Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał w mocy wyrok kościerskiego wymiaru sprawiedliwości, a tym samym prawomocnie skazał proboszcza z Rekownicy za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Duchowny musi zapłacić grzywnę, świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej a także przez dwa lata ma zakaz prowadzenia pojazdów.
Przypomnijmy, że w styczniu 2015 roku w Będominie policjanci patrolujący okolice zatrzymali do kontroli VW Sharana, za kierownicą którego siedział 53-letni mężczyzna. Wyczuli od kierowcy woń alkoholu i poddali go badaniu alkotestem. Okazało się, że mężczyzna wydmuchał ponad promil alkoholu. Nie posiadał przy sobie też żadnych dokumentów. Zatrzymanym okazał się proboszcz parafii w Rekownicy, który jechał na mszę do sąsiedniej miejscowości.
Zbigniew W. skazany został na karę 1.000 złotych grzywny. Orzeczono też wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat, świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 1.000 złotych oraz został obciążony kosztami sądowymi w kwocie 1.345,67 zł.
Proboszcz z Rekownicy odwołał się jednak od wyroku. Pod koniec kwietnia Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzył apelację.
- Zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. Od oskarżonego zasądzono 100 zł tytułem opłaty za II instancję oraz obciążono go pozostałymi kosztami procesu odwoławczego - informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Tomasz Adamski.
Wyrok sądu II instancji jest prawomocny. Stronom służy jedynie nadzwyczajny środek zaskarżenia, a mianowicie skarga kasacyjna.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze