Kontrowersyjny temat połączenia miasta i gminy powraca niczym przysłowiowy bumerang. Tym razem do tej kwestii postanowił się odnieść wójt gminy Grzegorz Piechowski, który nie zostawia suchej nitki na pomyśle burmistrza Michała Majewskiego.
Na naszych łamach kilkukrotnie pisaliśmy o inicjatywie burmistrza Michała Majewskiego, któremu marzy się połączenie dwóch odrębnych samorządów – miasta oraz gminy Kościerzyna. Od pierwszej chwili, gdy ta koncepcja została oficjalnie ogłoszona, przeciwni byli jej radni gminy wiejskiej Kościerzyna.
To jest nieuchronne
Burmistrz Michał Majewski, w ostatniej rozmowie z naszym portalem, co miało miejsce w listopadzie minionego roku, tłumaczył, jakie argumenty przemawiają za realizacją jego pomysłu.
- Przyznam, że nie rozumiem skąd się bierze opinia wśród niektórych radnych, że ja siłą chcę narzucić połączenie miasta i gminy. To jest całkowite niezrozumienie tematu. Ja jedynie twierdzę, że jest to nieuchronne i może ułatwić wiele spraw. Uchwała, która ostatecznie nie przeszła w czasie głosowania, miała charakter intencyjny, miała być pierwszym krokiem w kierunku zacieśnienia współpracy pomiędzy samorządami, która jest po prostu konieczna ze względu na wiele wspólnych tematów. Każdy, kto pracuje w samorządzie powinien o tym wiedzieć, że uchwała intencyjna nie powoduje natychmiastowego połączenia. To miało być zielone światło dla dalszej współpracy. My, jako miasto staramy się współpracować z gminą, czego przykładem może być wakacyjny program nagrywany przez TVP, na co miasto przeznaczyło odpowiednie środki, natomiast gmina nie. Pomimo tego, we współpracy z telewizją pokazaliśmy atrakcje zlokalizowane nie tylko na terenie Kościerzyny, ale również na terenie gminy wiejskiej Kościerzyna. I to jest chyba najlepszy dowód, że my chcemy współpracy, mimo różnic między samorządami – przekonywał w listopadzie Michał Majewski.
Teraz do kwestii połączenia gmin postanowił jeszcze raz się odnieść wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski, który wydał w tej sprawie oświadczenie. Nawiązał w nim między innymi do sesji Rady Miasta, podczas której był głosowany projekt uchwały o połączeniu gmin.
Decyzje za naszymi plecami
- Trudno sobie wyobrazić, a tym bardziej zaakceptować sytuację, w której jeden z sąsiadów próbuje przygotowywać decyzję dotyczącą drugiego bez jego wiedzy i przyzwolenia. W tej opisywanej sytuacji mamy jednak do czynienia właśnie z takim postępowaniem. Pan Burmistrz – mimo mojej prośby, aby wycofać projekt uchwały Rady Miasta Kościerzyna (ostatecznie nie uzyskał on akceptacji tejże Rady, co należy uznać właśnie za wyraz troski o nasze wspólne, sąsiedzkie relacje) dotyczący połączenia naszych samorządów – nie zrobił tego i dalej utrzymuje, że „połączenie miasta i gminy to przyszłość daleka, ale konieczna”. Jestem przekonany (tak też wynika z przepisów prawa), że o ewentualnym połączeniu naszych samorządów mogliby zdecydować tylko ich mieszkańcy, czyli mieszkańcy miasta i gminy Kościerzyna. Nie jest to decyzja leżącą w gestii burmistrza czy też wójta - stwierdza Grzegorz Piechowski.
Śledząc dalsze fragmenty wydanego oświadczenia możemy też przeczytać:
- Od wielu lat będąc na naszych zebraniach wiejskich nigdy od nikogo nie usłyszałem pomysłu zmierzającego do połączenia naszych samorządów. Pamiętam również kampanię wyborczą z 2010 roku, gdzie rywalizowałem o fotel Wójta Gminy Kościerzyna z obecnym Zastępcą Burmistrza panem Tomaszem Nadolnym, gdzie próbowano przypiąć mi łatkę tego, który właśnie będzie zmierzał do połączenia naszych samorządów. Wówczas, jak i teraz odpowiadam jednoznacznie, że moim zdaniem nasze samorządy powinny pozostać autonomiczne podejmując partnerską współpracę wszędzie tam, gdzie wymaga tego interes naszych mieszkańców. Chciałbym kilka chwil poświęcić na prezentowane argumenty Pana Burmistrza mające ukazywać zasadność tego pomysłu. Pan Burmistrz podkreśla, że mieszkańcy naszej gminy korzystają z dóbr infrastruktury miejskiej np. basenu czy kina, a koszty utrzymania tejże infrastruktury leżą tylko i wyłącznie po stronie miasta. To samo ma dotyczyć parkingów, przystanków PKS itp. W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę Panu Burmistrzowi na absolutny brak zasadności tych argumentów. Korzystanie z infrastruktury miejskiej wiąże się bowiem z pokrywaniem opłat ustalonych przez miasto lub instytucje od miasta zależne. Dotyczy to tak basenu, kina jak i lodowiska. Dodam, że Gmina Kościerzyna w ramach Gminnej Karty Dużej Rodziny dofinansowuje naszym mieszkańcom 50 procent kosztów (ustalanych przez miasto Kościerzyna) tych biletów, a środki te trafiają bezpośrednio do kasy miasta, czy też instytucji od miasta zależnej – podkreślił wójt.
Z gminy do miasta idą konkretne pieniądze
Wójt gminy Kościerzyna w oświadczeniu odniósł się jeszcze do kwestii korzystania przez dzieci z gminy Kościerzyna z infrastruktury szkolnej i przedszkolnej, zaznaczając, że za każdym dzieckiem idzie określona kwota subwencji oświatowej, a za uczęszczanie najmłodszych do przedszkoli i żłobka, gmina płaci ustalone z miastem stawki. Grzegorz Piechowski zwrócił też uwagę na ostatni ranking samorządów za lata 2017-2019, z którego wynikało, że gmina na tle innych samorządów wydatkuje najmniej środków w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
- W tych wyliczeniach skrzętnie pomija się fakt, że Gmina Kościerzyna przekazała w tym czasie kwotę blisko 3,4 mln zł jako dotację na modernizację dróg powiatowych na terenie naszej gminy, realizowaliśmy za kwotę blisko 6 mln zł (projekt został zakończony w 2020 r. – wartość części realizowanej na terenie naszej gminy to kwota blisko 8 mln zł) wspólnie z miastem Kościerzyna (liderem) projekt termomodernizacji naszych 11 budynków użyteczności publicznej (szkoły, sale wiejskie i budynki UG,) gdzie środki pomimo że wydatkowe na terenie gminy, przypisane były do budżetu miasta Kościerzyna (takie są zasady realizacji tego typu projektów). Gdyby te środki dodano do wydatków inwestycyjnych naszej gminy (a tak powinno być) sytuacja byłaby zupełnie inna. To jednak wymaga zaangażowania i głębszej analizy, a na to jak widać nie zawsze jest ochota i czas – stwierdził wójt.
Kończąc swoje oświadczenie, wójt gminy Kościerzyna wyraża jednak nadzieję, że współpraca między samorządami będzie się odbywać na partnerskich warunkach i będzie powodem do dumy i zadowolenia.
Trochę historii
Warto na koniec wspomnieć, że po zmianach ustrojowych w naszym kraju, które nastąpiły na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego wieku, gminom nadano zdecydowanie szersze uprawnienia aniżeli miały one w okresie Polski Ludowej. A stało się tak za sprawą ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym, której przepisy weszły w życie w maju tego samego roku. Wówczas powstała jedna jednostka administracyjna w postaci gminy miejsko-wiejskiej, którą było miasto i gmina Kościerzyna. Taka sytuacja nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 września 1991 doszło do rozdziału gminy miejsko-wiejskiej na gminę miejską Kościerzyna oraz gminę wiejską Kościerzyna, co stało się faktem 1 stycznia 1992 roku. Pierwszym wójtem gminy Kościerzyna został wtedy Waldemar Tkaczyk, który wcześniej pełnił funkcję pierwszego burmistrza miasta i gminy Kościerzyna, co miało miejsce w latach 1990-1991.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przestańcie już odgrzewać ten stary kotlet !
moze miasto do gminy dolaczy,,,,,
Lepiej stwórzmy jeszcze ze dwie instytucje samorządowe by zatrudnić w nich wszystkich mieszkańców.
ten wójt nigdy z niczego nie jest zadowolony...zawsze bleczy o wszystko
Hahaha !!! to ten burmistrz myśli ??????
Majewski - jak ty wszystkich męczysz swoją obecnością. Odejdź wreszcie i nie zatruwaj atmosfery. I ogol się, bo wyglądasz jak zbieracz puszek.
Proszę nie obrażać zbieraczy puszek !!!
Uważam pomysł burmistrza za pozbawiony sensu i krzywdzący dla gminy. Panie burmistrzu proszę zacząć rozwijać nasze miasto, realizować nowe, ciekawe projekty, a nie próbować podszywać się pod liczne działania gminy. Prosimy o działania na rzecz miasta.
Panie burmistrzu- Kibicuje z całego serca. Mądre decyzje, trzymam kciuki za Kogoś Kto potrafi sprzeciwić się innym. Odważnie i o to chodzi !
Zły pomysł, a nie odważna decyzja. Proszę zobaczyć jakie są inwestycje w mieście i w gminie. Jaki pan taki kram...
Troszkę mało tej wazeliny!!! Dawaj więcej i śpiewaj łubu dubu, łubu dubu ....
Dobry pomysł - trzeba zrobić referendum - większość poprze burmistrza
rzygac mi się chce jak czytam ten bełkot płynący z urzędu miasta... może by tak przenieść siedzibę gminy do Skorzewa, Wielkiego Klincza albo Łubiany... to by utarło nosa burmistrzowi...
Raczej do Nowego Klincza, tereny przy obwodnicy 4/5 mieszkańców Gminy miało by znacznie łatwiejszy dostęp.. gorzej mieli by tylko mieszkańcy Skorzewa i wybudowania ....
Gmina powinna bys osobno nie z urzedem miasta poniewaz urzad miasta nic nie robi zeby przyciagnac jakiegos inwestora co by stowrzyl jakas duza firme a nie tylko kolejne sklepy , powinna byc jakas strefa ekonomiczna, wojt przynajmniej cos robi a burmistrz- zbieracz puszek nic. Do tego jeszcze pracownicy gminy by stracili prace i gdzie by pili kawe i zagryzali ciastkiem mimo wszystko popieram wojta
Beznadziejnie zarządzane miasto nie ma pomysłu na nic ...Zobaczmy jak wygląda kąpielisko miejskie a jak kąpieliska wiejskie .... i w każdym innym temacie tak samo .
Może lepiej połączyć Urząd Miasta i Starostwo Powiatowe? To chyba sensowniejsze.
Przestańcie już odgrzewać ten stary kotlet !
moze miasto do gminy dolaczy,,,,,
Lepiej stwórzmy jeszcze ze dwie instytucje samorządowe by zatrudnić w nich wszystkich mieszkańców.