Od lipca płaca minimalna poszła w górę. To drugi już w tym roku wzrost tej stawki wynagrodzenia. To co z pewnością cieszy wielu pracowników, z drugiej strony martwi przedsiębiorców, a także ekspertów.
Przypomnijmy, że pierwszy raz płaca minimalna wzrosła z początkiem roku, a dokładnie 1 stycznia. Zgodnie z decyzją rządu, została ustalona na poziomie 3490 zł, czyli o 480 zł więcej niż wcześniej. Pół roku później, nastąpił kolejny jej wzrost. Od 1 lipca płaca minimalna wynosi już 3600 zł. Pod względem procentowym oznacza to wzrost o ponad 19 procent w stosunku do minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w roku minionym.
Wzrost płacy minimalnej to jeden ze sztandarowych elementów polityki rządu Zjednoczonej Prawicy, którego przedstawiciele nie kryją zadowolenia z takich decyzji.
- Od momentu przejęcia odpowiedzialności za losy państwa mówiliśmy wprost, że naszym celem jest przeprowadzenie reform, które znacznie poprawią sytuację osób pracujących. Zależy nam, by pracownicy byli godnie wynagradzani. Nasz priorytety się nie zmieniają – mówiła na jednej z konferencji prasowych Marlena Maląg, minister Rodziny i Polityki Społecznej.
W podobnym tonie wypowiadał się w czasie swojej wizyty w Kościerzynie premier Mateusz Morawiecki, który został zapytany przez jednego z mieszkańców miasta, czy Polacy powinni nadal pracować za przysłowiową miskę ryżu.
- Nasza polityka prospołeczna jest bardzo szeroka, a robimy to z myślą o naszych obywatelach. W odróżnieniu od naszych przeciwników politycznych. Wystarczy przypomnieć stawki obowiązujące za rządów PO. Ile wtedy zarabiali Polacy za godzinę – 3-4 zł – mówił Mateusz Morawiecki.
Trzeba też wspomnieć, że od lipca wzrosła również stawka godzinowa. Została ona ustalona na poziomie 23,50, czyli o 3,80 zł więcej niż w roku poprzednim.
To co z pewnością ucieszy wielu pracowników, spędza sen z powiek właścicielom małych i średnich przedsiębiorstw. Ci ostatni nie ukrywają, że wzrost kosztów pracy będą musieli przełożyć na swoich klientów.
- W mojej firmie zatrudniam pięciu pracowników. Na rynku działam od niedawna, więc moi pracownicy nie mogą liczyć na wysokie wynagrodzenia np. takie, jakie obowiązują w większych miastach niż Kościerzyna. Tym bardziej, że większość z nich to ludzie młodzi. Oni rozumieją sytuację, jednak kolejny wzrost płacy minimalnej w przypadku pięciu pracowników oznacza, że w porównaniu z minionym rokiem będę musiał wygospodarować ponad 600 zł więcej dla każdego z nich. Nie będę zaklinał rzeczywistości i powiem wprost, że to się odbije na moich klientach, którzy będą musieli zapłacić więcej za nasze usługi – wyjaśnia Stanisław, przedsiębiorca z branży motoryzacyjnej z Kościerzyny.
Krytycznych uwag nie szczędzą również ekonomiści, którzy podkreślają, że każda tego rodzaju podwyżka, to w rzeczywistości kolejny wpływ do budżetu państwa.
- Trzeba sobie jasno powiedzieć, że każda podwyżka oznacza dodatkowe dochody. Jest to główna myśl rządu, który robi to z pełną premedytacją. A płacą za to obywatele, a dokładnie przedsiębiorcy. Gdyby władza rzeczywiście chciała, aby pracownicy zarabiali więcej, to prowadziłaby politykę opartą na schemacie - wynagrodzenie – plus, a podatki – minus. Obecne propozycje to jest polityka, która będzie miała katastrofalne skutki dla wielu branż, między innymi rolniczej, co jest widoczne już teraz. Płaca minimalna, plus stawka godzinowa są już tak wysokie, że wielu producentów zakończy swoją działalność, bo to będzie po prostu nieopłacalne ze względy na zbyt wysokie koszty prowadzenia swojego biznesu – tłumaczy Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha w Warszawie.
Dodajmy na koniec, że w roku 2015 minimalna pensja wynosiła 1750 zł, czyli ponad dwa razy mniej aniżeli w lipcu tego roku. Warto jednak pamiętać, że wówczas ceny różnych towarów były zupełnie inne. Dla przykładu podajemy, że za 1 litr mleka płaciliśmy 2,80 zł, a dziś 4 zł, 1 kg jabłek – 2,74 zł/3.99 zł, 1 kg chleba pszenno-żytniego 4,40/8,30, a cena benzyny 95 – 4.45/6,67.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze