Choć były funkcjonariusz policji Marcin S. składał już wyjaśnienia przed sądem, będzie musiał je powtórzyć raz jeszcze, tym razem przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Sąd wyższej instancji oceni bowiem, czy oskarżony w czerwcu ubiegłego roku molestował 14-letnią dziewczynę.
Przypomnijmy, że Marcin S. były funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku jest oskarżony o doprowadzenie małoletniej do poddania się innej czynności seksualnej. Do zdarzenia miało dojść 15 czerwca ubiegłego roku na terenie jednego z domków letniskowych w Wygoninie.
Chwilę po zajściu policjant został zatrzymany przez kościerskich funkcjonariuszy, a po postawieniu mu zarzutów, osadzono go w areszcie. Mimo iż podczas prowadzonego śledztwa Marcin S. wnioskował o uchylenie tymczasowego aresztu, sąd jednak nie uwzględnił tego wniosku.
Na początku przed kościerskim sądem ruszył proces w tej sprawie. Z uwagi na to, że jawność procesu mogłaby wywołać zakłócenie spokoju publicznego, sędzia zadecydował, że będzie on toczył się za zamkniętymi drzwiami. Podczas pierwszej rozprawy wyjaśnienia złożył oskarżony oraz przesłuchano trzech świadków.
Kilka dni później Sąd Rejonowy w Kartuzach VII Zamiejscowy Wydział Karny w Kościerzynie wydał postanowienie, z którego wynika, że w ocenie sądu rejonowego, sądem właściwym do rozpoznania tej sprawy jest sąd okręgowy.
Po rozpatrzeniu sprawy Sąd Okręgowy utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego w Kartuzach w przedmiocie właściwości.
- Znaczy to, że sprawę od początku prowadzić będzie Sąd Okręgowy w Gdańsku. Zarzuty są określone aktem oskarżenia wniesionym przez prokuratora. Natomiast sąd rejonowy doszedł do wniosku na podstawie dotychczas przeprowadzonego postępowania, że czyn zarzucony oskarżonemu może być kwalifikowany z surowszego przepisu, dla którego właściwy jest właśnie sąd okręgowy. Nie przesądza to jednak końcowego wyniku postępowania - wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Tomasz Adamski.
Do sprawy wrócimy.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze