Ostra dyskusja towarzyszyła sesji budżetowej w Kościerzynie, gdzie radni debatowali nad planem finansowym na rok 2024. Niektórzy rajcy sugerowali, że przyszłoroczny plan finansowy został przygotowany pod wybory samorządowe. Burmistrz Michał Majewski odpierał te zarzuty twierdząc, że nigdy nie posunął się do tego, by inwestycje były realizowane w kontekście politycznych korzyści.
Sesja budżetowa - jedno z najważniejszych wydarzeń roku - rozpoczęła się od konfrontacyjnej wymiany zdań między burmistrzem a radnym Kazimierzem Stoltmannem. Radny zanim przedstawił swoje uwagi, odniósł się do wywiadu burmistrza w naszym portalu.
- Oglądałem wywiad pana burmistrza na portalu kościerski.info i przyznam, że jestem szczerze zdziwiony. Nie ma żadnych porażek? Skromność nie jest najmocniejszą pana stroną – stwierdził radny Stoltmann.
Kazimierz Stoltmann następnie skonfrontował burmistrza z zapewnieniami z kampanii wyborczej z 2018 roku, dotyczącymi rewitalizacji terenu za Urzędem Miasta, punktu obsługi dla przedsiębiorców i systemu wypożyczalni rowerów. W swojej krytyce odniósł się także do funkcjonowania Młodzieżowej Rady Miasta.
Burmistrz, odpierając zarzuty, wskazał na nieprzewidywalne skutki pandemii COVID-19, które wpłynęły na opóźnienia w realizacji planów rewitalizacyjnych. Co do wypożyczalni rowerów, argumentował brakiem zainteresowania ze strony podmiotów świadczących tego typu usługi. W kwestii Młodzieżowej Rady Miasta obiecał analizę i szukanie optymalnych rozwiązań.
- W sprawie Młodzieżowej Rady Miasta jest to otwarty temat. Analizujemy go i staramy się wypracować jak najlepsze rozwiązania, ponieważ dotychczasowe doświadczenie pokazało, że młodzi radni, którzy rozpoczęli studia, zazwyczaj nie brali udziału w obradach Młodzieżowej Rady Miasta – mówił Michał Majewski.Reklama
Kolejne krytyczne pytania skierował radny Tomasz Szala, chociaż docenił zdolność samorządu do pozyskiwania środków na inwestycje. Szala pytał, dlaczego flagowe projekty, takie jak zagospodarowanie terenu wokół Jeziora Gałęźnego, Parku Miejskiego i hali sportowej, rozpoczną się dopiero wiosną 2024 roku, tuż przed wyborami. Zauważył także znaczny wzrost środków na organizacje pozarządowe i promocję miasta oraz wyraził niepokój związany z prognozowanym zadłużeniem na poziomie 40 mln zł.
- Dlaczego przez 4 lata zbywano głosy mieszkańców, moje wnioski i interpelacje, zarzucając jednocześnie brak odpowiedzialności, gdy walczyłem o park, a szczególnie o plac zabaw? Musieliśmy czekać do budżetu, nazwijmy – wyborczego, aby władze pochyliły się nad tym problemem. Osobiście uważam i jest to moje subiektywne zdanie, że pan burmistrz jako sympatyk i zwolennik PiS, który umiejętnie wykorzystał ten fakt w postaci zdobycia środków finansowych, mógł sięgnąć po nie szybciej – stwierdził radny Szala.Reklama
Burmistrz Michał Majewski stanowczo zaprzeczył, że budżet jest budżetem wyborczym.
- Decyzje o przesunięciu niektórych inwestycji były podyktowane realnymi możliwościami finansowymi, a nie dążeniem do politycznych korzyści. Miały swoje uzasadnienie merytoryczne, a nie wyborcze. Złotówki na swoje potrzeby nie zabrałem i nigdy tego nie zrobię. Moje sympatie polityczne są wszystkim znane i tego się nie wypieram. Niektóre zadania zostały przesunięte na przyszły rok z pełną świadomością z mojej strony, a wszystko po to, by następcom nie zostawić bałaganu. Wiele inwestycji rozpocznie się w przyszłym roku i nie będą skończone przed wyborami zaplanowanymi na kwiecień, więc sugerowanie, że ma to związek z kampanią wyborczą jest czystą insynuacją – odpowiedział burmistrz.Reklama
W dyskusję włączył się wiceprzewodniczący Rady Miasta Kościerzyna, Tomasz Dargacz, który bronił osiągnięć burmistrza w zakresie pozyskiwania środków zewnętrznych. Dargacz zaznaczył, że burmistrz zdołał zdobyć prawie 180 mln zł na inwestycje, co świadczy o jego umiejętnościach w zakresie pozyskiwania funduszy.
Radny Kazimierz Stoltmann oraz Tomasz Szala zarzucili burmistrzowi wysokie zadłużenie miasta i brak Budżetu Obywatelskiego w ostatnich latach. Majewski podkreślił, że dług i planowana jego obsługa są kontrolowane, a inwestycje planowane są z myślą o długofalowym rozwoju miasta.
Ostatecznie uchwała budżetowa została przyjęta przez 11 radnych, 6 wstrzymało się od głosowania, a nikt nie zagłosował przeciw. Dochody miasta na rok 2024 szacowane są na 156,5 mln zł, a wydatki planowane są na prawie 166 mln zł. Na inwestycje przeznaczono 38 mln zł, a będą obejmować m.in. przebudowę ulic - Kowalskiej, Jeziornej i Świętojańskiej, budowę hali sportowej, modernizację Parku Miejskiego oraz zagospodarowanie terenu przy Jeziorze Gałęźnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze