Reklama

Jak autor słów hymnu narodowego spędzał wolne chwile, czyli piknik u Wybickich

Jak wolny czas spędzano na przełomie XVIII i XIX wieku? Jakie były ulubione gry ówczesnych mieszkańców Europy? Co robił w wolnym czasie Józef Wybicki? Odpowiedź na te pytania można było poznać w Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, gdzie zorganizowano „Piknik u Wybickich”.

Nie mieli telewizji, telefonów komórkowych i komputerów, nie chodzili też do kina. Pomimo braku nowoczesnych, współczesnych gadżetów, w wolnym czasie nie mogli narzekać na nudę. Wolne chwile poświęcali zabawie, podczas której trenowali swój umysł, oddając się różnym grom logicznym, ale nie tylko. Tak właśnie wyglądało życie wielu mieszkańców Europy, żyjących na przełomie XVIII i XIX wieku.

Niecodzienną i wyjątkową wędrówkę w czasie można było odbyć odwiedzając w sobotę Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, gdzie zorganizowano „Piknik u Wybickich”. W czasie jego trwania, zwiedzający mieli okazję wysilić swój umysł i wziąć udział w turnieju szachowym, zagrać w zapomniane gry planszowe, takie jak młynek, alquereque czy hnefatafl. Bystre oko i sprawność fizyczna przydała się im również w trakcie gry w cornhole, kubbs czy boule. Wszyscy zainteresowani mogli wziąć także udział w grze w krokieta, przeciąganiu liny, czy w wyścigach w workach.

Reklama

- Jak na prawdziwy piknik przystało, można było spędzić czas w naszym parku, na świeżym powietrzu oddając się różnym grom i zabawom, które już dzisiaj są zupełnie zapomniane. Tylko niektóre z nich są jeszcze znane na południu Europy. Zorganizowaliśmy także turniej szachowy, ponieważ Józef Wybicki grał w szachy m.in. z Napoleonem. Wyniki tych pojedynków wolę przemilczeć, ponieważ nie opłacało się wygrywać z Cesarzem Francuzów. Generalnie, idea tego wydarzenia jest taka, aby pokazać, że nie trzeba komórki, różnych aplikacji, by fajnie spędzić czas. Wystarczy świeże powietrze i dobre chęci, aby dobrze się bawić. Chodziło nam również o to, by pokazać Józefa Wybickiego w inny sposób, że był to człowiek, który wolny czas spędzał oddając się różnym grom – powiedział nam Przemysław Rey, kurator Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie.

Jak się okazało, inicjatywa pracowników Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie przypadła do gustu wszystkim tym, którzy w sobotę wybrali się do placówki w Będominie.

Reklama

- O pikniku dowiedziałam się z facebooka i postanowiłam się wybrać z dziećmi. Chciałam w ten sposób pokazać, że dawno temu ludzie też potrafili się fajnie bawić, nie dysponując telefonami, czy komórkami. Przyznam, że trochę się obawiałam tego, że piknik nie zainteresuje moich dzieci, ale się myliłam. Bardzo im się podobały np. wyścigi w workach. Do tego duże wrażenie zrobiły na nich stroje z ówczesnej epoki, w które ubrani byli pracownicy muzeum – stwierdziła pani Anna z Gdyni.

Warto też dodać, że podczas „Pikniku u Wybickich” zwiedzanie muzeum było darmowe.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości