Reklama

O odsunięciu Prawa i Sprawiedliwości od władzy rozmawiano w Kościerzynie

Jak odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy? Na to pytanie próbowano znaleźć odpowiedź podczas spotkania mieszkańców z przedstawicielami partii opozycyjnych. Najczęściej wskazywano, że taki cel może być osiągnięty, gdy partie reprezentujące opozycję wystartują w najbliższych wyborach z jednej listy. Zdaniem niektórych uczestników spotkania, powinno do tego dojść bez względu na różnice światopoglądowe, które reprezentują poszczególne środowiska polityczne. Pojawiły się też głosy, że, aby zwyciężyć w wyborach, partyjni liderzy powinni odłożyć własne ambicje na dalszy plan.

Z mieszkańcami powiatu kościerskiego spotkali się powiatowi przedstawiciele partii opozycyjnych, a także parlamentarzyści. Było to kolejne spotkanie reprezentantów opozycji, które miało miejsce w ostatnich miesiącach w naszym regionie. Przypomnijmy, że jesienią minionego roku do Kościerzyny przyjechali parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej.

W rozmowach, które były poświęcone zbliżającym się wyborom parlamentarnym, uczestniczyli również samorządowcy, a także lokalni aktywiści. Wiodącym tematem spotkania była kwestia odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Nic więc dziwnego, że rozmowy sprowadziły się do konstruowania list wyborczych. Przedstawiciele powiatowych struktur największych partii politycznych prezentowali m.in. swoje poglądy na tę kwestię.

Reklama
- Wypowiem się w swoim imieniu. Uważam, że w jedności siła i tak sadzą również inni przedstawiciele lewicy w powiecie kościerskim. Problem lewicy nie polega na tym, że nie chce ona iść wspólnie z innymi do wyborów, ale na tym, że nie wszyscy chcą być z nami. Problem ze wspólną listą jest taki, że jak każda, piękna idea, może nie być zrealizowana. Trudno mi się wypowiadać w imieniu partii, ale uważam, że osobiste ambicje trzeba odłożyć na bok. Trzeba je złożyć na ołtarzu dobra, którym jest zwycięstwo demokratycznej opozycji – podkreślił Ryszard Winnicki, przedstawiciel Nowej Lewicy.
Ryszard WinnickiRyszard Winnicki

Z kolei szef Polskiego Stronnictwa Ludowego w powiecie kościerskim Jerzy Bławat, stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie dwóch list wyborczych. Zaznaczył, że przedstawiciele partii opozycyjnych powinni szukać wspólnej płaszczyzny do porozumienia, a nie eksponować tych elementów, które różnią poszczególne środowiska polityczne.

Reklama

Wspólną listę, jako receptę na pokonanie PiS w nadchodzących wyborach, wskazał senator Koalicji Obywatelskiej senator Stanisław Lamczyk.

- To byłoby najlepsze rozwiązanie, ale nie można nikogo zmuszać. Te wybory trzeba wygrać zdecydowanie, ponieważ musimy być przygotowani na veto prezydenckie. Mam nadzieję, że poszczególne partie zmienią swoje dotychczasowe zdanie i wspólna lista stanie się faktem – podkreślił senator Lamczyk.
Stanisław LamczykStanisław Lamczyk

Zdaniem Moniki Jaskulskiej, aktywistki, działaczki społecznej i asystentki posłanki Barbary Nowackiej, najbliższe wybory to walka o wolność i demokrację w Polsce.

Reklama
- Nie możemy się oszukiwać. To jest walka o wolność i demokrację w naszym kraju, dlatego kwestie światopoglądowe nie powinny nas dzielić. Wielokrotnie pokazaliśmy, że niezależnie od światopoglądu, potrafimy się zjednoczyć. Dzisiaj, mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją, gdy prokuratura i wymiar sprawiedliwości są ręcznie sterowane i działają na rzecz jednego człowieka. Afera goni aferę, ale po zwycięskich wyborach to wszystko powinno być rozliczone.  – stwierdziła Monika Jaskulska.
Monika JaskulskaMonika Jaskulska

W podobnym tonie wypowiedział się Łukasz Przybylski, szef struktur Platformy Obywatelskiej w powiecie kościerskim.

Reklama
- Polska to jest dom nas wszystkich, a jego fundamentem jest demokracja. Ten fundament jest od kilku lat niszczony, a wkrótce może się okazać, że wszyscy będziemy bezdomni. Najważniejsi są mieszkańcy i ambicje należy odłożyć na bok. Jeżeli będziemy się kłócić, to nikt nam nie zaufa – argumentował Łukasz Przybylski.
Łukasz PrzybylskiŁukasz Przybylski

O wsparciu opozycji w nadchodzących wyborach mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Zwrócił uwagę, że samorządowcy będą wspierać działania, które mają służyć demokracji. Podkreślił także, że przedstawiciele władzy samorządowej nikomu nie chcą zabierać miejsc na listach, ale chcą się przyczynić do tego, że w parlamencie będzie zdecydowanie więcej reprezentantów opozycji demokratycznej. Dodał jednocześnie, że jego marzeniem jest jedna, wspólna lista wyborcza. Głos w dyskusji zabrała również posłanka Henryka Krzywonos-Strycharska, legenda Solidarności.

Reklama
- 43 lata temu program był pisany na kolanie, ale gdybyśmy nie mieli nadziei na zwycięstwo w sercach, to z pewnością byśmy go nie osiągnęli. Jeżeli nie pójdziemy tak, jak wtedy – razem, to nie ma mowy o wygranej. Jeśli nadal będziemy przekomarzali się w kwestii list, to już widzę, jak Kaczyński zaciera ręce. Dlatego stańmy na wysokości zadania i pomyślmy o tym, jak odsunąć PiS od władzy – apelowała legenda Solidarności.
Henryka Krzywonos-StrycharskaHenryka Krzywonos-Strycharska

Do tych słów odniósł się Bartosz Szmajchel z Polski 2050.

- Ogromnie szanuję tych wszystkich, którzy walczyli o demokrację ponad 40 lat temu. Sam jako młody chłopak zrywałem czerwone flagi w Gdańsku. Jednak musimy myśleć też o przyszłości. Nie możemy cały czas oglądać się za siebie. Trzeba iść do przodu – stwierdził Bartosz Szmajchel.

Reklama
Bartosz SzmajchelBartosz Szmajchel

Mimo różnicy zdań w kwestii liczby list wyborczych, przedstawiciele partii opozycyjnych jednogłośnie przyznawali, że liderzy partyjni powinni nadal prowadzić ze sobą dialog, bo tylko on może zagwarantować zwycięstwo w jesiennych wyborach. W tej kwestii wypowiedziała się również Alicja Żurawska, starosta kościerski.

- Chciałabym zaapelować do uczestników tego spotkania, by porozmawiali ze swoimi liderami, aby ci poszli po rozum do głowy i stworzyli jedną, wspólną listę. Proszę zobaczyć, że po drugiej stronie mamy jedną partię. Jeżeli nawet będą dwie listy, to to już będzie sukcesem. Czas nie działa na korzyść, ale cały czas mam nadzieję, że partie się dogadają w tej kwestii – powiedziała Alicja Żurawska.

Reklama
Alicja ŻurawskaAlicja Żurawska

Dodajmy na koniec, że organizatorem spotkania przedstawicieli partii opozycyjnych w Kościerzynie była Fundacja Wspólnie do Demokracji.

Czy partiom opozycyjnym uda się stworzyć wspólną listę?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości