać z tego rozwiązania? Przejeżdżam ten odcinek od 4 lat o różnych porach dnia min. 4 x dziennie i rowerzystów spotykam sporadycznie. Najczęściej "letników" w sezonie.
Obiektywnie patrząc to trochę racja jest w tym ponieważ wiele dróg w Powiecie jest jak ser a tutaj priorytetem w ostatnich latach są ścieżki rowerowe i to jeszcze w odcinkach mało uczęszczanych. Pozdrawiam
Wreszcie budowa ścieżek. Brawo brawo. Będą ścieżki, będą rowerzyści.
Do Skarszew potrzebna .
Kto się czubi ten się lubi
no to chyba dobrze ze drzew nie bedzie koło ulicy
Znowu wytną drzewa.!!!!
Ten Pan powinien się uczyć od Pani Alicji.....
a niby czego?
Ten Pan to przede wszystkim powinien nauczyć się używać podstaw ojczystej mowy. Proszę obejrzeć sesje, o której mowa w artykule. Muszę przyznać że autor artykułu musial sie nieźle nagimnastykowac żeby przetłumaczyć jego słowa na w miarę normalny język. A mimo to trudno zrozumieć o co radnemu tak naprawdę chodzi.
Droga( Kiszewa -Liniewo - Skarszewy )i Linowiec -Starogard takie dziury ze codziennie słychać że ktoś uszkodził auto , nie wiadomo gdzie uciekać takie dziury ! W dupie maja nasze bezpieczeństwo!
Wszyscy w starostwie wiedzą że Pan Michnowski może wszystko! Nikt mu nie podskoczy a zwłaszcza Żurawska która się go zwyczajnie dyga. Zresztą reszta radnych też ma stracha jego gadki. Szkoda że nie potrafi być milszy i ugodowy bo to najlepszy radny. Jemu to widać że na czymś zależy.
Znam Krzysztofa . Reprezentując mieszkańców , trzeba mieć charakter i wiedzę. On to ma.
Michnowski jak każdy wytrawny samorządowiec i polityk ma własne ambicje oraz plany. Jest naturalnym kandydatem na wójta a patrząc na jego dokonania również na starostę.
Żaden z niego samorządowiec, śmiech na sali. To tylko weteryniorz i w dodatku kiepski a liczy sobie w tysiącach.
Do bycia wojtem lub starostą potrzeba predyspozycji charakterologicznych. Temu Panu tego akurat brakuje. A przekonanie o własnej nieomylności, małostkowość, chłopięce dąsy i kilka innych nieciekawych cech charakteru są elementami dyskwalifikującymi do zajmowania przez Niego tego typu stanowisk. Pieniactwo to nie merytoryka. A pseudo mentorski ton i nosowa artykulacja trąci bufonadą.
Tu nie chodzi o Żurawską tylko o Laske. Wice z Michną się nienawidzą i skaczą sobie do gardeł.
Racja, to tutaj tkwi jądro problemu. Tylko czekać aż szambo wybije. Coraz głośniej słychać w powiecie o różnych dziwnych zachowaniach Pana Wicestarosty.
Lasce to on do l....ki nie dorasta
Przypuszczalnie jedynie w rozdętym do granic mozliwosci EGO.
Koalicji w powiecie już nie ma jeno opozycja jeszcze tego nie zauważyła.
Na wójta Panie Michnowski ,a z niektórymi to ostro z nimi!!
Nie tylko Michowski ma dość tej dyktatury. Zato jedyny ma odwagę mówić co myśli oraz bić się o swoje. Koleżeństwo dba wyłącznie o własne interesiki albo robi pod siebie ze strachu przed starostą. Czopek goni czopek a ten najmniejszy z towarzystwa przewodzi. Nasze powiatowe koryto plus
Może jakieś konkretne zarzuty do starosty ? Sukces gwarantuje tylko stosowanie zasady jednoosobowego kierownictwa bo inaczej towarzystwo się "rozjeżdża" i każdy ciągnie w swoją stronę. W samorządzie gdzie skupiają się interesy wielu grup i osób trzeba mieć rozeznanie i tonować ich zapędy. Jak są sukcesy to każdy z nich próbuje się podpiąć ale od czasu do czasu niektórzy próbują wybić się na niezależność ze szkodą dla własnej organizacji. Starosta sobie poradzi z jednym lub drugim panem, który rzuca piach w tryby tylko powinna wyciągnąć wnioski na przyszłość. Powiat rozwija się i już jest liderem w naszym województwie, środki finansowe pozyskiwane są z każdej strony zarówno od rządu, urzędu marszałkowskiego jak i funduszy europejskich. To zasługa organizacyjna starosty i pracujących tam ludzi, a radni albo to zrozumieją albo rozliczą ich wyborcy.
mały, ty już nie musisz bardziej się jej podlizywać wszyscy wiedzą że się bardziej nie da
Męczyk zawsze miał rację co do tej kobity. Jednak kres jej władzy nadchodzi wraz z końcem pisowskich pleców. Powiat potrzebuje prawdziwej opozycji, samorządowych walk, a starosta powinien czuć oddech jakiegoś konkretnego kandydata na jego fotel...czas zacząć poszukiwania.
No tak jest w powiecie za dobrze, są inwestycje, pieniądze i zgoda a powinno być jak w Koscierzynie przystało - napierdalanka, długi, kłótnie i złodziejstwo i wtedy będzie super. Oj durny NARÓD.
Michnowski na rację, po co tam ścieżka jak to jest droga do nikąd
Ścieżki do Wdzydz nie chcecie budować a za to do Barkoczyna. Ja tego nie kumam, komu wy to stawiacie, dla kogo. To już nie ma innych ważniejszych potrzeb.
Ścieżka rowerowa do barkoczyna, a droga od liniewa do kiszewy woła o pomstę do nieba. Jeszcze widocznie za mało wypadków było na tym odcinku.
Pan radny Michnowski zaczął grać tylko na siebie bo pewnie wójtowanie w Liniewie mu się marzy więc musi szumu wokół siebie narobić nie patrząc na szkody i koszty. Nieładnie oj nieładnie pieniactwo i awanturnictwo uskuteczniać, wyborcy tego nie lubią bo to już było panie radny. Nas wyborców nie obchodzą wasze relacje i animozje my chcemy aby samorządowcy byli skuteczni, a tam gdzie kłótnie to kończy się skuteczność i dobro mieszkańców, poza tym powiat to nie tylko Liniewo i okolice.
Ktoś zrobił badania ilu potencjalnych użytkowników będzie korzystać z tego rozwiązania? Przejeżdżam ten odcinek od 4 lat o różnych porach dnia min. 4 x dziennie i rowerzystów spotykam sporadycznie. Najczęściej "letników" w sezonie.