Reklama

Radny gminy Kościerzyna zarzuca burmistrzowi mijanie się z prawdą i butę

Nie milkną echa kontrowersyjnego pomysłu połączenia miasta i gminy Kościerzyna, którego autorem jest Michał Majewski. Gdy wydawało się, że sprawa przycichła, ponownie uderzyła ze zdwojoną siłą z powodu wywiadu udzielonego przez burmistrza jednemu z lokalnych tygodników.

Kilka miesięcy temu burmistrz Michał Majewski przedstawił pomysł połączenia dwóch samorządów: gminy miejskiej oraz gminy wiejskiej Kościerzyna, co wywołało wiele emocji i kontrowersji, szczególnie po stronie przedstawicieli wiejskiego samorządu. Sprawa nabrała poważnego charakteru, kiedy to podczas jednej z sesji Rady Miasta, kościerscy rajcy mieli przegłosować uchwałę intencyjną dotyczącą tego kontrowersyjnego tematu. Michałowi Majewskiemu nie udało się jednak ostatecznie przeforsować autorskiego pomysłu i wydawało się, że temat został zakończony raz na zawsze. Nic bardziej mylnego, ponieważ burmistrz miasta udzielając wywiadu jednemu z lokalnych tygodników, ponownie wywołał tę sporną kwestię, czym wprowadził w zdumienie niektórych radnych gminy Kościerzyna. Ci ostatni zarzucają burmistrzowi, delikatnie rzecz ujmując, mijanie się z prawdą.

We wspomnianym wywiadzie Michał Majewski stwierdził m.in., że mieszkańcy gminy Kościerzyna i nie tylko, przyjeżdżają do Kościerzyny, stolicy powiatu i tu korzystają z dóbr infrastruktury miejskiej np. basenu, czy też dóbr kultury np. kina, a koszty utrzymania tej infrastruktury leżą tylko i wyłącznie po stronie miasta.

Reklama

Na taką wypowiedź zareagował radny gminy Marcin Żurek, który jest zbulwersowany słowami burmistrza.

- To jest fałsz, bo basen utrzymuje miasto wraz z powiatem, a i gmina dokłada swoje w postaci dopłat do Karty Dużej Rodziny, czy finansowania wstępów grupowych z naszych szkół. Z kolei mieszkańcy gminy Kościerzyna zakupując bilety wstępu, wydatnie dokładają się do kosztów utrzymania komercyjnego basenu – stwierdził radny Żurek.

Basen, to nie jedyna kwestia wygłoszona przez burmistrza w wywiadzie, która wprowadziła w zdumienie radnych gminy Kościerzyna. Przykładem mogą być poniższe cytaty z wywiadu udzielonego przez Michała Majewskiego:

Reklama

Mieszkańcy gminy korzystają na dobre z naszej infrastruktury szkolnej i przedszkolnej. Skąd my mamy brać pieniądze na utrzymanie tego wszystkiego?”

oraz

„Przykładem jest choćby węzeł integracyjny PKM. W ramach tego projektu miało być zakupionych 10 autobusów dla miasta i gminy, aby połączyć z węzłem np. Wielki Klincz, Łubianę czy Skorzewo. Niestety gmina Kościerzyna z tej szansy zrezygnowała”

- Przykład szkół nie jest już nawet kłamstwem, ale szczytem buty i perfidnego zakłamania, ponieważ faktem jest, że za każdym uczniem objętym obowiązkiem szkolnym, nieistotne skąd pochodzi, ale gdzie się uczy, idzie subwencja od państwa! Ponadto gmina zwraca miastu wyliczone przez konkretną placówkę oświatową koszty utrzymania naszych przedszkolaków i uczniów klas „0” uczęszczających do miejskich placówek. Natomiast jeśli chodzi o zakup autobusów, to gmina zrezygnowała, o czym burmistrz zapomniał wspomnieć, bo pomimo wspólnego zakupu autobusów, miały być one własnością miasta – podsumowuje radny Żurek.

Reklama

Poprosiliśmy burmistrza Michała Majewskiego o komentarz do zarzutów kierowanych pod jego adresem ze strony niektórych radnych gminy Kościerzyna.

- Przyznam, że nie rozumiem skąd się bierze opinia wśród niektórych radnych, że ja siłą chcę narzucić połączenie miasta i gminy. To jest całkowite niezrozumienie tematu. Ja jedynie twierdzę, że jest to nieuchronne i może ułatwić wiele spraw. Uchwała, która ostatecznie nie przeszła w czasie głosowania, miała charakter intencyjny, miała być pierwszym krokiem w kierunku zacieśnienia współpracy pomiędzy samorządami, która jest po prostu konieczna ze względu na wiele wspólnych tematów. Każdy, kto pracuje w samorządzie powinien o tym wiedzieć, że uchwała intencyjna nie powoduje natychmiastowego połączenia. To miało być zielone światło dla dalszej współpracy. My, jako miasto staramy się współpracować z gminą, czego przykładem może być wakacyjny program nagrywany przez TVP, na co miasto przeznaczyło odpowiednie środki, natomiast gmina nie. Pomimo tego, we współpracy z telewizją pokazaliśmy atrakcje zlokalizowane nie tylko na terenie Kościerzyny, ale również na terenie gminy wiejskiej Kościerzyna. I to jest chyba najlepszy dowód, że my chcemy współpracy, mimo różnic między samorządami – podsumowuje Michał Majewski.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2020-12-13 16:11:05

    Brawo panie Żurek. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkanka Gminy - niezalogowany 2020-12-13 17:24:02

    Panie burmistrzu! Jeśli do Kościerzyny przyjeżdżają mieszkańcy Gdańska, Warszawy, Kartuz... I korzystają z infrastruktury i dóbr kultury to te miasta też mają wspierać fundusz miasta Kościerzyna? Jako mieszkanka gminy Kościerzyna jestem przeciwna połączeniu miasta razem z gminą . Już widzę te wszystkie inwestycje na wsiach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nadszyszkownik - niezalogowany 2020-12-13 17:47:00

    I tak to czasy ambicji polityków z lat lat 90 rzutują na kolejne dekady... Kto dziś jeszcze o nich pamięta...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości