Reklama

Prezes PUDM-u skazany za składowanie odpadów w mieście

Na karę grzywny w wysokości 3.000 zł został skazany kościerski przedsiębiorca Stanisław K., który w 2015 roku na jednej z działek przy ulicy Wita Stwosza w Kościerzynie składował między innymi odpady asfaltowe i pokrewne. Gospodarka odpadami na nieruchomości do tego nieprzeznaczonej, zarówno w ocenie biegłego z zakresu środowiska, jak i sądu, stwarzała zagrożenie dla środowiska oraz powodowała uciążliwości dla okolicznych mieszkańców.

O sprawie pisaliśmy już jesienią 2015 roku, kiedy z prośbą o interwencję zwrócili się do nas mieszkańcy ulicy Wita Stwosza. Jak mówili, na sąsiadującą z nimi działkę jedna z lokalnych firm zwoziła asfalt w postaci kawałków oraz frezów, elementy płyt zalanych smołą, zmielony beton, elementy betonowe, ziemię, żwir, czy podsypkę pod asfalt. Gdy odpadów przybywało, mieszkańcy skontaktowali się z właścicielem firmy, by zaprzestał uciążliwej dla nich działalności i degradacji środowiska naturalnego. Ten jednak miał stwierdzić, że uzyskał zgodę na składowanie na tejże działce odpadów i nie zamierza tego zaprzestać.

Mieszkańcy wystosowali do Urzędu Miasta w Kościerzynie wniosek o wstrzymanie użytkowania terenu niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. W odpowiedzi usłyszeli, że przed wszczęciem postępowania administracyjnego niezbędne jest ustalenie właściciela działki. Wówczas toczyły się bowiem sprawy spadkowe, gdyż współwłaściciele tegoż terenu nie żyją.

Burmistrz Michał Majewski, podczas spotkania, które pod koniec września zorganizowali mieszkańcy, nie widział problemu, a całą sprawę upatrywał jako konflikt sąsiedzki. Wtenczas według niego, pozostało mu jedynie "poproszenie Stasia" - jak zwracał się do kolegi - o uprzątnięcie terenu. Dopiero 8 października burmistrz Kościerzyny wszczął postępowanie administracyjne w sprawie składowania odpadów na działce. Decyzją z dnia 5 listopada, nakazał Przedsiębiorstwu Usług Drogowo-Mostowych usunięcie odpadów z działki, w tym odpadów niebezpiecznych.

O podejrzeniu przestępstwa powiadomiono też policję. Z uwagi na stwierdzenie, że czyn nie wypełnia znamion czynu zabronionego, dochodzenie umorzono. Wszczęto natomiast postępowanie o wykroczenie. W toku podjętych działań, 2 września 2015 roku funkcjonariusze dokonali oględzin przedmiotowej działki. Jak wynika z protokołu, znajdowały się na niej płyty betonowe, kostka brukowa, pozostałości typu asfalt, tłuczeń, kamień, żwir, krawężniki, palety, czy pierścienie betonowe.

Postępowanie zakończyło się skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie prezesa PUDM-u. Został on obwiniony o to, że w okresie od 1 lipca do 2 września 2015 roku na działce przy ulicy Wita Stwosza w Kościerzynie prowadził gospodarkę odpadami niezgodnie z nakazem powodując dla okolicznych mieszkańów uciążliwości w postaci powodowania hałasu i nadmiernego zapylenia. Obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

W efekcie w czerwcu 2016 roku przed Sądem Rejonowym w Kościerzynie ruszył proces, podczas którego między innymi przesłuchano świadków, jak i wystąpiono o opinię biegłego z zakresu ochrony środowiska. Biegły po dokonaniu wizji lokalnej na działce, wskazał, że na jej terenie nie ma żadnej powierzchni utwardzonej, a co za tym idzie składowane na gruncie między innymi odpady asfaltowe i pokrewne, stanowiły zagrożenie dla środowiska.

Przed tygodniem sąd zamknął przewód sądowy i oddał głos stronom postępowania.

- Obwiniony jest inteligentnym, wykształconym człowiekiem. Dziwię się takiemu postępowaniu. Odmówił nawet burmistrzowi, który prosił go o uprzątnięcie terenu. Dzisiaj tworzy taką atmosferę, jakby w ogóle nie był na tej działce. Jest to nie do pomyślenia, że nawet nie przeprosił mieszkańców, bo uważa, że nie ma za co. Jest takie powiedzenie, że nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Gdyby obwiniony mieszkał w moim miejscu, zresztą wymarzonym, i spotkał się z taką sytuacją, to myślę, że przy jego temperamencie, sprawa mogłaby się zakończyć inaczej. Wnoszę o uznanie obwinionego winnym - podkreślał w mowie końcowej, oskarżyciel posiłkowy Antoni Zaremba.

Obrońca obwinionego wnosił z kolei o uniewinnienie Stanisława K. od zarzucanego mu czynu.

- Obwinionemu zarzuca się prowadzenie gospodarki odpadami niezgodnie z nakazem. W pierwszej kolejności, aby moc przyjąć, iż obwiniony podlega odpowiedzialności w myśl ustawy o odpadach, należałoby wyjść od definicji odpadów. Zgodnie z ustawą odpadami są substancje lub przedmioty, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do pozbycia których jest zobowiązany. Biegły stwierdził, że te przedmioty, które stwierdzono w inkryminowanym czasie na działce, są to przedmioty, których posiadacz nie zamierzał się pozbyć. Nie można więc mówić o tym, że była prowadzona jakakolwiek gospodarka odpadami, albowiem nie były to odpady, tylko materiały służące do dalszego wykorzystania w procesie budowy dróg. Z daleko idącej ostrożności procesowej, nawet gdyby uznać, że gospodarka odpadami była prowadzona, aby moc skazać obwinionego należałoby przyjąć, że powodował on zagrożenie dla wody, roślin i zwierząt. Należy podkreślić to, co wskazał biegły, że nie jest możliwe jednoznaczne stwierdzenie, że doszło do zagrożenia bez przeprowadzenia badań gruntu. Takie badania nie zostały przeprowadzone - zaznaczał obrońca obwinionego, Adam Gautier.

W poniedziałek przed kościerskim wymiarem sprawiedliwości zapadł wyrok w sprawie. Sąd uznał Stanisława K. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3.000 zł oraz obciążył go kosztami procesu.

- Sąd uznał, że obwiniony w okresie od lutego 2015 roku do 14 listopada 2015 roku na działce przy ulicy Wita Stwosza w Kościerzynie prowadził gospodarkę odpadami w sposób niezapewniający ochronę życia i zdrowia ludzi oraz środowiska powodując zagrożenia dla wody, powietrza, gleby i roślin oraz uciążliwość poprzez hałas i zapylenie dla okolicznych mieszkańców, czym w pełni wyczerpał znamiona wykroczenia określonego w ustawie o odpadach - uzasadniała wyrok sędzia Krystyna Lemańczyk - Brzoskowska.

- Po pierwsze należy wskazać, że ochrona środowiska, życia i zdrowia ludzi jest zagwarantowana aktem najwyższej rangi - Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Każdy zobowiązany jest do postępowania w sposób zgody z zasadami gospodarki odpadami. Każdy, a więc posiadacz odpadów, czyli wytwórca, osoba fizyczna, osoba prawna, jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, będąca w posiadaniu odpadów, a także na skutek przyjętego przez ustawę domniemania władający powierzchnią ziemi, o ile nieruchomości tej znajdują się odpady. W szczególności posiadacz odpadów musi postępować tak, aby nie powodować zagrożenia dla wody, powietrza, roślin, gleby, zwierząt oraz nie powodować uciążliwości poprzez zapach lub hałas. Nakaz ten dotyczy wszystkich posiadaczy odpadów, w tym również obwinionego - kontynuowała.

Wyrok jest nieprawomocny.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    poeta - niezalogowany 2017-04-14 20:13:48

    Nosił wilk razy kilka i ponieśli wilka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ale "Pan Stasiu"... - niezalogowany 2017-04-13 07:06:04

    zadba o "nas" będzie nam budował piękne "równe" drogi bez nierównych studzienek które nie będą się rozpadać PO kilku latach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ale jaja - niezalogowany 2017-04-12 22:33:50

    Do zwiazku ją dać :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości