Reklama

Noc grozy w pow. kościerskim. Katastrofa, która zmieniła nasz region!

Noc z 11 na 12 sierpnia 2017 roku zmieniła oblicze powiatu kościerskiego na zawsze. Potężny żywioł, który przeszedł przez gminy Lipusz i Dziemiany, zrównał z ziemią lasy, uszkodził setki domów, sparaliżował życie mieszkańców. Siła wiatru, sięgająca w porywach ponad 150 km/h, była porównywana do huraganów tropikalnych. Lata po tragedii wciąż widać jej ślady, a pamięć o tamtej nocy pozostaje żywa.

Noc z 11 na 12 sierpnia 2017 roku na zawsze wpisała się w historię powiatu kościerskiego jako jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń w dziejach regionu. Potężna nawałnica, która przeszła przez gminy Lipusz i Dziemiany, zniszczyła tysiące hektarów lasów, setki budynków oraz infrastrukturę. Choć minęły już lata, mieszkańcy wciąż pamiętają tamte dramatyczne chwile, kiedy wicher o prędkości przekraczającej 150 km/h niszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze.

Najgwałtowniejsza burza tamtej nocy przeszła w pasie od Dolnego Śląska, przez Wielkopolskę i Kujawy, aż po Pomorze. Jej siła była porównywana do huraganów, a prędkość wiatru sięgała 120 km/h, w porywach nawet więcej. W powiecie kościerskim najbardziej ucierpiało Nadleśnictwo Lipusz. Z 23 tysięcy hektarów lasu aż 18 tysięcy zostało zniszczonych, a ponad 4 tysiące hektarów – całkowicie zdewastowanych. Od tamtej pory trwają mozolne prace nad przywróceniem drzewostanu.

Reklama

Około godziny 23 w piątkowy wieczór zawyły pierwsze syreny strażackie. Druhowie nie zdawali sobie sprawy, że wyjazd tej nocy oznacza tygodnie walki z żywiołem. Drogi były zablokowane przez powalone drzewa, wiele budynków straciło dachy, a część gospodarstw – dostęp do prądu i wody.

Trzebuń – wieś na linii frontu żywiołu

Największe straty w gminie Dziemiany odnotowano w sołectwie Trzebuń. Uszkodzonych zostało około 60 budynków mieszkalnych – od zerwanych dachów po zalane piwnice. Budynki gospodarcze w wielu przypadkach zostały tak zniszczone, że trudno było je odbudować.

Reklama

- Takiej burzy nie pamiętali najstarsi mieszkańcy. Dachy dosłownie latały nad budynkami, lądowały kilkanaście metrów dalej. Spadały drzewa. Wszystko trwało pół godziny. W każdym gospodarstwie coś zostało uszkodzone – wspominał jeden z mieszkańców Trzebunia.

Inny z mieszkańców opisywał:

- Do tej pory wszystkie gwałtowne burze i intensywne deszcze szczęśliwie nas omijały. To, co działo się w piątek w nocy, jest nie do opisania. Nie grzmiało. Huknęło kilka razy. Nieustannie się błyskało. W pół godziny nawałnica spustoszyła wszystkie lasy, pozrywała dachy, poprzewracała drzewa, połamała słupy energetyczne. Nadal nie mamy prądu i tak szybko mieć nie będziemy. Odbudowa linii energetycznych może potrwać kilka tygodni.

Reklama

Symboliczna pamięć i wdzięczność

W pierwszą rocznicę katastrofy, w Tuszkowach – w gminie Lipusz – stanął 11,5-metrowy krzyż oraz monumentalny obelisk. Wykonany został z drewna powalonego w lasach Tuszków, by symbolicznie połączyć tragedię z nadzieją.

- Inicjatywa ta powstała z potrzeby serca. Nie tyle jednak chcemy upamiętnić to wydarzenie, co podziękować Bogu za ocalone życie. Żywioł spustoszył naszą gminę, ale na szczęście nikt z mieszkańców nie ucierpiał. Przy prawie 12-metrowym krzyżu powstał też obelisk z tablicą, a na niej napis: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny, zachowaj nas Panie. – wdzięczni Panu Bogu za ocalenie życia, mieszkańcy parafii św. Michała Archanioła i gminy Lipusz – mówił w 2018 roku ks. prałat Jan Ostrowski, proboszcz lipuskiej parafii.

Reklama

Bilans strat – skala, której trudno było uwierzyć

Nawałnica zniszczyła w całej Polsce ponad 72 tysiące hektarów upraw. W województwie pomorskim straty oszacowano na ponad 2,7 miliarda złotych. Zniszczeniu uległy tysiące hektarów lasów w 60 nadleśnictwach regionu. Na Pomorzu ucierpiało 31 gmin w 10 powiatach, a wśród nich najbardziej: bytowski, kartuski, chojnicki oraz kościerski, obejmujący Dziemiany, Karsin i Lipusz.

Na likwidację skutków wichury środki pochodziły m.in. z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej – 850 tys. zł, z Sejmiku Województwa Pomorskiego – 2 mln zł na uprzątnięcie drzew z dróg wojewódzkich, 500 tys. zł dla najbardziej poszkodowanych oraz 100 tys. zł na zakup nowych pilarek.

Reklama

Na początku 2018 roku do powiatu kościerskiego trafiła dotacja w wysokości 12 621 440 zł. Z tego: 5 001 840 zł zasiliło budżet powiatu, 3 722 400 zł – gminę Dziemiany, a 3 897 200 zł – gminę Lipusz. Fundusze te przeznaczono na odbudowę, przebudowę i remont 33 odcinków dróg, które ucierpiały podczas kataklizmu.

Ślady na lata

Mimo ogromnych prac od tamtego sierpnia, krajobraz Lipusza i Dziemian na długo pozostał naznaczony pustymi przestrzeniami po lasach. Mieszkańcy, leśnicy i samorządowcy podkreślali, że odbudowa przyrody zajmie dziesięciolecia, a w pełni nigdy nie uda się odtworzyć utraconego ekosystemu.

Reklama

Noc z 11 na 12 sierpnia 2017 roku zapisała się w pamięci ludzi nie tylko jako czas strachu, ale i jako moment niezwykłej solidarności. Sąsiedzi pomagali sobie nawzajem w sprzątaniu i odbudowie, strażacy ochotnicy pracowali dzień i noc, a pomoc finansowa i rzeczowa płynęła z całej Polski.

Katastrofa przypomniała, że siła żywiołu jest nieprzewidywalna i potrafi zmienić krajobraz w ciągu kilkudziesięciu minut. Jednocześnie pokazała, że wspólnota, determinacja i wiara mogą pomóc w podniesieniu się po największych tragediach.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/08/2025 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości